Archive for kwiecień 2012

Zarządzanie czasem: priorytety (trzeci etap realizacji marzeń)

Czas rozpocząć kolejny etap realizacji marzeń. Zwykle wyobrażamy sobie cuda, które wydarzą się w naszym życiu, śnimy o czymś wyjątkowym, leżąc w łóżku, zasypiając, marzymy o wspaniałych rzeczach, rozmyślamy, roztrząsamy drobiazgi, planujemy: tym razem nie zapomnę, tym razem się postaram, teraz będę konsekwentny. Po czym budzimy się następnego dnia i w ogóle nie pamiętamy o tym, co tkwiło w naszej głowie zaledwie kilka godzin wcześniej. Świetna sylwetka, zdrowie, dobry styl, skończona praca magisterska, znaleziona fantastyczna praca, ulepszony i niemal doskonały związek.

źródło: http://www.picship.com/pic-68137.html


Czas jednak wziąć sprawy we własne ręce! Któż inny jest w stanie zrobić to wszystko za Ciebie? Myślę, że nie ma na świecie człowieka, który doprowadziłby Twoje życie do perfekcji - sam musisz to zrobić, dlatego dość wymówek, od dziś zaczynamy realizację tego wspaniałego planu! Spójrz przez okno - bez względu na pogodę to doskonały czas na rozpoczęcie nowego, pięknego życia. Teraz. Dziś.

Jakiś czas temu rozpoczęliśmy takie własnie działania. Zaproponowałam Ci przejście przez pierwszy etap zarządzania czasem, podczas którego zajmowaliśmy się przede wszystkim zidentyfikowaniem tych wszystkich rzeczy, które rzeczywiście powinieneś wykonać. W tym czasie z pasją kolekcjonowałeś te wszystkie sprawy, przejrzałeś każdy kąt Twojego życia i sprawdziłeś każdy jego aspekt po to, aby uzyskać kontrolę nad chaosem, który wkradł się w nie. 
Zaraz potem zaczęliśmy sprawdzać o co chodzi w tych wszystkich ważnych (i mniej istotnych) sprawach. Kolejny etap zarządzania czasem był okazją do uporządkowania wszystkich zobowiązań jakie pojawiają się w Twoim życiu - i tych, które pochodzą z zewnątrz (np. opłaty za mieszkanie), jak i tych wewnętrznych, związanych z Twoimi ambicjami czy wizjami. Identyfikacja tych projektów umożliwiła Ci monitorowanie postępów, które wiążą się z kolejnymi Twoimi celami. Do worka projektu (czyli u mnie do listy zadań w Remember The Milk) wrzucasz teraz wszystkie zadania, które dotyczą tego właśnie. 
Podczas planowania tego typu zaproponowałam Ci również opanowanie dwóch podstawowych elementów funkcjonowania - opracowaliśmy wspólnie rytuały pielęgnacyjne, które zapewnią Ci zdrowie, piękno i dobre samopoczucie (niemal bez wysiłku), ale i zwróciłam uwagę na to, jak zajmujesz się domem. Regularne działania w tych dwóch obszarach życia są istotne. Nie tylko wyglądasz dobrze i Ty i Twój dom, ale i czujesz się bardziej zadbany i zaopiekowany. Nic tak nie wpływa na poczucie bezpieczeństwa jak kontrolowany nieład w domu. Nieład - tak. Pod warunkiem, że nad nim panujesz.

Dziś chciałabym przejść trochę dalej i rozpocząć z Tobą następny etap - działanie w zgodzie z priorytetami. Przygotuj sobie kalendarz, a wcześniej wypełnij arkusz, o którym pisałam jakiś czas temu. To bardzo ważny element całego systemu, który tu opisuję. Jeśli skupisz się na najbliższych 4 tygodniach Twojego życia - gwarantuję Ci, że szybko zobaczysz efekty swoich działań.

Kiedy już Twój arkusz priorytetów jest gotowy, czas zapanować nad najbliższymi dniami. Otwórz więc swój kalendarz, spójrz na arkusz i zacznij ze mną planować realizację swoich marzeń. 



Pamiętaj, że Twój kalendarz to nie miejsce do zapisywania wszystkich rzeczy, jakie masz do zrobienia w danym dniu - coś takiego nie działa. Wielokrotnie przechodziłam przez to samo. Najczęściej w niedzielę otwierałam swój kalendarz, sprawdzałam (lub nie - ze strachu) o czym zapomniałam w zeszłym tygodniu i przepisywałam te zadania na kolejne dni. Najczęściej bez ładu i składu, zwykle tworzyłam plany godzinowe (np. poniedziałek - 10:00-11:00 pouczyć się angielskiego), a kolejnego dnia... nie otwierałam kalendarza. Potem nie otwierałam znów. I znów. Otwierałam w niedzielę i niemal biczowałam siebie za to, że jestem niekonsekwentna.

Zachęcam Cię więc do zmiany taktyki. Twój kalendarz od dziś będzie miejscem wyjątkowym i przyjemnym. 
  • Przede wszystkim traktuj go jak swój terminarz - zapisuj w nim tylko ważne i ustalone rzeczy - takie jak godziny spotkań, miejsca spotkań. Żadnych godzinowych ustaleń czy planów - terminy.
  • Sprawdź czy Twój kalendarz Ci służy - najlepiej byłoby gdybyś mógł patrzeć na poszczególne tygodnie z odpowiedniej perspektywy - całościowo. Dzięki temu, że 7 dni Twojej pracy jest na jednej kartce, możesz z łatwością określić jak będziesz realizował kolejne priorytety w swoim życiu. Dzień po dniu.



Sprawdź jak wygląda na Twoim arkuszu priorytetów najbliższy tydzień i określ kolejne dni w Twoim kalendarzu. Wiesz już, jakie projekty będą dla Ciebie priorytetowe w ciągu najbliższego tygodnia. Zajmuj się więc określeniem konkretów - w które dni możesz zająć się nimi? Zwykle jesteśmy w stanie około piątku ustalić jak będzie wyglądał kolejny dzień pracy - spróbuj więc podejść do swoich celów i marzeń strategicznie.

Zaznacz w swoim kalendarzu (przy każdym dniu tygodnia) trzy priorytetowe projekty, którymi zajmiesz się w danym czasie. Dzięki temu nie tylko nie zapomnisz o tym, że ustaliłeś sobie pewne priorytety, ale i Twój kalendarz-terminarz stanie na straży realizacji Twoich marzeń. Zwykle działamy bardzo chaotycznie - staramy się w jednym dniu zrobić zbyt wiele rzeczy, mamy za dużo planów, a w rezultacie oglądamy seriale w sieci zamiast dążyć do celu. Jeśli natomiast ustalimy sobie trzy projekty do realizacji w danym dniu - zwiększamy szansę ich powodzenia. Ze spokojem przystąpimy do działania, ponieważ wiemy, że na inne marzenia jest przeznaczony inny dzień. Nic nie ucieknie. Nad wszystkim panujemy.



    
Zsynchronizuj swoje priorytety z Remember The Milk. To nieprawdopodobnie ułatwia życie. Kiedy już wiesz, jakie działania są do realizacji w ramach priorytetów i który dzień jest przeznaczony na jaki projekt - czas ułożyć wszystko w kolejnych listach RTM. Takie działanie sprawia, że system zarządzania czasem jest kompletny. Posiadasz kalendarz, który zawiera informacje dotyczącego tego, jak wyglądają Twoje zobowiązania w konkretnych dniach - wiesz w razie potrzeby, czy masz czas na spotkanie w danej chwili i czy możesz coś przełożyć. Nie zapominasz o istotnych sprawach w pracy, na uczelni lub w domu i wiesz, kiedy możesz umówić się na interesującą kawę. Bez problemów i niemiłych konsekwencji później. Jeśli do tego włączysz określanie priorytetów na kolejne dni i dodatkowo połączysz wszystko z RTM, błyskawicznie poczujesz różnicę.

  • Skontroluj każdą z list projektów, które uznałeś za priorytetowe w danym czasie. Zadania, które są do wykonania w najbliższym tygodniu od razu zaznacz jako priorytet 1. To ważne działanie, które w moim osobistym systemie zarządzania czasem zmienił wiele spraw nie do poznania. Przez cały tydzień, każdego dnia i za każdym razem kiedy będziesz zaglądać do swojego profilu - zauważysz, co jest tak naprawdę najważniejsze dla Ciebie w danym czasie. 
  • Pamiętaj o tym, że nie bez powodu oznaczyłeś konkretne projekty jako priorytetowe. Wszystkie inne zadania, które nie należą do priorytetowego projektu nie mogą być oznaczone znaczkiem priorytet 1. Spróbuj ustalić ze sobą taki właśnie styl działania - inne sprawy mogą być ważne dla Ciebie, ale najważniejsze to te, które ustaliłeś na początku miesiąca.
  • Zastanów się jeszcze raz nad zadaniami, które realizujesz w ramach określonego priorytetu - może warto coś dodać lub uszczegółowić te działania, które sobie wyznaczyłeś? Spróbuj zadziałać strategicznie i zastanów się, jakie efekty chcesz uzyskać po najbliższych 7 dniach.



 Działanie zgodne z priorytetami to coś, co odmieniło moje życie. Przekonałam się wreszcie, że jeśli robię to, co dla mnie ważne (czyli realizuję moje priorytety) jestem szczęśliwa. Dotychczas wielokrotnie robiłam nie to, co trzeba - odpowiadałam jedynie na zobowiązania, które wykreowali inni, zapominałam o własnych marzeniach lub odkładałam ich realizację na czas "gdy się odrobię". Szczerze? To było straszne, bo nie odrobiłam się nigdy. Czas wziąć sprawy we własne ręce, bo dopóki życie nie będzie odzwierciedleniem Twoich snów, nie uszczęśliwisz nikogo innego.

:-)

Źródło: http://forever-to-love.tumblr.com/post/21855364472 
niedziela, 29 kwietnia 2012
Napisała Edyta Zając

Efekt Michała Anioła - czy zostaniesz rzeźbiarzem w swoim związku?

Byłoby doskonale gdyby każdy związek, który przeżywamy był tym, który otwiera nam nowe drzwi, pokazuje mnóstwo możliwości, pozwala na osiąganie wszystkiego i dostarcza samych pozytywnych doznań. Dobrze - nie samych pozytywnych - nie może być nudno!



Wyobraź sobie, że spotykasz cichego i spokojnego znajomego z podstawówki. Pamiętasz go doskonale - wielokrotnie zastanawiałeś się co się z nim kiedyś stanie - nie miał żadnych ambicji, nie wspominał o rozwoju, marzeniach, ani planach. Spotkałeś go gdy mieliście po 20 lat - był wciąż taki sam. Bez marzeń, niezadowalająca praca, zero perspektyw i... nieszczęście w oczach. W pewnym momencie spotykasz go na ulicy, zupełnie przypadkowo. Wygląda jak milion dolarów. Jest fantastyczny - doskonale wygląda, porusza się z pewnością siebie i w pełen otwartości sposób opowiada o swoich planach. Ma kogoś, a Ty masz wrażenie, że ta właśnie kobieta tak odmieniła Twojego znajomego.

Tak właśnie można przedstawić efekt Michała Anioła, zjawisko niemal doskonałe. Polega na wydobywaniu z bliskiej osoby jej idealnego ja. Zamiast zmieniać ukochanego czy ukochaną, dostosowywać ją do własnych wyobrażeń, sugerować jej jak ma się ubrać, co ma mówić, jak, do kogo, robimy wszystko, aby ten właśnie człowiek był taki, jaki chce być. Stajemy się rzeźbiarzami drugiej osoby, tworzymy ją nie według własnego projektu, ale według tego jaka ona sama powinna być.

Efekt Michała Anioła bywa często zauważany w związkach idealnych. Jestem przekonana, że znasz choć jedną osobę, która w niezwykły sposób rozwinęła się w trakcie trwania jakiejś relacji. W krótkim czasie ruszyła do przodu, zostawiła za sobą przeszłość, rozwinęła skrzydła i wzniosła się na wyższy poziom. Co więcej - marzenia, które wcześniej były raczej odległe - teraz stały się czymś prostym i realnym. Taki człowiek, mający przy sobie bliską osobę, zapomniał o ograniczeniach. Widzisz, że jest zachwycony tym, jak żyje.



Myślę, że doświadczyłam efektu Michała Anioła z każdej strony - starałam się tworzyć i sama zostałam wyrzeźbiona. Pewnie nie byłabym w tym samym miejscu gdyby nie mój własny rzeźbiarz. Czekałabym, aż świat się zmieni, aż coś się wydarzy, być może ten okres oczekiwania trwałby wieki, a ja podsumowałabym moje marzenia tak, jak robią to ludzie, którzy nie skusili się na spełnianie snów..
Okazuje się, że jeśli działamy w zgodzie z efektem Michała Anioła, otoczenie reaguje niemal idealnie. 

Chciałabym więc, abyś spróbował zastosować kilka zasad, dzięki którym zostaniesz rzeźbiarzem swoich najbliższych. Zrób eksperyment, zadziałaj właśnie tak - sprawdź, jak zmienia się ich życie i zobacz, jak oni wpłyną na Ciebie:


Zrezygnuj z narzekania -   każda relacja zaczyna się niemal tak samo. Na samym początku zachwycamy się drugim człowiekiem. Poznajemy go, chwalimy, jesteśmy pod wrażeniem, wyrażamy pozytywne emocje, wspieramy i pytamy o to, jak idzie realizacja planów. Czas mija a my zapominamy o ekscytacji - widzimy w tym człowieku mnóstwo miejsca na zmiany. Więc narzekamy wierząc, że wiemy lepiej, co jest dobre dla niego.


Dość tego. Zrezygnuj z narzekania i dążenia do zmiany tej osoby. Spróbuj jej zaufać - ona wie najlepiej jakie jest jej idealne ja. Zrezygnuj nawet jeśli jesteś przekonany o tym, że bez Twoich ciągłych rad nie przejdzie przez życie. Spróbuj po prostu zaakceptować ścieżkę jaką obiera, nawet jeśli łączy się to z rzeczami, które średnio pasują do Twojego ideału. 

Często ludzie robią określone rzeczy po to, aby zbuntować się. Sprawdź jak zmieni się nastawienie tego człowieka, gdy nie będzie już miał się przeciw czemu buntować ;-)


Spróbuj poznać na nowo swoją rzeźbę - tak, wiem, wydaje Ci się, że znasz tego człowieka najlepiej na świecie i nie ma takiej rzeczy, która mogłaby Cię zaskoczyć. Nadszedł czas na zmianę myślenia. Poświęć trochę czasu na rozmowę ze swoją rzeźbą - dowiedz się jakie ma plany na najbliższe tygodnie i miesiące, sprawdź czy jej cele i marzenia się zmieniły, poznaj jej wizje i idealne rozwiązania trudnych sytuacji.


Słuchaj, ale nie oceniaj.
Pytaj, ale z ciekawością.
Dzięki rozmowom tego typu relacje z najbliższymi uzyskują nową jakość, są czymś wyjątkowym, pozwalają spojrzeć na życie z zupełnie innej perspektywy. Jest to związane z jednym podstawowym faktem - rozmawiając o swoich planach z człowiekiem, który towarzyszy nam przez parę lat nie możemy udawać. Musimy wykazać się szczerością - przecież ta własnie słuchająca osoba wie doskonale kiedy upadaliśmy, a kiedy docieraliśmy na szczyt. 
Poznaj więc na nowo tę, ważną dla siebie, osobę. Uśmiechaj się podczas tej rozmowy, wykazuj zainteresowanie takie samo, jakie pojawiało się na Twojej twarzy na początku relacji. Poproś ją, aby powiedziała Ci kim chciałaby być za 5 lat - niech określi to jak najbardziej dokładnie, a Ty bądź zainteresowany tym ideałem, który rodzi się na Twoich oczach. Niech wie, że jest cudem.


Pytaj o doskonałość - błędem jest ograniczanie drugiej osoby, mówienie jej, że coś się nie uda, jakiś aspekt jest nie do zrealizowania, a przeszkody nie do przeskoczenia. Zapomnij o takich zachowaniach - zrób coś zupełnie innego - zacznij wierzyć, że nie ma rzeczy niemożliwych. Ten właśnie człowiek, którego widzisz tak często, może wszystko. Osiągnie ogromny sukces, znów dojdzie na szczyt i rozwinie skrzydła.


Dowiedz się więc, jak wygląda to idealne życie. Co dla tej własnie osoby jest spełnieniem marzeń, realizacją najskrytszych marzeń. Poznaj plany, ale i nieśmiałe wizje. Dopytuj o szczegóły. Czy Twoja ukochana chce pojechać do Egiptu, aby ponurkować? Dowiedz się więcej! Niech to nie będzie tylko bliżej nieokreślone hasło - porozmawiajcie na ten temat, zastanówcie się jak zrealizować ten cel, co trzeba zrobić, aby wsiąść do samolotu i spełnić marzenie.

Pozwól na ekspansję idealnego ja - nie wystarczy tylko pytać o plany. Spróbuj dążyć do tego, aby druga osoba czuła w Tobie silne wsparcie. Jeśli rzeczywiście wierzysz w jej plany, pokażesz jej to - znajdziesz rozwiązanie zagadki, wyślesz linka do rozwijającego wydarzenia, w którym mogłaby uczestniczyć, zaproponujesz wspólne oszczędzanie na wymarzony wyjazd, będziesz zauważał w otoczeniu wszelkie szansę na realizację planów tej właśnie osoby. 



Nie zapomnij o sobie - rozsądni ludzie są egoistami. Włóż podobną ilość wysiłków w realizację swoich marzeń i wizji - dopiero wtedy Twoja najbliższa osoba, wspierana i poznawana przez Ciebie zrozumie wartość tego, co robisz. Oddając się tylko tym działaniom, które mają uszczęśliwiać innych sprawiamy, że nasze cele bywają zapominane. Dlatego gdy szukasz wydarzeń rozwojowych dla partnera, znajdź też dla siebie. Gdy przygotowujesz uwielbianą potrawę dla drugiej osoby, deser niech będzie Twoim przysmakiem. Zachowaj równowagę, a bardzo szybko dostrzeżesz efekt Michała Anioła zarówno w swoim życiu jak i w życiu Twoich najbliższych.




Realizacja efektu Michała Anioła jest czymś wyjątkowym dla każdego związku. Ideałem jest sytuacja gdy każdy z partnerów tak samo intensywnie zajmuje się rzeźbieniem drugiej osoby. Partnerzy przeżywają więcej pozytywnych emocji związanych z relacją, chętniej doceniają drugą osobę i wyżej oceniają sam związek. To piękne, kiedy widzimy zachwyconych sobą ludzi - czemu więc nie zobaczyć ich w sobie?


wtorek, 24 kwietnia 2012
Napisała Edyta Zając

Zarządzanie czasem w domu: Nowoczesna gospodyni domowa

Podejrzewam, że niewielu moich Czytelników żyje w kartonie, dlatego tez ten artykuł może być przydatny w rzeczywistości każdego ;) Zarządzanie czasem to coś więcej - powtarzam to za każdym razem gdy przeprowadzam szkolenia lub treningi osobiste, często też wspominam o tym w moich artykułach. Zarządzanie czasem to coś więcej niż tylko ustalanie planu realizacji zawodowych zobowiązań. Zarządzanie czasem dotyczy przede wszystkim ogarniania tu i teraz - jest związane z podejmowaniem decyzji, które skutkują równowagą - między życiem zawodowym, a tym bardziej prywatnym.

Aby doskonale zarządzać swoim czasem musimy znać swoje zobowiązania i niedokończone sprawy. Dlatego też pierwszym etapem wprowadzania porządku w życie jest kolekcjonowanie - pierwszy krok w stronę sukcesu. Na początku zbieramy sto procent spraw do załatwienia, po czym analizujemy je i porządkujemy w kolejnym etapie. Gdy już stworzyliśmy listy w Remember The Milk lub w innym systemie zarządzania listami zadań, przystępujemy do stworzenia rytuałów na najbliższe 4 tygodnie -mam na myśli rytuały pielęgnacyjne, które zapewnią nam piękno i doskonałe samopoczucie. Dzięki ustaleniu tego typu planu ustalamy, że nasze ciało i wygląd także są istotne - dbamy o nie w szale pracy i realizacji największych marzeń. Zaniedbany człowiek nie jest w stu procentach zachwycony swoją sytuacją - my chcemy mieć po prostu wszystko ;)

Etapem przejściowym między analizą i porządkowaniem a następnym krokiem w zarządzaniu czasem jest ustalenie rytuałów domowych. Tak, jestem żoną, ale zanim nią zostałam zaczęłam stosować tę metodę, ponieważ marzyłam o pogodzeniu szalonego życia towarzyskiego, zawodowego i uczelnianego z ładnym i zadbanym domem. Wyobrażałam sobie idealny porządek wszędzie: w szufladach, w stosach książek, na biurku, w łazience, w lodówce czy kuchni. Nienawidziłam nigdy całodniowych batalii lub porządków, które zajmowały mi całe godziny. Wyobrażałam sobie, że idealnym domem jest taki, który sprząta się sam...

Oto kilka trików, dzięki którym wzmocnisz swoje estetyczne doznania (domowe!) i poprawisz swoje umiejętności zarządzania przestrzenią w domu. Spróbuj je zastosować i poczuj różnicę:


Przygotuj plan sprzątania domu. Zapisz na kartce wszystkie ważne miejsca, którymi musisz się zająć i określ jak często powinieneś wykonywać czynności z nimi związane. 





Na mojej liście znalazło się:

  • pranie
  • prasowanie
  • gotowanie
  • sprzątanie sypialni
  • sprzątanie łazienki
  • odkurzanie itd
Rozdziel te czynności na drobne działania - istotą zarządzania czasem jest określanie maksymalnie precyzyjnych działań do wykonania. Jeśli zadanie, które postawisz przed sobą będzie realne do wykonania (zamiast "umyć okna" - hmm co to znaczy? z obu stron? trzy okna? dwa? - zapisujesz "umyć okno w sypialni") z większym prawdopodobieństwem je wykonasz. Twój umysł uzna, że możliwe jest dokończenie zobowiązania.

Spójrz na swój plan tygodnia i miesiąca i zastanów się - w które dni możesz wykonywać dane czynności? Tak rozłożone będą możliwe do przełknięcia i z pewnością zapomnisz o sobotnich regularnych porządkach.






Nie pierz i nie prasuj częściej niż raz w tygodniu! To bez sensu - chyba, że pracujesz w pralni! Ustal sobie jeden dzień w tygodniu na wykonanie tych zadań. U mnie poniedziałek jest Dniem Prania, a wtorek Dniem Prasowania. Dzięki takim ustaleniom uniknęłam wielu frustracji. Przede wszystkim mój kochany mąż nie pyta kiedy wypiorę jego rzeczy, wie, że stanie się to w następny poniedziałek, więc nie męczy mnie kolejnymi pytaniami. Nie pyta też o wyprasowane koszule, bo doskonale wie, że pojawią się na wieszaku gdy on zajmie się gotowaniem wyjątkowo pysznej kolacji dla nas. Kolejna rzecz, której doświadczam dzięki temu, że co tydzień wykonuję te dwie czynności jest spokój ducha. Jestem pewna, że przynajmniej raz na jakiś czas pojawia się w Twojej głowie myśl - Muszę zrobić pranie. Pojawia się jednego dnia, potem drugiego i trzeciego. Zadręcza Cię akurat wtedy, gdy nie możesz wstawić rzeczy do pralki. Efekt? Frustracja, która jest zupełnie zbędna. Jeśli natomiast ustalasz na te czynności jeden dzień w tygodniu (co tydzień, regularnie!), spokojnie czekasz do tej właśnie chwili. Brak frustracji jest czymś cudownym. I ostatni, ale jak ważny plus - co tydzień prasuję 5-6 rzeczy. Oglądam wtedy jakiś ciekawy program i relaksuję się z żelazkiem w ręce. Efekt tego? Co tydzień regularnie zajmuję się prasowaniem, zamiast czekać aż sterta ubrań urośnie ;-)


Ustal, że raz na 6 miesięcy zrobisz w swoim domu akcję wyrzucania niepotrzebnych rzeczy. To uzdrawiające dla każdego pomieszczenia i niezwykle satysfakcjonujące :-) Zajmij się każdym pomieszczeniem w swoim domu i zastanów się, które przedmioty nie są już potrzebne. Aktualnie sama przeprowadzam taką akcję - każdego dnia robię mały krok w stronę usunięcia maksymalnej ilości rzeczy niepotrzebnych. Przejrzałam już i wyrzuciłam gazety, teraz czas na uporządkowanie segregatorów - te wszystkie studenckie notatki już nie będą potrzebne, zajmę się też ciuchami, biżuterią i butami. Oczywiście pamiętaj o jednym: porządkowanie tego typu nie oznacza zapełnienia kosza na śmieci. Moim planem jest zorganizowanie w czerwcu czegoś w rodzaju garage sale - w klimacie herbacianym spotkam się ze znajomymi i zaproponuję im moje drobiazgi (oczywiście te dobrej jakości). Spotkanie będzie miłe, a ja pozbędę się przedmiotów, które już nie pasują do mnie :-)






Pilnuj siebie! O tym jak zmuszać siebie do wykonywania działań z długich list zadań jeszcze napiszę, jednak teraz chcę namówić Cię do wyrobienia w sobie nawyku odhaczania kolejnych działań związanych z domowymi porządkami. Wystarczą dwa tygodnie regularnego oddawania się przyjemnościom związanym z pielęgnacją swojego domu - stanie się to Twoim nawykiem. Wystarczy kilka dni - zobaczysz jak doskonale wygląda Twój dom i jak wspomaga Twoją kreatywność!



Zacznij pracować nad swoimi nawykami. Jeśli zwykle walczysz ze sobą o porządek - zacznij sobą manipulować i wytwórz nowy, czysty nawyk. Zastanów się, która z czynności jest Twoją najsłabszą stroną - może nie masz tendencji do ścielenia łóżka lub zapominasz o brudnych naczyniach w zlewie? Zapisz na swojej liście w Remember The Milk zadanie dotyczące właśnie tej sfery Twojego życia. Ustaw opcje tego zadania tak, aby automatycznie się powtarzało każdego dnia w ciągu najbliższego tygodnia. Ustal też jego priorytet. To ma być dla Ciebie dość istotna sprawa! Sprawdź ten artykuł i zacznij tworzyć swoje własne skuteczne nawyki związane z pielęgnacją swojego domu.





 
wtorek, 10 kwietnia 2012
Napisała Edyta Zając

Zarządzanie czasem: Rytuały pielęgnacyjne jako istotny element realizacji planów (artykuł głównie dla kobiet, ale... czy tylko?)

Zarządzanie czasem to dla mnie coś więcej niż ustalanie sobie konkretnych celów, realizacja zawodowych planów czy osiąganie większych skutków każdego dnia. Mój osobisty, codzienny system nie byłby tym samym gdybym zapominała o pielęgnacji siebie. Prawie każdy człowiek chciałby być naprawdę zadbany - ale nie każdy z nas ma ochotę spędzać całe dni na myciu włosów, układaniu ich, wybierania zestawów ubrań czy malowaniu paznokci. Moim celem było zawsze dbanie o siebie, które jest dodatkiem do codziennych czynności. Dodatkiem istotnym, dającym piękne efekty i doskonałe samopoczucie. Trudno mi uwierzyć w szczęście i spełnienie ludzi, którzy bardzo dużo pracują, nie zajmując się w ogóle sobą. Zła dieta, brak ruchu, brzydkie dłonie czy brak makijażu i zadbanych ubrań wpływają nie tylko na to, co myślą inni o nas. Patrząc na takiego człowieka myślimy w różny sposób lub podświadomie oceniamy go. Jednak gdy spotykamy kogoś zupełnie innego - profesjonalistę w pracy, który jest zrelaksowany, wygląda świetnie, ładnie pachnie i ma cudowny humor - zdanie, które sobie o nim wyrabiamy jest zupełnie inne.

Metoda zarządzania czasem, do której chcę Cię namówić, składa się z kilku etapów. Do tej pory zajęliśmy się kolekcjonowaniem wszystkich zadań do wykonania. Kolejnym krokiem była analiza i porządkowanie tych zadań. Teraz czas na opracowanie rytuałów, które pozwolą Ci przejąć kontrolę nad zadaniami należącymi do fizycznej strony Ciebie.

Celem tego etapu jest przede wszystkim odciążenie Twojego umysłu. Pomyśl jak często myślałaś: muszę zrobić coś z włosami, trzeba zapisać się do dentysty, muszę zrobić peeling stóp, muszę kupić odżywkę do paznokci. Czas upływał, a Ty tego nie robiłaś. A potem pojawiały się negatywne emocje: spotykałaś osobę, która wyglądała tak, jakby zajmowała się tylko pielęgnacją siebie i z mieszanymi uczuciami spoglądałaś potem w lustro.




Odciążenie Twojego umysłu to przede wszystkim wyrzucenie z Twojej głowy tych wszystkich istotnych pielęgnacyjnie zadań, jakie powinnaś podjąć, aby czuć się zadbanym człowiekiem. Piękną kobietą, która wygląda świetnie i nie wątpi w swoją urodę. Wyobraź sobie, że nie spojrzysz już w lustro z myślą: ojej tyle powinnam zrobić, aby jakoś wyglądać. Spojrzysz na swoją listę zadań do wykonania i odkreślisz kolejny pielęgnacyjny krok w stronę idealnego wyglądu.

Kobieta sukcesu musi być zadbana - dla mnie jest to fakt i coś nie do podważenia. Coco Chanel mówiła, że jeśli kobieta jest źle ubrana, zostanie zauważony jej strój, jeśli natomiast ubrana jest nienagannie, zauważymy kobietę. Słowa te możemy rozszerzyć, mówiąc o całościowym wizerunku każdej z nas. Niedoskonałość, brak dbania o siebie sprawia, że patrzymy na kobietę z określonym nastawieniem. Jeśli natomiast zobaczymy ją w doskonałej formie, skupiamy się na jej osobowości i umiejętnościach. Cenne.



Rytuały pielęgnacyjne to zestaw czynności, które powinnaś wykonać w ciągu miesiąca. Celem tych działań jest skupienie na wszystkich istotnych dla Ciebie obszarów ciała oraz systematyczna ich pielęgnacja. W ciągu 4 tygodni wykonujesz cały zestaw wchodzący w rytuały pielęgnacyjne i dzięki temu Twoje ciało jest odpowiednio zadbane. 

Zachęcam Cię do trzymania się zasad, które opiszę za chwilę. Wypróbuj tę technikę i stosuj ją przez równe cztery tygodnie - potem podzielisz się wrażeniami. Metodę tę stosuję już kilka miesięcy i uznaję ją za niezwykle skuteczną. Tym bardziej jestem za takim podejściem do swojego ciała ;)

Oto zasady tworzenia rytuałów pielęgnacyjnych:






Przygotuj sobie kartkę papieru i skup się na chwilę na swoim ciele. Zapisz wszystkie jego części, które wymagają podejmowania jakichkolwiek czynności pielęgnacyjnych. Które części ciała powinny być zadbane bardziej niż są? Zapisz je na kartce.














Kiedy już zidentyfikujesz obszary swojego ciała, które wymagają regularnej pielęgnacji stwórz coś, co nazywam "doskonałym planem pielęgnacji".



Zastanów się, jakie zabiegi i w jakiej częstotliwości powinnaś wykonywać, aby być maksymalnie zadbana. Obejmij swoimi przemyśleniami wszystkie obszary, które zidentyfikowałaś wcześniej. Poniżej przedstawiam Ci przykładowy plan, który stworzyłyśmy podczas indywidualnego szkolenia z klientką:
pielęgnacja ciała: oczyszczanie cery (peeling, parówka, maseczka oczyszczająca) - 1xtydz, peeling dłoni - 1xtydz, malowanie paznokci - 2x1tydz, okład na dłonie - 1xtydz, peeling stóp - 1xtydz, pielęgnacja paznokci stóp - 1x2tyg, odżywka na paznokcie u stóp - 1x2tyg, okład na stopy - 1x2tyg, masaż ud i pośladków - co 2 dni, zapobieganie zmęczeniu nóg (żel do zmęczonych nóg, leżenie z uniesionymi nogami) - 2xtydz, peeling i okład na uda - 1xtydz, pielęgnacja pleców - 1xtydz, pielęgnacja biustu i dekoltu - 1x2tyg, nałożenie samoopalacza - 1x2tyg

pielęgnacja włosów: turban/mocniejszy zabieg na włosy - 1x2tyg, kuracja na końcówki - 1xtydz, peeling skóry głowy - 1xmsc, zwykła odżywka


Zobacz, jak wiele zabiegów trzeba wykonać, aby spełnić ten doskonały plan pielęgnacji. Kiedy go skonstruowałyśmy moja klientka spojrzała na mnie z niepokojem i powiedziała, że nie ma szans, aby udało jej się aż tak zajmować sobą (ma małe dziecko i pracuje). Okazało się jednak, że dała się przekonać do kolejnego etapu - rytuały stosuje już 2 miesiąc! :)








Przygotuj sobie teraz tabelę w wordzie - 8 kolumn i 5 wierszy. Opracujesz sobie teraz kalendarz pielęgnacyjny na najbliższe 4 tygodnie. 





W pierwszej kolumnie znajdują się daty, które obejmiesz swoim rytuałem pielęgnacyjnym. Zachęcam Cię do rozpoczęcia rytuałów od poniedziałku. Unikniesz wtedy niepotrzebnych nieporozumień w Twoim kalendarzu rytuałów. Wpisz w kolejne komórki daty od poniedziałku od niedzieli danego tygodnia - u mnie jest to 9.04-15.04.

Kolejne kolumny to miejsce na dni tygodnia - od poniedziałku do niedzieli.






Kiedy Twoja tabela będzie już gotowa spójrz w swój kalendarz i zastanów się jak dysponujesz czasem w kolejnych dniach.





Myślę, że strategiczne spojrzenie na najbliższe 4 tygodnie jest kluczowe. Bardzo często postanawiamy sobie, że w danym tygodniu zdziałamy cuda w jakiejś konkretnej dziedzinie. Kiedy to się nie udaje, czujemy się sfrustrowani i nie do końca wierzymy we własną skuteczność. Okazuje się jednak, że wystarczy właśnie przeanalizować swój terminarz i zastanowić się nad tym jakie są realne możliwości działania w danym czasie.
Zwykle jesteśmy w stanie określić na 4 tygodnie w przód to, jak będą wyglądały ogólnie nasze dni. Odkąd mieszkam w górach jestem zmuszona bardziej globalnie patrzeć na swoje plany. W moim kalendarzu rytuałów zaznaczyłam te dni, które spędzę w Krakowie i w innych miastach. Wiem wtedy, że z pewnością nie znajdę chwili na konkretną pracę nad firmą czy na pisanie artykułów - przecież potrzebuję określonych warunków lub po prostu... czasu. Wiem jednak, że kiedy wracam do domu po całym krakowskim dniu po 21, skieruję pewnie swoje kroki do wanny. Relaks jest cudowny i potrzebny, ale może też służyć realizacji pewnych celów ;)

Kiedy określisz dni, które będą niezwykle męczące, będziesz też w stanie stwierdzić, jakie czynności rutynowe mogłabyś wykonać konkretnego wieczora. Wykonanie pewnych zabiegów pielęgnacyjnych nie zajmuje dużo czasu, a może przybliżyć Cię do cielesnego ideału. 
Dlatego zapisz na swoim arkuszu rytuałów pielęgnacyjnych które dni w ciągu tych 4 tygodni będą najbardziej absorbujące. Nazwij je jakoś (moje są podpisane np. "Kraków" - wiem mniej więcej o której pojawię się w domu).






Teraz czas na przyporządkowanie konkretnym dniom konkretnych zabiegów.





Wiesz, jak wygląda Twój najbliższy miesiąc, wiesz też jakie zabiegi i w jakiej częstotliwości powinnaś wykonywać, aby wyglądać idealnie. Spójrz więc na konkretne dni i tygodnie i ustal, kiedy czym się zajmiesz.
Mój kalendarz rytuałów na kwiecień jest skonstruowany tak, abym w te krakowskie dni wykonywała większość zabiegów w łazience - bez biegania po całym domu z parującymi garnkami czy miksturami. W takie wieczory chcę się zrelaksować i (pewnie przez moją córeczkę, która urodzi się za jakiś czas) jestem zbyt zmęczona, aby zajmować się sobą zbyt długo. Dlatego też te dni przeznaczam na różne peelingi, nakładam maseczkę podczas szczotkowania zębów czy maluję paznokcie u stóp. Natomiast w dni takie jak dziś, kiedy wreszcie mogę zasiąść przy komputerze i popijać herbatkę z pokrzywy robię cięższe rzeczy - zajmuję się włosami lub testuję różne metody pielęgnacyjne.

Dopasuj więc zadania do kolejnych dni, dbając o ich systematyczność.

Idea takiego rozplanowania jest bardzo prosta: zamiast czuć frustrację, że nie do końca dbam o siebie, sprawdzam w jakie dni jakie czynności mogę wykonywać. Dopasowuję je nie do mojej wybujałej fantazji o tym, jak bardzo rozciągnę swój czas, ale do tego, jakimi siłami fizycznymi będę dysponować każdego dnia. Ponadto planując pielęgnację skupiam się na tym, aby była regularna - efekty takich działań są długotrwałe i mają rzeczywisty sens. Jeśli raz na miesiąc robisz peeling twarzy, działa on inaczej niż jeśli stosujesz go raz w tygodniu ;)








Ostatnim etapem jest wydrukowanie Twojego kalendarza rytuałów lub wpisanie wszystkich zadań w Remember The Milk - zwykle zachęcam do obu działań. Wydruk może znaleźć się w terminarzu, natomiast zadania w RTM uporządkują Twoje codzienne realizowanie zobowiązań.


Przyznaję, że aspekt pielęgnacyjny jest istotny dla zarządzania czasem w moim odczuciu. Dzięki temu, że obejmujemy swoim zainteresowaniem także tę sferę życia, zapewniamy sobie dopracowany wizerunek.
U mnie działa niezawodnie, a u Ciebie? :)











środa, 4 kwietnia 2012
Napisała Edyta Zając

Technologia Blogger.
Mój blog na temat odchudzania:
eporady

Zapisz się do newslettera

Enter your email address:

Delivered by FeedBurner

- Copyright © Life Skills Academy -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -