Napisała : Edyta Zając niedziela, 25 sierpnia 2013




Nie mam pojęcia, dlaczego ten tydzień minął mi tak szybko! Niedawno pisałam Wam o drinkach i górach, a teraz znów nadeszła chwila na zdjęciowe podsumowanie tygodnia. Zastanawiałam się, czy ten post umieścić na blogu The Body. Naturally. (więcej cielesnych rzeczy mam na zdjęciach), ale uznałam, że od czasu do czasu trzeba i tutaj podkreślić znaczenie dbania też o swoje ciało i zmysły ;-)


Właśnie - ciało i zmysły... Jak zaczynacie swoje dni? My postanowiliśmy wprowadzić nową rodzinną tradycję i zorganizowaliśmy w minionym tygodniu petit déjeuner na naszym balkonie. Były croissanty, w tle francuska muzyka i leniwy poranek. Polecam - to dodaje blasku codzienności i zapobiega rutynie.



Rozpoczęliśmy oficjalnie przygotowania do zimy (1). To dziwne - w tym roku z sentymentem myślę o długich zimowych wieczorach, gorącej herbacie i niekończących się seansach filmowych. Do tego (mój cel!) nauka jazdy na snowboardzie i kilka drobnych przyjemności, które nas czekają w tym roku. Narzekanie na porę roku... to chyba nie dla mnie. Wydaje mi się, że kiedy stawiamy przed sobą ekscytujące cele, każdy miesiąc w roku może być piękny i wyczekiwany. Na który miesiąc 2013 roku czekacie lub czekaliście?

Nasze przygotowania w minionym tygodniu polegały przede wszystkim na robieniu przetworów z malin (2 i 3). Tutaj jest przepis na konfiturę, którą zrobiłyśmy (Hania pomagała jak widać). Kilka słoików przygotowałyśmy specjalnie na zimowe odwiedziny u zmarzniętych przyjaciół (jestem pewna, że okazja się znajdzie).




Zniszczyłam ostatnio mój ukochany obiektyw i byłam zmuszona do kupienia nowego. Stwierdziłam zatem, że ten dzień musimy sobie umilić :-) Hania do wózka, pom drodze odwiedziny w Biurze Karier UJ (miałam kilka wspaniałych okazji do robienia tam szkoleń) i wizyta w Shake&Bake (1 i 3). Mimo tego, że miejsce nie jest przystosowane do wózków dziecięcych, przemiła kelnerka pomogła mi jakoś wtaszczyć wielki pojazd Hani do środka. Rozłożyłyśmy się na pufach, zamówiłyśmy czekoladowego shake'a (8,50 zł za duży kubek) i popijając go przeglądałyśmy Calineczkę. Uwielbiam dzieci w kawiarniach :-)

Dostałam ostatnio to wspaniałe masło do ciała z Body Shopu. Uzależniłam się. 


FILMIK TYGODNIA

Bądź jak pies. Proszę :-)

MUZYKA TYGODNIA





Jak było u Was?

[ 15 komentarze... przeczytaj i skomentuj ]

  1. :) U nas też się działo :), bo co by się miało nie dziać! Mother&Baby, góry, początek wielkich zmian... ;) Podobają mi się podsumowania tygodnia. Może i ja wprowadzę je na blogu :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie - my niestety nie dotarliśmy na targi, ale dobrze, że była relakcja u Ciebie. Zrób podsumowanie koniecznie :)

      Usuń
  2. Super pomysł z tymi porankami na balkonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od razu zrobiło się u nas wyjątkowo:)

      Usuń
  3. I u nas tydzień minął ekspresowo! Bardzo twórczo i rodzinnie jednocześnie :)
    A propos jesieni i zimy, to przyznam, że po długim lecie zaczynam tęsknić z utęsknieniem za wylegiwaniem się wieczorami na kanapie pod kocem, świeczkach na stole i moich zimowych szalikach, czapkach i jeansach, za którymi bardzo tęsknie, a w lecie rzadko noszę, bo za ciepło ;)No i narty oczywiście! W tym roku mamy plan, zacząć uczyć jazdy na nartach Amelkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. M. juz zapowiedział, że Hanka zacznie jeździć na desce tak szybko jak się da - już jestem przerażona, ale to dobry pomysł. Będę Cię wypytywać, jak Amelka sobie radziła :)

      Usuń
  4. Pomysł ze śniadaniami na balkonie- jak najbardziej mi odpowiada, zwłaszcza w takim wydaniu....niestety nie posiadam balkonu :(
    Nigdy nie przepadałam za jesienią i zimą (może kiedyś się to zmieni) zdecydowanie wolę te cieplejsze dni....Marzyło mi sie tez zrobienie "zapasów'' zimowych w postaci przetworów,lecz czasu chyba zabrakło? ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrób śniadanie w oknie - jestem pewna, że jakieś masz :)
      Zapasy możesz jeszcze zrobić - trwa sezon na maliny!

      Usuń
  5. Edyto! Chcę Ci tylko powiedzieć, że obejrzałam filmik be more dog dziś rano! I mam hasło na cały tydzień! Dziękuję :) I jestem zdecydowanie more dog :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Ja jeszcze walczę, ale lubię być more dog ;) Genialna idea!

      Usuń
  6. Lubię przyglądać się Twojej codzienności :) Takie śniadania i wspólnie spędzany czas ma masę uroku. I wiesz, w tych szarych miesiącach, które nadchodzą, też chyba najbardziej lubię filmy oglądane pod kocem i z kubkiem gorącej herbaty albo czekolady w dłoni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba w każdym miesiącu roku znaleźć trochę magii :)

      Usuń
  7. W tym roku zima będzie bardziej przyjemna, synek jest już duży, kupimy sanki. W zeszłą jeszcze nie siedział. Bedziemy spacerować, biegać po śniegu. Ale tak naprawdę czekam na jesień, jest coś w jesieni co mnie uspokaja. Daje mi siłę. Może oglądanie przemijania przyrody daje mi takie poczucie że wszystko krąży w przyrodzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo przyjemny posiłek, chociaż nie wyobrażam sobie nie uwieńczenia go papierosem, kawa zaraz smakuje inaczej... z pozdrowieniami, Maria

    OdpowiedzUsuń


Technologia Blogger.

Translate this!

Mój blog na temat odchudzania:
eporady

Zapisz się do newslettera

Enter your email address:

Delivered by FeedBurner

- Copyright © Life Skills Academy -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -