Napisała : Edyta Zając niedziela, 30 czerwca 2013

Odkąd zaczęłam bardziej dostrzegać to, co dobre dzieje się w moim życiu, zwolniłam. To znaczy - zwolniłam bardziej w głowie. Oprócz tego, że skupiam się na pracy, wciąż robię nowe plany, mam coraz więcej inspiracji w głowie i realizuję wiele pomysłów - zatrzymuję się częściej i pozwalam sobie na zauważanie tego wszystkiego, co się dzieje, co mnie otacza i co tworzy mój dom. A dom to dla mnie wszystko to, co sprawia, że czuję się bezpiecznie i dobrze.

W marcu rozpoczęłam mały blogowy cykl Things to be grateful for i to chyba jeden z najprzyjemniejszych projektów, jakie realizuję. Kończy się czerwiec zatem zapraszam do mojego czerwcowego świata :-)



ZESZYTY DO SŁÓWEK
Jestem bardzo bardzo częstym gościem Parku Handlowego Zakopianka i pojawiam się w Carrefourze od czasu do czasu. Ostatnio wpadły mi w ręce kolorowe, radosne zeszyty do słówek. Oczywiście wzięłam pięć i z zachwytem z nich korzystam. To kolejna metoda nauki języków - zapisuję w zeszyciku kolejne poznane słowo, powiedzenie lub idiom. Wystarczy chwila, aby wyjąć go z torebki podczas nudzenia się w kolejce w sklepie lub w trakcie podróży - i słówko powtórzone. Zeszyty do słówek wydają mi się skuteczne przede wszystkim dlatego, bo są lekkie, zmieszczą się w każdej torebce i pozwalają na samodzielne tworzenie własnej listy (ulubionych!) tekstów w obcych językach. I kosztują mniej niż 1 zł.



METALOWE PUDEŁECZKO NA GUMY DO ŻUCIA - HISTORICAL LONDON
Bardzo tęsknię za Londynem - to właśnie tam zaczęła się nasza miłosna historia i mam do tego miejsca wielki sentyment. To pudełeczko to moja mała londyńska pamiątka - kiedy jestem w nowym miejscu nie kupuję pocztówek, ale drobiazgi, które codziennie będą przypominały mi najpiękniejsze chwile. I pudełeczko znalazłam i znów jest w mojej torebce. 



MIJAJĄ NAM DWA LATA
Już wkrótce. Czerwiec był dla mnie bardzo refleksyjny - tak wiele się wydarzyło w ciągu minionych dwóch lat. Czy zmieniliśmy się bardzo? Czego się nauczyłam? Czego On mnie nauczył? Lubię rocznice z jednego powodu - pozwalają na spojrzenie wstecz i zastanowienie się nad tym, co dały nam minione miesiące. W czerwcu przejrzałam tysiące naszych zdjęć, zrobiłam kilka postanowień i przygotowałam się na nasze wspólne świętowanie :-)
Zdjęcia - Tomasz Boinski.




CUDOWNIE DZIAŁA NA MNIE TA PIOSENKA!
Już nie wiem, ile razy tańczyłam do niej z Hanią lub nawet sama. Energetyczna!



PIĘKNO I TALENT
Oto, co dotarło do mnie tuż przed moimi urodzinami. Agata Boba, która już kiedyś zrobiła dla mnie piękne wizytówki przysłała mi z Jasła prześliczne, ręcznie robione maleńkie zwierzątko. Ma fioletowy kapelusik i śpi na szarej poduszce w metalowym pudełku. Coś prześlicznego :) Agata stworzyła ostatnio nowy biznes - Burr to jedno z najbardziej radosnych miejsc w sieci - starannie uszyte, ręczne maskotki, girlandy i inne cuda są wysyłane ludziom na całym świecie. Sprawdźcie koniecznie i polecajcie - uwielbiam, kiedy kreatywni ludzie tworzą takie rzeczy z taką pasją.
Tu facebook - nie wahajcie się udostępniać na swoich stronach :-)
Agatka - jeszcze raz dziękuję! To piękne i wyjątkowe dla mnie zwierzątko!




DZIDZIUŚ NA BASENIE
Czerwiec był dla nas wspaniały - skupiłam się przede wszystkim na tym, aby dać Hani jak najwięcej możliwości. Chcę, aby doświadczała różnych rzeczy i poznawała siebie. Wylądowałyśmy zatem na zajęcia dla maluszków na basenie. Choć sama byłam przerażona wizją Hani pod wodą, w Centum Sportu i Rekreacji Cascada poczułam się bezpiecznie. Przez pół godziny razem z przemiłą prowadzącą śpiewałyśmy piosenki, oswajałyśmy się z wodą, bawiłyśmy się zabaweczkami, aż wreszcie Hania zanurkowała :-) Będziemy testować baseny częściej!





DREWNIANY DŁUGOPIS
Podczas mojej ostatniej wizyty w Galerii Krakowskiej oczywiście odwiedziłam Nanu-nana - czyli sklepik z drobiazgami, który uwielbiam. Moim celem były przede wszystkim świeczki do salonu, ale przy kasie stałam z tym drewnianym długopisem. 




NATURALNE MYDŁA Z RABKI
Moje urodziny spędziłam w Zakopanem - jednak nie był to wyjazd-celebracja, a szkolenie. I tu się okazało, Wiktor, wspaniały człowiek, którego poznałam trochę wcześniej, pamiętał o moim święcie. Podarował mi piękne, naturalne mydła z rabczańską solanką. Pomimo tego, że nie znamy się jeszcze tak dobrze, Wiktor doskonale wiedział, co mnie zachwyci :-)

Takie mydełka można kupić w Uzdrowisku Rabka - polecam!



DZIECKO I MĘŻCZYZNA
Przede wszystkim - moje dziecko maleńkie tańczy. Po drugie - rytmu i miłości do muzyki uczy Hanię tata. Już teraz widzę, jak bardzo moja mała dziewczynka kocha muzykę, jak działają na nią niektóre dźwięki i których nie lubi tak bardzo. I jestem w szoku - dziecko naprawdę zmienia się z dnia na dzień. Pięknie się zmienia.





Mam nadzieję, że Wasz czerwiec też był wyjątkowy!

[ 6 komentarze... przeczytaj i skomentuj ]

  1. Hania to małą szczęściara, że taką Mamę ma :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam podsumowania :) Gratuluję szczęśliwych 2 lat małżeństwa i życzę kilkudziesięciu kolejnych - jeszcze bardziej udanych! :))

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny post! a w tej sukience co byłaś na weselu wyglądasz cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zeszyty do słówek - świetna sprawa. Może też kupie i zobaczę czy pomogą mi w nauce. :)
    Muszę przyznać, że zakochałam się w twojej fryzurze i sukience ze ślubu. Życzę jeszcze więcej szczęścia w małżeństwie! :)
    Hania jest przeurocza :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zeszyt urokliwy, tańcząca Hania wygląda genialnie :) Lubię czytać takie wpisy a jeszcze bardziej to, że za tak inspirującym blogiem stoi realna osoba :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowna Rodzinka !!!
    Aż miło popatrzeć. Gratulacje z okazji rocznicy, życzę Państwu dużo szczęścia, miłości i samych pogodnych dni. W tej sukience wygląda Pani jak grecka bogini.

    OdpowiedzUsuń


Technologia Blogger.
Mój blog na temat odchudzania:
eporady

Zapisz się do newslettera

Enter your email address:

Delivered by FeedBurner

- Copyright © Life Skills Academy -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -