Napisała : Edyta Zając sobota, 24 sierpnia 2013



Jesteś na facebooku lub nie. Niemal każdy z nas ma jakieś zdanie na temat tego portalu. Część użytkowników traktuje facebook jako źródło informacji i miejsce, dzięki któremu pozostaje w kontakcie ze znajomymi z całego kraju lub świata. Nie szaleją na facebooku - nie znajdziesz żadnych aktualności na ich stronie, nie możesz spodziewać się zdjęcia profilowego ani tym bardziej prywatnych informacji. Nie ma szans. Taki użytkownik pojawia się na stronie kilka razy w miesiącu. Na facebooku dobrze sobie żyje druga część użytkowników. Żyje to idealne słowo. Jest masa zdjęć, wiadomości, statusów, filmów, muzyki i całe życie prywatne. Właśnie takie osoby sprawiły, że kilku psychologów z USA zaczęło myśleć o samotności użytkowników facebooka. 

Czy zamieszczanie wielu informacji na facebooku zwiększa samotność użytkowników?
W jaki sposób wygląda społeczne funkcjonowanie osób, które są aktywne na tym portalu?
A może racjonalne podejście do facebookowego życia podnosi jakoś kontaktów z innymi ludźmi (np. gdy spotkania twarzą w twarz są niemożliwe ze względu na odległość)?

Badanie, o którym chcę Ci opowiedzieć, zostało przeprowadzone w tym roku. Deters i Mehl postawili sobie pytanie Czy zamieszczanie statusów na facebooku zwiększa czy zmniejsza samotność? Ich sposobem uzyskania odpowiedzi na to pytanie był internetowy eksperyment.

W psychologii idealnie sprawdzają się eksperymenty - stawiamy losowo wybranych ludzi przed określonym zadaniem i obserwujemy ich reakcje. Dzięki temu możemy wyciągnąć wnioski dotyczące całego społeczeństwa. Tak - to generalizacja, ale w wielu przypadkach pomogła w zrozumieniu ludzkich zachowań. Eksperymenty psychologiczne muszą być etyczne - niestety kiedyś tak nie było - patrz tutaj


Przebieg eksperymentu

Na początku eksperymentu wybrano losowo 86 studentów, których aktywność na facebooku była monitorowana. Średnia ilość statusów, która pojawiała się na ich profilach to 2,2 aktualizacje tygodniowo. W kolejnym etapie eksperymentu podzielono studentów na dwie grupy (nie mówiąc im o tym - często konieczne jest ukrywanie niektórych informacji przed uczestnikami eksperymentów po to, aby pozwolić im na ujawnianie spontanicznych reakcji na wydarzenia). Jedna grupa otrzymała konkretne zadanie:m w ciągu kolejnego tygodnia testów mieli zwięksyć swoją aktywność na facebooku. Druga grupa (kontrolna) nie otrzymała żadnych nowych instrukcji. Wszyscy uczestnicy eksperymentu odpowiadali codziennie na pytania związane z ich nastrojem i emocjami dotyczącymi relacji z innymi ludźmi. Co więcej - pierwszego i ostatniego dnia tygodnia każdy uczestnik wypełnił kwestionariusz samotności.

Wyniki eksperymentu

Znając ogólne zdanie ludzi dotyczące tego, co mówi o nas facebookowa aktywność, moglibyśmy uznać, że studenci, którzy mieli zwiększyć ilość informacji zamieszczanych na facebooku, powinni być bardziej samotni. Okazuje się jednak, że właśnie Ci studenci czuli się mniej samotni niż studenci z grupy kontolnej. To właśnie oni czuli, że rozwijają swoje relacje z innymi ludźmi, czuli bliższą więź. To poczucie związku z innymi (nawet tego wirtualnego) zmniejszało poczucie osamotnienia i dodawało im energii. 

Tak, poczucie związku z innymi. Z badań wynika, że poprawa samopoczucia tych studentów niekoniecznie wiązała się z reakcjami innych osób na ich facebookową aktywność. Częste aktualizowanie informacji było dostrzegane przez innych - Deters i Mehl zastanawiali się czy facebookowe statusy wzmocniły relacje, które istniały poza siecią. Autorzy eksperymentu uznali, że działaność w social media stała się jedną z form komunikacji - mówisz coś o sobie, ale i wpływasz tym na innych, a także wywołujesz ich reakcje. 


I mamy wątpliwości

Eksperyment z facebookiem trwał tydzień - już ten fakt wzbudza mnóstwo wątpliwości związanych z realnym poczuciem samotności uczestników eksperymentu. Autorzy badania postawili wiele pytań, a jednym z nich jest to związane ze zjawiskiem społecznego podjadania. Jeśli patrzysz na zdjęcia znajomych, sprawdzasz ich statusy, dowiadujesz się, co sądzą na temat określonych wydarzeń, przypominasz sobie waszą znajomość i karmisz się wspomnieniami relacji. To jak podjadanie - chwilowo zaspokaja głód, jednak nie zastąpi Ci prawdziwego posiłku. Czyli prawdziwej relacji z innym człowiekiem.





Korzystasz z facebooka? Działaj tak, aby kontakty, które nawiązujesz były nie tylko wirtualne. Regularne spotykanie się z osobami, które są częścią Twojego facebookowego świata, sprawiają, że budujesz mocny mur, który nie dopuszcza do Ciebie poczucia samotności. Zastanów się nad tym, jak często pojawiasz się w sieci i adekwatnie do tego czasu organizuj spotkania ze znajomymi. Jesteś na facebooku codziennie? Przynajmniej 1-2 razy w tygodniu wprowadź relacje z sieci w realne życie.





Eksperyment: Deters, F. G., & Mehl, M. R. (2013). Does posting Facebook status updates increase or decrease loneliness? An online social networking experiment. Social Psychological and Personality Science, 4, 579-586.

[ 7 komentarze... przeczytaj i skomentuj ]

  1. Myślę, że jak we wszystkim liczy się umiar. To całkiem niezła forma komunikacji z osobami, których nie da się widzieć bardzo często z różnych powodów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Facebook ma swoje plusy i minusy, jednak w dzisiejszych czasach dla wielu stał się narkotykiem.
    Dlatego zgadzam się z DreamyBrain wszystko ma umiar. A z Facebook'iem jest tak że jest naprawdę świetnym źródłem komunikacji, ale poza tym ma też mnóstwo przyciągaczy i rozpraszaczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety to może być uzależnienie, a jak wiadomo uzależnić można się niemal od wszystkiego..

      Usuń
  3. Czytałam ostatnio chyba o tych samych badaniach, natomiast konkluzja była bardziej dosadna. Bierne przyglądanie się życiu innych, które wydaje się nam co najmniej WOW m.in. za sprawą mnóstwa zdjęć udostępnianych na profilu, sprawia, że zaczynamy dryfować w kierunku depresji, a co najmniej obniża nam się poczucie własnej wartości, czujmy się gorsi od znajomych, u których przecież tyyyle się dzieje, a na naszym profilu cisza. Niestety zauważyłam już kiedyś, że to tak właśnie na mnie wpływa, choć racjonalnie wiem, że to tylko wycinki jakiejś rzeczywistości... Oczywiście zgadzam się, że najpełniejsze znajomości to te przeniesione do świata realnego tak często jak tylko możliwe.
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba nie te same badania - czytałam o tych, o których wspomniałaś i rzeczywiście wykazały, że fb nie wpływa dobrze na użytkowników. Ale chyba to taki "urok" social media. Oglądamy WIZERUNEK, jaki tworzą użytkownicy i często się porównujemy. Zetknięcie się z tymi osobami w życiu realnym jest wyjściem.

      Usuń
  4. Z tego, co się orientuję to nie te same badania. Te, o których wspomniaś sprawdzały raczej te negatywne aspekty fb i ku takim tezom się kierowały. Wydaje mi się, że taki już "urok" social media. Jedynym rozwiązaniem jest dla mnie urealnianie osób, które widzimy u siebie.

    OdpowiedzUsuń


Technologia Blogger.

Translate this!

Mój blog na temat odchudzania:
eporady

Zapisz się do newslettera

Enter your email address:

Delivered by FeedBurner

- Copyright © Life Skills Academy -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -