W ciągu kilku ostatnich tygodni moja skrzynka mailowa zgromadziła maile od Czytelników bloga. Dziękuję Wam za te wiadomości - bardzo się cieszę, że jesteście tutaj i poświęcacie swój czas na czytanie moich artykułów :)

Przedstawiam Wam najczęściej zadawane pytania, które pojawiają się w waszych wiadomościach, komentarzach, na twitterze, facebooku i w innych miejscach. Mam nadzieję, że odpowiedzi na nie okażą się przydatne.






Jestem typowym zadaniowcem - i odkąd zaczęłam regularnie stosować moją ukochaną metodę zarządzania czasem, osiągam więcej i szybciej. Dodatkowo wyrobiłam sobie nawyk wykorzystywania czasu w stu procentach. Staram się go nie marnować i po kolei realizuję kolejne rzeczy, nawet jeśli jest to zwykłe malowanie paznokci. Czy nie lepsze jest to, niż totalne nicnierobienie? 
Tak, realizuję plany, jednak wiąże się to z pracą, samodyscypliną i pewnością, że to, co robię to jest to. Nie chcę za kilkanaście lat żałować, że zmarnowałam swoje najpiękniejsze lata.




Ostatnio zaczęłam "5 słów o..." - mały projekt dotyczący przemyśleń związanych z różnymi aspektami sukcesu, rozwoju i samorealizacji. Podoba mi się lekki ton, jaki przyjęłam w tych artykułach. Oprócz tego działam w ramach "W stronę słońca... (lub zdrowia psychicznego), czyli jak rozwinąć swoje możliwości i zadbać o siebie" - przedstawiam w tych postach filozofię Ellisa - wspaniałego psychologa, który pokazuje jak w pozytywny sposób żyć i osiągać swoje możliwości. Oprócz tego piszę zwykłe (niezwiązane z projektami) teksty.



Artykuły na Life Skills Academy są dla mnie szczególnie ważne - chcę, aby były dopracowane i przemyślane. Dlatego staram się, aby każdy z nich był dopieszczony. Moim celem jest pisanie co najmniej raz na 2 tygodnie. Jeśli mam wenę lub kilka godzin zapasu - zasiadam przy klawiaturze częściej.



Jestem psychologiem i trenerem umiejętności osobistych. Jakiś czas temu postanowiłam, że za pośrednictwem mojego bloga nie będę udzielać indywidualnych porad - wolę kontakt osobisty. Właśnie dlatego nie odpowiadam na maile, które zawierają prośby o udzielenie rady. Jeśli masz ochotę spotkać się ze mną, zapraszam na warsztaty w Krakowie. Możesz również umówić się ze mną na indywidualny trening osobisty (formularz zapisów znajduje się tutaj) Od czasu do czasu pojawiam się w innych miastach gdzie przeprowadzam treningi - o tym wspominam na mojej facebookowej stronie. To właśnie tam wrzucam aktualne informacje o mojej trenersko-psychologicznej działalności. Zapraszam!



Kilka miesięcy temu w moim życiu pojawiła się Hania - moja córeczka, z którą spędzam swoje dni. Udaje mi się jednak (między innymi dzięki mojemu cudownemu mężowi!) pogodzić codzienność z pracą. Działam zatem w ramach mojej wymarzonej firmy - sprzedaję w Krakowie żywność ekologiczną i regionalną za pośrednictwem internetu - w tym filmiku mówię o mojej ekscytacji własną firmą. Jest wspaniale, choć pracy mnóstwo (wzięłam księgowość na siebie!). Ponadto wykładam na kursach podyplomowych dla pielęgniarek i prowadzę treningi osobiste oraz szkolenia (także dla firm). Jeśli masz ochotę spojrzeć na moje doświadczenie zawodowe, zobacz na to, co do tej pory zamieściłam na linkedin lub goldenline.




Jak już wspomniałam - staram się nie tracić czasu, a w czasie odpoczynku mimo wszystko staram się sprawić, aby dzień niósł ze sobą choć jedno zrealizowane zadanie. Oprócz tego - chodzę późno spać (nad najbardziej poważnymi projektami pracuję gdy Hania śpi), angażuję męża (czas kąpieli Hani wykorzystuję na pracę lub ogarnięcie domu), wykorzystuję mamę, teściową, ciocie (w okresie miedzyświątecznym udało mi się zrobić bardzo dużo dzięki ich wsparciu). A gdy Hania nie śpi - ten czas jest tylko nasz. Spędzamy go na zabawach, czytaniu książek, spacerach i spotkaniach. Mam nadzieję, że nasi sąsiedzi nie słyszą naszego śpiewu :)



Bardzo się cieszę z każdej rozmowy z czytelnikami mojego bloga - jeśli masz ochotę napisz do mnie wiadomość, możesz również skomentować moje artykuły, wysłać informacje na facebooku, twitterze lub przyłączyć się do mojej społeczności w Pinterest.





Języki obce zawsze będą moją największą pasją. Aktualnie pracuję nad portugalskim (razem z moim M.), hiszpańskim, rosyjskim, angielskim i francuskim. Nie mam zamiaru zrezygnować ze swojej pasji i robię wszystko, aby udało mi się pogodzić swoje życie zawodowe, opiekę nad Hanną i dbanie o rodzinę z tym, co tak ważne.
Pierwsza zasada, której hołduję to obcowanie z językami tak często jak się da. Uwielbiam język polski, jednak mimo to oglądam filmy bez lektorów i napisów, czytam obcojęzyczne książki i odwiedzam przede wszystkim te strony internetowe, które oferują treści w "moich" językach.
Ostatnio odkryłam także program Roseta Stone. Idea jest prosta: twórcy uznają, że skuteczne przyswajanie języków obcych powinno odbywać się podobnie jak nauka języka ojczystego. Zamiast wkuwania słówek, operujesz skojarzeniami, podobnie dowiadujesz się, jak działają reguły gramatyczne. Fenomenalne!
Złotą zasadą w nauce wielu języków jest moim zdaniem unikanie mieszania ich w ciągu doby. Jeśli zajmuję się portugalskim w poniedziałek, nie "bawię się" angielskimi słówkami tego samego dnia. Umysł potrzebuje jednego schematu językowego - w przeciwnym razie nauka nie jest aż tak łatwa.

Jak się uczę? Każdego dnia inny język, mnóstwo kontaktu z brzmieniem, stykanie się z nim jak często się da, poszukiwanie wiedzy i szans na poznanie czegoś nowego. I podróże. O tak.



Który z języków to moja mocna strona? Mówię płynnie po francusku - zaczęłam naukę jeszcze w podstawówce i mam sentyment do tego wspaniałego brzmienia. Choć bardzo późno zaczęłam przygodę z angielskim (miałam 16 lat), dzięki temu, że mieszkałam w Liverpoolu i Londynie przez pewien czas (pracowałam w klubach bingo), posługuję się tym językiem bardzo płynnie. Ok, mam szkocki akcent, jednak pracuję nad bardziej londyńskim :-)
Hiszpania i język hiszpański to moje wielkie miłości - jak na razie pracuję nad znajomością i kultury i języka - podczas ostatniej podróży do Hiszpanii potrafiłam się porozumieć, jednak to nie było dla mnie wystarczające.
Jestem po kursie języka rosyjskiego, natomiast portugalski to nowa fascynacja - moim celem na rok 2013 jest podróż do Porto. Wrzesień. Działam!





Pamiętaj!
Twoja obecność na moim blogu jest dla mnie bardzo ważna - cieszę się, że jesteś, przywitaj się ze mną i powiedz, co sądzisz o tym, co tu zamieszczam. Pamiętaj jednak o tym, że artykuły zamieszczane na mojej stronie są wynikiem mojej ciężkiej pracy - spędzam mnóstwo czasu nad nimi i wkładam w to dużo serca. Pisząc komentarze nie zapominaj o szacunku. Komentarze, które mają mnie obrazić, prowokować kłótnie między czytelnikami, są anonimowe lub związane z trollowaniem, mogą być usunięte. Dziękuję!









*Zdjęcia Urszuli Szkiłądź



[ 10 komentarze... przeczytaj i skomentuj ]

  1. Podczytuję od bardzo dawna - w sumie to już dobry rok! Czytam regularnie i zawsze wtedy kiedy odczuwam potrzebę jakiejś zmiany, motywacji...lub kiedy po prostu potrzebuję dobrej rady.

    Moim zdaniem, to co robisz jest cudowne - widać pasję oraz ciężką pracę w bloga jak i w samorealizację.
    Z niecierpliwością czekam na nowe posty na Life Skills Academy jak i na blogu The Body. Naturally. Oba uwielbiam.

    Pozdrawiam gorąco i przesyłam ciepłe myśli w Twoją stronę.

    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta - BARDZO się cieszę, że jesteś ze mną tak długo!
      I dziękuję Ci za te słowa otuchy i wsparcia - są bardzo potrzebne. Pozdrawiam Cię ciepło!

      Usuń
  2. Niedawno odkryłam Twój blog i wpadłam jak śliwka w kompot :-) Rozwojem osobistym zaczęłam się interesować kilka miesięcy temu, kiedy zaczęło mi przeszkadzać to, że dni przeciekają przez palce, że nie realizuję stawianych sobie celów itp. Na razie jestem w fazie czytania, dowiadywania się, motywowania się i inspirowania. Ruszam, a jakże, od stycznia :-) Na początek 30 days, będzie to dla mnie fajny start i mam nadzieję, że pokażę sama sobie, że można i zmotywuje mnie ten miesiąc do dalszych działań.
    Dziękuję Ci za przejrzystego bloga, pełnego inspiracji i ciekawych, przemyślanych tekstów. Dobrze się Ciebie czyta, wydajesz się być przesympatyczną, profesjonalną i świadomą kobietą. Twój blog jest nie tylko rzeczowy, ale też bije od Ciebie ciepło i kobiecość. Dlatego tak dobrze się tu czuję i na pewno zostanę stałą czytelniczką :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że podoba Ci się u mnie - rozgość się i zaglądaj często :)

      Usuń
  3. Bardzo miło czyta się Twojego bloga. Stwierdzam tak już po przeczytaniu dwóch wpisów, bo bije od Ciebie jakaś dobra energia. Mam nadzieję się nią zarazić. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam Edyto,

    Ktoregos dnia latem zeszlego roku szperalam w interencie, poszukujac informacji na temat dobrego zarzadzania wlasnym czasem.... przegladalam wiele stron i jedna z nich byl twoj blogspot... po przeczytaniu 1go artykuly, powiedzilam sama do siebie, tak to jest to czego szukalam. Przede wszystim zachwycil mnie twoj styl, i sposob na zycie... Wielokrotnie narzekalam, ze nie mam na nic czasu, ze ja jestem ta ostatnia, ze nic dla siebie nie robie, ach stale narzekania i nie posuwalam sie do przodu, tak wiec wyobraz sobie ze wydrukowalam sobie wszystkie twoje artykuly, zalozylam zeszyt rozwojowy , przestydiowalam twoj program 30 days to change, total makeover i niezbednik zwyciezcy, i zabralam sie za wprowadzanie zmian, szczerze mowiac to na poczatku mnie to sporo kosztowalo i do dzisiaj walcze z pewnymi moimi nawykam, ale jestem ogromnie zadowolona z siebie...zrobilam postepy. Okazalo sie ze wszystko jest mozliwe...Uwielbian czytac twoje artykluly z niecierpliwoscia czekam na kolejne, gratuluje i zycze powodzenia i przesylam pozdrowienia z Kalatonii..........

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci za te słowa:) Bardzo się cieszę, ze moje artykuły są dla Ciebie przydatne. I pozdrawiam bardzo - zakochałam sie w Katalonii dwa lata temu i BARDZO zazdroszczę Ci mieszkania w tak wspaniałym miejscu!

      Usuń
  5. Dziekuje za nadeslana odpowiedz, jak widzisz dzisiaj rowniez jestem na twoimi blogspocie. Uzalezniam sie od niego hi... hi..... Wyobraz sobie Edyto, ze ja zazdroszcze Ci Krakowa!!!, twojej sypilani!!!, bibioteki, listy 100 ksiazek do przeczytania, biura w bialym kolorze!!! i wielu wielu innych rzeczy,... ktore realizjuesz w tak jedyny i kobiecy sposob....
    Pozdrawiam
    U nas SZaro i smutno jak w Polsce... poza moim jaskrawo rozowym golfem.....
    Dowidzenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to proszę dodać swojemu życiu kolorów i cieszyć się z tego ciepła, które masz przy sobie:) I zapraszam do realizacji wielu wielu rzeczy, które pragniesz osiągnąć w swoim życiu. U Ciebie też może być białe biuro, książki, spełnione wyobrażenia swojego życia i mnóstwo innych realizowanych planów. Trzymam kciuki! :)

      Usuń


Technologia Blogger.

Translate this!

Mój blog na temat odchudzania:
eporady

Zapisz się do newslettera

Enter your email address:

Delivered by FeedBurner

- Copyright © Life Skills Academy -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -