Archive for marzec 2012

Zarządzanie czasem: analiza i porządkowanie (drugi krok w perfekcyjnym zarządzaniu czasem)

Na każdym szkoleniu z zarządzania czasem powtarzam niemal do znudzenia, że to, jak będzie wyglądać przyszłość zależy tylko i wyłącznie od nas. Mogę myśleć inaczej - gdy poniosę porażkę mogę wierzyć, że wynika ona z tego, że świat jest zły. Ludzie kradną. Taka jest rzeczywistość. Tak już jest w Polsce. Nie ma sprawiedliwości. Wszędzie trzeba mieć plecy. Za kasę mogłabym kupić wszystko. Taki już mój charakter - nic nie mogę z tym zrobić. Moje marzenia to dziecięce fantazje.

Przekonałam się wielokrotnie, że wszystkie te wymówki to kompletna bzdura. Jeśli wierzysz w którekolwiek z tych zdań oznacza to, że pozwoliłeś światu i innym ludziom na wrzucenie Ci do głowy idei, które wyznają osoby, które mogą zapomnieć o sukcesie. Jeśli którekolwiek z tych twierdzeń wydaje Ci się prawdziwe lub przekonałeś się kilka razy, że rzeczywiście się tak zdarza - sam wpadłeś w mechanizm myślenia człowieka, który może zapomnieć o sukcesie.

Wyrzuć proszę te wszystkie przekonania i spróbuj przypomnieć sobie co to znaczy życiowy sukces. Jeśli zaczniesz myśleć inaczej, gwarantuję Ci, że Twoje życie będzie takie, jakie powinno być. Nie będzie rzeczy nie do załatwienia (przecież nie będziesz już wierzyć w to, że świat zawsze stanie Ci na drodze!), nie będzie dziecięcych marzeń (wszystkie będą dorosłe i do zrealizowania), nie będzie odkładania spraw "na jutro" ani szaleńczego gonienia za codziennością. Będzie relaks, spełnienie, samozadowolenie i ekscytacja. Wyobraź sobie, że budzisz się każdego dnia (nawet jeśli jest to 6:00 rano) i myślisz, że czeka Cię fajny czas. Nie masz już nieszczęśliwej miny, ale czujesz podekscytowanie. Leżysz jeszcze 2-3 minuty w łóżku, po czym wyskakujesz z niego i rozpoczynasz panowanie nad światem. To jest życie człowieka sukcesu. Twoje.

Przekonałam się, że jest to możliwe właśnie wtedy gdy mocno i z zaangażowaniem zaczęłam zarządzać swoim życiem - nie tylko czasem, ale całą rzeczywistością, która mnie otacza. Zauważyłam, że nie muszę z niczego rezygnować, ale mogę wciąż robić więcej i lepiej. Właśnie dzięki zarządzaniu.

Dziś chciałabym, abyś przeszedł przez kolejny etap metody, którą z powodzeniem wdrażam w swoje życie. Kilka dni temu zachęciłam Cię do uczynienia pierwszego kroku - podjęcia próby zebrania wszystkich możliwych rzeczy do zrobienia. O kolekcjonowaniu trochę pisałam, ale chcę wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy: etap pierwszy nie kończy się nigdy. Wyobraź sobie, że mam mnóstwo mnóstwo mnóstwo rzeczy do zrobienia na mojej liście. Mimo to na biurku i w kalendarzu mam mnóstwo karteczek ze sprawami do załatwienia lub pomysłami, które pojawiły się w mojej głowie. Stąd też moja rada:

Noś przy sobie coś do zapisywania. Za każdym razem gdy przypomnisz sobie o czymś, co powinieneś wykonać, oprzyj się pokusie pt. "będę pamiętać". Zapisz. Tak naprawdę zapisywanie jest testem sukcesu - każda wartościowa myśl, która powstała w Twojej głowie i każde zadanie, które masz zakończyć może stać się dla Ciebie kamieniem milowym w drodze do spełnienia marzeń.




Teraz czas na kolejny etap mojej metody zarządzania czasem. Nazywam go etapem analizy i porządkowania. David Allen, w swojej wspaniałej książce mocno oddziela te etapy, ja jednak zauważyłam, że w moim życiu takie działanie się nie sprawdza. Zróbmy wszystko razem - przekonasz się, że zadania, które zapisałeś podczas kolekcjonowania okażą się czymś niezwykle ważnym i wartościowym :-)

Etap analizy i porządkowania oparty jest na kilku podstawowych zasadach. Spróbuj przejść przez kolejne jego kroki i przetestuj metodę porządkowania tych wszystkich zadań. Zobaczysz, jak wiele możliwości się otwiera gdy wszystkie sprawy są na swoim miejscu.



Twoim pierwszym zadaniem jest identyfikacja projektów, jakie realizujesz w swoim życiu. Cel, który pragniesz zrealizować, a który wymaga wykonania więcej niż jednej rzeczy to projekt. 
Cechą projektu jest (oprócz tego, że do jego zakończenia musimy kilka rzeczy zrealizować) to, że myśląc o nim jesteś w stanie określić pierwszą fizyczną czynność, która pozwoli Ci ruszyć z miejsca. Ponadto możesz z łatwością określić konkretny cel tego projektu.


Przedstawię Ci to na przykładzie. Jeśli uważasz, że projektem, który aktualnie realizujesz są "Studia" możesz napotkać tu parę problemów.
Cel: zakończenie studiów - co to znaczy??
Pierwsza fizyczna czynność, którą musisz wykonać, aby osiągnąć cel w ramach tego projektu: ??

Problem tutaj polega przede wszystkim na tym, że projekt "Studia" jest zbyt szeroki, aby można było odnaleźć w jego realizacji ten pierwszy krok. Dlaczego? Bo mamy kilka egzaminów do zdania w danym semestrze, musimy załatwić sprawy administracyjne, podbić legitymację, załatwić praktyki. 

Planowanie strategiczne, do którego Cię namawiam, zakłada przede wszystkim określenie projektów na tyle wąskich, aby udało się ten pierwszy krok ustalić. Postaraj się więc określić projekty zgodnie z zasadą, o której napisałam. Osoba studiująca, w ramach studiów właśnie może wyróżnić następujące projekty: "egzamin z zarządzania", "egzamin z prawa pracy", "egzamin z hiszpańskiego", "sprawy administracyjne na uczelni". Każdy z tych projektów może dotyczyć zupełnie innego celu: "egzamin z zarządzania" - zdać na 5.0, "egzamin z prawa pracy" - zdać na 3.5, "egzamin z hiszpańskiego" - mieć zwolnienie z egzaminu, "sprawy administracyjne na uczelni" - mieć wszystkie sprawy załatwione na bieżąco.
Co więcej, łatwo w ramach każdego projektu określić pierwszy fizyczny krok związany z nim. Może trzeba wydrukować skrypt, zapisać się na zajęcia, porozmawiać z wykładowcą, zapisać się na rozmowę w sekretariacie. Pytanie podstawowe: co muszę zrobić najpierw.

Twoje zadanie: Przejrzyj dokładnie listę zadań, które wypisałeś sobie podczas pierwszego etapu zarządzania czasem. Spróbuj zidentyfikować projekty, które realizujesz w swoim życiu i pamiętaj, że każde zadanie musi do jakiegoś projektu należeć. Poniżej pokazuję Ci te, które są warte uwagi oraz te, które sama realizuję:

  • Blog The Body. Naturally.
  • Książki do przeczytania
  • Filmy do obejrzenia
  • Praca Magisterska
  • Blog Life Skills Academy
  • Sprawy finansowe
  • Życie małżeńskie
  • Przedmioty do naprawy/konserwacji
  • Przeprowadzka
  • Język hiszpański
  • Pielęgnacja ciała
  • Relacje (zaprosić/odwiedzić/odezwać się)
  • Wzmacnianie efektywności i zarządzanie sobą
  • Samorozwój
  • Lista projektów KIEDYŚ/MOŻE

Projektów może być mnóstwo. Na mojej liście jest dzisiaj 1541 zadań i 71 projektów. Wbrew pozorom te ilości nie budzą strachu a dreszczyk emocji ;-)



Teraz czas na porządkowanie zadań, które wypisałeś do projektów, które przed chwilą określiłeś. Aby ten etap przeszedł jak najbardziej sprawnie i wydał Ci się równie pozytywny jak kreatywna burza mózgów podczas kolekcjonowania, skorzystaj z bezpłatnej strony Remember the Milk. Wielokrotnie już pisałam na artykuły na jej temat, dlatego odsyłam Cię do tego, co było na Life Skills wcześniej.


Zacznij przede wszystkim od stworzenia list projektów w swoim profilu. Jeśli chcesz pogłębić swoją wiedzę związaną z RTM - sprawdź inne artykuły dotyczące tej strony. Teraz jednak idziemy dalej.

Przyporządkuj do każdego projektu zadania, które wypisałeś na kartce podczas kolekcjonowania. Jeśli znajdujesz wśród nich takie, które wymagają realizacji w określonym czasie, nadaj im datę, określ ich priorytet. Jeśli to pomysł do realizacji, a jeszcze nie konkretne zadanie - i tak wpisz na odpowiednią listę.

Ideą etapu analizy i porządkowania jest wprowadzenie sensu do tego, co masz zrobić - uporządkowanie.


Czas teraz na opanowanie rzeczywistości. Kiedy już Twoje listy będą kompletne (na ten moment - pojawią się nowe zadania!), przejrzyj je po kolei i wybierz przynajmniej 10 zadań, które można zrobić w przysłowiowe dwie minuty - zadzwonić do dentysty, przelać pieniądze za rachunki, zmienić żarówkę - te zadania, które nie wymagają szaleńczego nakładu pracy i wysiłku. 


Zacznij swoje zarządzanie czasem od pierwszego postanowienia: każdego dnia przez kolejny tydzień zrealizuj 10 takich "bzdurek" - oczywiście za każdym razem odklikując je na listach projektów jako "zakończone". Opanowanie chaosu często następuje tuż po realizacji rzeczy drobnych, które rozpraszają nas, a rzadko są wykonywane.




Etap analizy i porządkowania może zająć Ci jeden wieczór lub kilka dni - spróbuj jednak podejść do niego jak do wyzwania, które może odmienić Twoje życie raz na zawsze. Oczywiście porządkowanie rzeczywistości nie będzie jedyną czynnością, którą będziesz wykonywać - staraj się na bieżąco korzystać z Remember The Milk i odkreślać różne - ważne i mniej ważne - sprawy. Myśl o tych istotnych, pilnych, ale i nie zapominaj o wrzucaniu na listę tych drobnych, codziennych.


Dzięki takiemu podejściu serwujemy naszemu umysłowi coś wspaniałego - zapewniamy go, że gdzieś tam (na stronie www) siedzą sobie bezpiecznie wszystkie ważne życiowe sprawy. O niczym nie zapomnimy. Wszystko będzie zrealizowane. Umysł działa w zadziwiający sposób - nagle jesteśmy bardziej zrelaksowani, pewni siebie i spokojni. Życie jest "do ogarnięcia", a przyszłość pełna barw. Działamy jak strateg planujący swoje fantastyczne rzeczy.

Zrób to, do czego dzisiaj Cię namawiam, a potem zajmiemy się kolejnym etapem zarządzania czasem :-)


piątek, 30 marca 2012
Napisała Edyta Zając

Życie ostatnio - kilka zdjęć uwieczniających chwile.

Czas na małe podsumowania! :) Miesiąc temu zaproponowałam Wam dołączenie do mojego projektu uwieczniania pięknych chwil. Choć nie jestem zawodowym fotografem, uwielbiam robić zdjęcia i zbierać mnóstwo dowodów, że moje życie ma blask. Aparat nosze niemal wszędzie, a jeśli go nie ma ze mną, nie czuję już się tak wspaniale jak w jego obecności. Jak na razie moje uwiecznione chwile znajdują się tylko na dysku twardym komputera jednak postanowiłam sobie, że lipcowe słoneczne dni poświęcę na stworzenie wymarzonych i doskonałych albumów z ostatnich lat. Wakacyjne miesiące będą dla mnie czasem życiowych zmian, takich, które juz teraz mnie zachwycają, ale i zastanawiają - czemu więc nie dokonać przemiany stuprocentowej? Zmienię styl, mieszkanie, pracę, sytuację życiową, założę firmę i... dokonam dzięki moim zdjęciom bilansu życia :-) Trzymajcie kciuki.



Limanowski widok

18 weeks :)

Psiurek nr 1 - Tinka

Pierwszy biznesowy brunch w Karczmie Matras ;)

Pierwszy biznesowy brunch!

Sprzedajemy, kupujemy..

Pies nr 2 ;) Sara



Mój mąż każe mi przytulać drzewa, a Twój?

A oto kilka ujęć z ostatnich tygodni :-) Pokażcie co wydarzyło się u Was! Czekam na linki :)
wtorek, 27 marca 2012
Napisała Edyta Zając

Zarządzanie czasem: siła kolekcjonowania, czyli od czego zacząć skuteczne zarządzanie czasem (pierwszy krok)

Od kilku lat widzę dokładnie, że zarządzanie czasem to podstawa. Podczas mojej przeprowadzki, będąc w trakcie porządkowania dosłownie wszystkiego, co stało się moim dobytkiem, przeanalizowałam dokładnie swoje życie właśnie pod tym kątem: jak zmienił się mój świat odkąd zaczęłam rzeczywiście planować. Planować skutecznie.

Jesli miałabym podsumować to jednym zdaniem, powiedziałabym tak: dzięki zarządzaniu czasem jestem dokładnie w tym miejscu, w którym powinnam być. W doskonałym i wymarzonym. Kilka lat temu marzyłam o rzeczach, które są dla mnie codziennością. Wyobrażałam sobie taką rzeczywistość, śniłam o niej i zazdrościłam sobie w przyszłości. Chciałam takich dni mocniej niż czegokolwiek innego. Tak zmieniło się moje życie dzięki zarządzaniu czasem – moja wizja idealna się spełnia każdego dnia. Chcesz tego samego?

Zacznijmy więc od początku. Przez minione lata walczyłam mocno, aby opracować własną, pasującą do naszego świata metodę zarządzania czasem. Zaufałam w niektórych kwestiach Davidowi Allenowi (polecam Ci jego książkę Getting Things Done), jednak postanowiłam wprowadzić kilka ulepszeń, które sprawiły, że moje dni stały się doskonałe. Wyobraź sobie, że budzisz się rano i wiesz, że ten dzień będzie skuteczny – nie odłożysz nic na później, nie poczujesz frustracji, nie uznasz, że świat jest zły i Tobie nic się nie może udać. Wręcz przeciwnie – budzisz się rano i dostrzegasz swój spokój ducha. Generalnie – masz czas. Na kilka minut w łóżku, na poranną kawę i dobre śniadanie. Mimo zaspanych oczu – podobasz się sobie, bo jesteś kimś zadbanym (doskonale wiesz jak poprawić swój wizerunek i pielęgnujesz siebie regularnie). Masz odpowiedni i przemyślany styl, dlatego do wymarzonej pracy wybierasz się z niewzruszoną pewnością siebie. To daje zarządzanie czasem – perfekcję życia.

Zanim jednak dojdziesz do ideału potrzebujesz określonej bazy – dziś czas na pierwszy krok, do którego mocno Cię zachęcam. Zadaniem dnia dzisiejszego jest przystąpienie do burzy mózgów, podczas której postarasz się określić dokładnie 100% spraw istotnych dla Ciebie, takich, które musisz lub powinieneś załatwić. W każdym aspekcie życia.

Pamiętaj ważną zasadę burzy mózgów: spisując te właśnie sprawy nie oceniaj ich, nie oznaczaj ważnych i mniej znaczących. Twoim zadaniem jest po prostu spisanie wszystkiego. Dziś na moich listach zadań do wykonania jest 1599 spraw do załatwienia. Wiesz jak się czuję gdy widzę taką liczbę? O dziwo, nie ma strachu ani żadnych innych negatywnych emocji – czuję się doskonale z kilku powodów: po pierwsze wiem, że gdzieś te moje sprawy się znajdują, są bezpieczne i o niczym nie zapomnę. Nie muszę się o nie martwić i w razie potrzeby z łatwością do nich sięgnę.Czuję się spokojna i zrelaksowana. Moje 100% spraw czeka na mój kolejny ruch w stronę sukcesu.

Oto procedura Kolekcjonowania, które David Allen uznaje za kluczowy element zarządzania czasem. Zgadzam się z nim i sama widzę pozytywne efekty tego działania (nawet jeśli nie przechodzę jeszcze przez kolejne etapy mojego systemu). Często kolekcjonowaniem, czyli zbieraniem w jednym miejscu 100% spraw do załatwienia, zajmujemy się w sytuacji kryzysowej. W trudnym momencie, kiedy nagle świat zwala nam się na głowę czujemy, że musimy sobie z nim jakoś poradzić. Działanie jest niemal standardowe – niemal każdy, z kim rozmawiałam na ten temat przyznawał, że w chwili zwątpienia musiał wziąć kartkę papieru i zapisać rzeczy do wykonania. W strachu, czasem w panice, po to, aby zobaczyć co tak naprawdę trzeba zrobić.My zrobimy niemal dokładnie to samo, ale bezstresowo i w poczuciu panowania nad swoim życiem :)




Przede wszystkim przygotuj sobie odpowiednie miejsce i nastrój do kolekcjonowania. Zjedz coś, skorzystaj z toalety, wyłącz na chwilę telefon i wszelkie strony internetowe. Przed Tobą powinny znajdować się jedynie kartki papieru i ulubiony długopis. Pamiętaj, że kolekcjonowanie jest super-przyjemne, gdy tylko je zakończysz, przekonasz się, że rzeczy do załatwienia wcale nie są takie straszne i nie do ogarnięcia. Zwykle na finiszu tego etapu czujemy zadowolenie, jesteśmy bardziej kreatywni i pozytywnie nastawieni.

Ważne jest to, że istotą kolekcjonowania jest wyrzucenie wszystkich niepotrzebnych rzeczy w głowie i umieszczenie ich na kartce. Na porządkowanie ich przyjdzie czas, więc zapomnij jak na razie o Remember The Milk i innych tego typu rzeczach. Zapisane sprawy będą miały bardziej przyjazny wydźwięk, a my nie będziemy już stresować się tym, co trzeba wykonać. Nasz umysł ma ograniczoną pojemność, dlatego też w sytuacji kryzysu, gdy priorytetowych spraw jest za dużo, czujemy się przemęczeni, niechętnie robimy rzeczy niezwykłe i z pewnością daleko nam do twórczego rozwiązywania problemów.

Przygotuj się w takim razie do kolekcjonowania. Polecam kubek zielonej herbaty jako jedynego towarzysza :-)


Teraz możesz już przystąpić do działania. Twoim zadaniem jest zapisanie wszystkich rzeczy, jakie masz do zrobienia w najbliższym czasie. Tak, interesuje mnie 100% spraw niedokończonych lub nierozpoczętych. Istotnych i mało ważnych. Zapisz wszystko i co najważniejsze: nie oceniaj tych spraw, przestań nadawać im priorytety. Teraz zajmujemy się TYLKO zapisywaniem wszystkiego. Poniżej zapisałam obszary, które warto skontrolować pod kątem spraw do załatwienia. Nie zapominaj o tej jednej zasadzie: zapisz wszystko, nawet te najmniejsze rzeczy, o których i tak będziesz pamiętać. Wyrzuć to ze swojej głowy.

Obszary do kontroli to te aspekty życia, w których najczęściej spotykamy się z mnóstwem spraw niedokończonych lub do załatwienia. Sprawdź je i zastanów się, co masz zrobić. Może pojawi się w Twojej głowie jakiś pomysł. Zapisz go jak najszybciej zanim jeszcze zdążysz go ocenić. Bądź kreatywny i otwarty. Oczyść umysł i daj mu chwilę na odpoczynek:

  • projekty rozpoczęte/niedokończone - praca magisterska, organizacja ślubu lub wesela, zrobienie albumów zdjęć, sprzątanie strychu, opracowanie materiałów na konferencję w pracy, przeprowadzka, remont - zastanów się nad tym jakie rzeczy aktualnie dzieją się w Twoim życiu, jesteś w trakcie ich realizacji. Zapisz je na kartce jak najszybciej. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, co tak naprawdę zmienia się i rozwija każdego dnia. Zidentyfikuj wszystkie te sprawy. 
Pomyśl tez nad tym, co rozpocząłeś jakiś czas temu, ale z różnych powodów tego nie zakończyłeś. Przypomnij sobie o zobowiązaniach i o rzeczach, z których zrezygnowałeś. Jednym z najgorszych odczuć, jakie można mieć to poczucie, że coś zostało odstawione na bok - bo mi się nie chciało. Teraz po prostu zapisz to na swojej kartce.

  • projekty, które warto rozpocząć - kierunek studiów, nowy język, przejść krakowskie restauracje szlakiem hiszpańskich klimatów, kupić zestaw do szydełkowania - pomyśl o pomysłach, które od czasu do czasu pojawiają się w Twojej głowie. Co chcesz zacząć? Jakie projekty byłyby fantastyczne? Jakie plany mogłyby być źródłem satysfakcji i radości? Nie zapominaj o tym, że ten rok się nie powtórzy, zastanów się więc nad tym, co zrobić, aby był godny zapamiętania? Jestem przekonana, że od czasu do czasu nawiedzały Cię przeróżne wizje nowych rzeczy do zrobienia. Zapisz to teraz.
  • obietnice i zobowiązania wobec innych ludzi - pomyśl o spotkaniach, które chciałeś zrealizować, o przysięgasz, pomysłach, obietnicach i wszystkich "musimy razem to zrobić". Niespełnianie tego typu deklaracji działa w dwie strony - przede wszystkim przekonujesz ludzi ze swojego otoczenia, że nie jesteś wiarygodny, a Twoje słowa nie mają tak naprawdę większego znaczenia. Rezultat? Sukces nieo się oddala. Poza tym działasz też na siebie - brak realizacji obietnic przekonuje Ciebie, że nie jesteś konsekwentny. Efektem tego jest obniżanie się poczucia własnej wartości, obniżone poczucie sprawstwa i niska wiara w swoje możliwości.
Zadziałaj więc tak, aby ograniczyć te negatywne emocje. Czas na przypomnienie sobie obietnic i zobowiązań, które wypowiedziałeś. Wobec kogokolwiek (pamiętaj też o dzieciach!).

  • kontakty i relacje (odwiedzić/spotkać się/zadzwonić/zaprosić) - podstawą sukcesy są kontakty i znajomości - to oczywiste i nieprawdopodobne, że wiele osób próbuje wierzyć, że jest inaczej. Jeśli pragniesz pozytywnie wpłynąć na swoje życie, otwórz się też na relacje z innymi. Twoje życie stanie się bardziej kolorowe i pełne blasku, z pewnością będziesz przeżywać więcej emocji i doświadczać różnych rzeczy. Spróbuj więc znaleźć drogę do poprawy Twoich kontaktów z innymi. Zapisz z kim byłoby miło się spotkać, do kogo miałeś pójść lub komu obiecałeś domowy obiad. Z kim trzeba byłoby pogadać lub po prostu zagadać? Nie ograniczaj swojej kreatywności - nawet jeśli z niektórymi osobami nie utrzymujesz relacji, może powinieneś od czegoś zacząć. Bądź odważny!
  • sprawy i projekty związane z rodziną - rodzina jest istotna i często bardzo angażująca. Za każdym razem gdy wybieramy realizację planów zawodowych lub tych nie związanych z najbliższymi, działamy na własną niekorzyść. W ogóle odkładanie nie jest dobre - jednak w tej sytuacji niemal dzień za dniem przypominamy sobie, że coś trzeba było zrobić, o czymś pamiętać, coś załatwić. Zapisz więc wszystkie te zadania, a także zastanów się nad tym, co dobrze byłoby zrealizować. Kupić prezent mamie, umówić dziadka na kontrolę? Co od czasu do czasu tkwi w Twojej głowie, a Ty nie masz kiedy tego zrealizować?
  • sprawy zawodowe/uczelniane/szkolne - to istotny obszar, ponieważ to zwykle na nim koncentrujemy się najbardziej. Sprawdź więc jakie sprawy masz do załatwienia lub rozpoczęcia w pracy lub szkole. Zidentyfikuj je, ale też pamiętaj o tych najmniejszych, o drobiazgach.
  • rzeczy do naprawienia i do oddania - w moim domu zawsze się coś psuje - w Twoim też? Zwykle zapominamy o takich rzeczach lub wrzucamy ją w jakąś głęboką szufladę. Po czasie kupujemy coś, co jest niemal identyczne z rzeczą, która leży zniszczona. Kupujemy to dlatego, bo taki właśnie przedmiot jest konieczny, potrzebny i ważny. I tu efekt jest niezadowalający - strata pieniędzy i czasu jest wynikiem gromadzenia takich właśnie drobiazgów. Spróbuj więc zapisać wszystkie przedmioty w Twoim domu, które czekają na swoją kolej. Trzeba je naprawić, wyprać, zmienić lub poprawić ich kondycję. Zapisz je jak najszybciej - w przeciwnym razie za każdym razem gdy je zobaczysz będą Cię męczyć sobą. Jak na razie nie namawiam Cię do przystąpienia do naprawy, teraz jest czas na określenie tego, co tak naprawdę na nią zasługuje.
  • samorozwój - któż z nas nie marzy o tym, aby się ulepszyć? Pewnie Ty też, dlatego zastanów się teraz nad pomysłami, które mogłyby przyczynić się do Twojego rozwoju. Przypomnij sobie o własnych planach, wizjach przyszłości, propozycjach od innych osób i o marzeniach, które wydają się tak fantastyczne. Zacznij się rozwijać, ale najpierw zapisz, co ten rozwój dla Ciebie znaczy. Jakie aspekty osobowości są dla Ciebie istotne, jakie umiejętności chcesz rozwinąć, albo jakie cechy mieć? Pamiętaj, że jedyną niezmienną rzeczą w naszym życiu jest zmiana - wszystko więc jest możliwe. Nie oceniaj swoich pomysłów, zapisz je.
  • zdrowie i pielęgnacja - każdy z nas chce być atrakcyjny, tak przynajmniej mówią wyniki badań związanych z moją ukochaną psychologią wyglądu. Jeśli i Ty chcesz, aby Twoje ciało odzwierciedlało Twoje dążenia do sukcesu, zastanów się nad tym, co byłoby dobrze zrobić w obszarze pielęgnacji. Wkrótce przygotuję osobny arkusz związany z zarządzaniem pielęgnacją, jednak aby się do tego przygotować zidentyfikuj te zabiegi lub postanowienia które dotyczą Ciebie. Teraz. O czym marzysz?
  • rozwój zawodowy - zastanów się do czego chcesz dojść, jakie obszary zawodowej aktywności są ciekawe, ile pieniędzy chcesz zarabiać. Pomyśl też o tym, co mogłoby pomóc Ci w osiągnięciu najbardziej szalonych celów, ale też przypomnij sobie o niedokończonych sprawach, które do zrealizowania są dzisiaj, w tej rzeczywistości, w jakiej żyjesz. Wyrzuć ze swojej głowy wszystkie plany, wszystkie "muszę" i wszystkie "dobrze by było". 
  • sprawy domowe - bez względu na to czy mieszkasz w wielkiej willi czy malutkim wynajętym pokoiku - to Twój dom. Mieszkasz w nim i to tutaj zasypiasz i budzisz się w trakcie dążenia do sukcesu. Zadbaj więc o swoje otoczenie i zidentyfikuj teraz wszystkie rzeczy do zrobienia w domu. Pranie, sprzątanie, gotowanie, umycie okien, prasowanie, odkurzanie - co jest do zrobienia? Nawet jeśli Twój dom wygląda nienagannie - zapisz na kartce rzeczy do zrobienia - te codzienne, te cotygodniowe i te, które wykonujesz od czasu do czasu. Twoim celem jest zapisanie wszystkich działań.
  • zakupy/ubrania/prezenty - kupić mydło, papier do drukarki, sukienkę na wesele kuzynki, nowe buty, kredkę do oczu lub płyn do spryskiwaczy. Prezent dla mamy, babci, teściowej. Te rzeczy tkwią w naszych głowach i obniżają kreatywność tylko dlatego, bo nigdzie nie zostaną zapisane. Teraz masz czas na ich zidentyfikowanie.

Podczas burzy mózgów można skupiać się na najbardziej określonych sferach życia, ale i można zapisywać zadania dotyczące czegoś tak konkretnego jak np. praca magisterska czy wiosenne porządki. Zasada jest jedna: zapisujemy wszystko co nam powstaje w głowie i nie cenzurujemy swoich pomysłów.
Robiąc moje burze mózgów często rozpatruję też takie obszary: sprawy finansowe, książki do przeczytania, filmy do obejrzenia, języki. To pozwala mi na określenie zadań, które od czasu do czasu powstawały w mojej głowie i w rezultacie (krążąc w niej) obniżały moją kreatywność i rozpraszały mnie. 

Zapisywanie ma magię, bo marzenia dzięki temu się spełniają.




Teraz czas na zrobienie obchodu - weź swój notatnik lub kartki papieru i zrób sobie spacer po swoim domu. Sprawdź każdy kąt i zastanów się jakie rzeczy trzeba lub warto wykonać w danym miejscu. Zobacz ile masz papierów na biurku, gazet do przejrzenia, ulotek do sprawdzenia. Zapisz zadania z nimi związane. Co masz zrobić w kuchni? W łazience? Może masz też ogród? Zidentyfikuj zadania mniejsze i większe, ale postaraj się, aby ogarnąć swoim wzrokiem 100% tych wyzwań.


Sprawdź teraz komputer - kopalnie niezwykłości i jedno z najbardziej chaotycznych miejsc na Ziemi. Jakie foldery masz przejrzeć, ebooki przeczytać, filmy pooglądać? Zapisz wszystkie zadania, także związane z konserwacją Twojego najlepszego przyjaciela.


Za każdym razem gdy pojawi się w Twojej głowie jakikolwiek pomysł lub zadanie do wykonania, zapisz je. Przez kolejne dni Twoim celem jest spisanie wszystkiego w Twoim świecie co wymaga działań. Zapisz te rzeczy na kartkach lub w notatniku, który z łatwością znajdziesz, gdy przejdziemy do kolejnego etapu zarządzania czasem. Pamiętaj, że zapisywanie powinno dotyczyć wyników rozmów biznesowych, obietnic, które złożyliśmy, planów, idei i wszystkiego, o czym chcesz pamiętać. Jeśli tego nie zapiszesz - stracisz to lub powróci do Ciebie w najmniej odpowiednim momencie.


Kończymy dziś z chaosem w życiu. Bierzemy sprawy we własne ręce i rozpoczynamy doskonałą drogę w stronę wymarzonego sukcesu. Zajmij się więc kolekcjonowaniem spraw do załatwienia. Kiedy już to zrobisz, przejdziemy do kolejnego etapu :)



Ciuchy też warto sprawdzić ;)
fot. Urszula Szkiłądź



poniedziałek, 26 marca 2012
Napisała Edyta Zając

Kilka rad, dzięki którym odzyskasz utracony czas

Dobre triki zarządzania czasem i zadaniami są zawsze w cenie. Dziś proponuję kilka, dzięki którym odzyskasz stracony czas i nadrobisz wiele zaległości. Spróbuj wykorzystać jak najwięcej z nich, a zwiększysz prawdopodobieństwo, że kolejny tydzień będzie o wiele bardziej efektywny, a Ty osiągniesz tyle, ile zamierzałeś.




Zmień swoje poranki. Zastanów się, ile czasu poświęciłeś dzisiaj rano na przygotowanie się do pracy. Jak długo trwało śniadanie, ile czasu zajęło Ci wypicie kawy, przeczytanie maili, skontrolowanie facebooka czy przeczytanie wiadomości? Jeśli pracujesz - o której rozpoczynasz prawdziwą pracę? Ile czasu poświęcasz na krótką rozmowę ze współpracownikami? 

Wszystkie te króciutkie zajęcia sprawiają, że Twoja efektywność spada. Rano jesteś gotowy na kolejny dzień - Twój umysł jest wypoczęty, a przed Tobą kilkanaście godzin, które mogą być produktywne. Gdy od rana rozpraszasz się mnóstwem niepotrzebnych lub przedłużających się działań, możesz właściwie zapomnieć o wytężonej pracy.

Rada: Zastanów się, co zwykle robisz rano. Jesz śniadanie, przeglądasz ulubione strony internetowe, czytasz gazetę czy rozmawiasz ze swoimi współpracownikami? Postaraj się ograniczyć czas, jaki poświęcasz na poranne czynności. 




Umów się ze sobą, że każdego dnia gdzieś wychodzisz o konkretnej godzinie. Bez względu na to, czy pracujesz w domu czy każdego dnia zjawiasz się w biurze, masz od czasu do czasu tendencję do przesuwania zadań na później. Ptrzed południem i do godziny 14:00 robisz... niewiele, ale kiedy zbliża się godzina wyjścia z pracy, przeżywasz stres i próbujesz cokolwiek wykonać. Dlatego często zostajesz dłużej w biurze. Jeszcze gorzej jest jeśli pracujesz w domu. Ile już razy było tak, że zamiast spędzać miły wieczór, realizowałeś zadania z całego dnia? Praca po godzinach jest satysfakcjonująca tylko wtedy, gdy robimy w tym czasie coś więcej, a nie gdy próbujemy zrealizować niezbędne minimum.


Rada: Nie proponuję Ci oczywiście towarzyskich spotkań czy randek każdego dnia. Warto jednak, abyś każdego dnia wiedział dokładnie, o której musisz skończyć pracę. Jeśli pracujesz w biurze, ustal, że wyjdziesz dokładnie o 17. Jeśli masz biuro w domu, zapisz się na fitness na konkretną godzinę w ciągu dnia lub na angielski. Wymyśl cokolwiek, co będzie przyjemne ani nie będzie możliwości tego przełożyć. Do tego czasu musisz zrobić wszystko, co masz w planach, bo w żadnym wypadku nie będziesz mógł zostać w pracy dłużej.





Nie rób jednej rzeczy tysiąc razy. Wiele osób ma w swoim domu mnóstwo dokumentów, czasopism, ulotek, notatek i zapisków, które zajmują mnóstwo miejsca. Nie myślę jednak o miejscu na biurku, ale miejscu w naszym umyśle. Wyobraź sobie, że wszystkie te rzeczy do przejrzenia tworzą wokół Twojej głowy chmurę. Im ich jest więcej, tym większy i gęstszy jest ten obłok. Nie widzisz nic przed sobą, nie możesz podejmować decyzji, trudno Ci spojrzeć na otoczenie z innej perspektywy (Twój obłok zasłania Ci wszystko). Niezakończone sprawy zaśmiecają nasz umysł.

Rada: aby pozbyć się swojej chmury, która nie pozwala Twojemu umysłowi na wytężoną pracę, podejmij odważną decyzję: nie rób jednej rzeczy wiele razy. Jeśli przeglądasz ulotkę ze szkoły językowej, nie zostawiaj jej do przejrzenia (przecież właśnie to robisz!), ale zastanów się, co z nią zrobić dalej. Masz trzy możliwości:
1) Skorzystasz z oferty
2) Przekażesz ulotkę komuś innemu, kto może być zainteresowany
3) Wyrzucisz ją, bo przecież nie jest Ci do niczego potrzebna
4) Zarchiwizujesz ją, czyli umieścisz w miejscu, do którego pasuje (np. do segretatora "Języki obce")



To schemat postępowania ze wszystkim, co przeglądasz każdego dnia. Podejmij od razu decyzję, co zrobisz z przedmiotami, które otrzymujesz:
1) pracujesz nad nimi od razu (zapisujesz się na kurs, piszesz maila, dzwonisz)
2) przekazujesz go komuś innemu (kto będzie nad tym pracował lub tego potrzebuje)
3) wyrzucasz to (nie jest przydatne)
4) archiwizujesz, czyli umieszczasz we właściwym miejscu






Określ żelazne daty w najbliższym miesiącu. Masz wiele planów, prawda? Chcesz osiągnąć kilka rzeczy jeszcze w tym roku, ale... już październik za pasem? Nie możesz uwierzyć, że czas tak błyskawicznie płynie, a ty tracisz całe tygodnie, nie zbliżając się do żadnego celu. Co więcej - tracisz mnóstwo czasu na niepotrzebne rzeczy. Dlaczego to wszystko się dzieje? Odpowiedź jest prosta - nie masz ustalonych żelaznych dat.

Rada: Jeśli chcesz efektywnie wykorzystywać swój czas ustal kilka żelaznych dat w najbliższym miesiącu (jeśli możesz, ustal je nawet na pół roku!). Polecam zastosowanie dużego ściennego kalendarza i innych przydatnych przedmiotów, które usprawnią Twoje działania (możesz o tym przeczytać tutaj). Zastanów się, co powinnaś zrealizować w ciągu najbliższych 4 tygodni. Niech Twoje cele będą konkretne. Teraz zaznacz w kalendarzu (lub innym miejscu, które często masz przed oczami), kiedy dokładnie masz osiągnąć cel. I realizuj!






Skorzystaj ze zdobyczy techniki, aby bronić się przed zdobyczami techniki. Pracując przy komputerze (bez względu na to czym aktualnie się zajmujesz) może być niezwykle efektywne. Często jednak rozpraszają nas różnego rodzaju powiadomienia, sprawdzamy pocztę, na chwilę wchodzimy na facebooka, ktoś zaczepia nas na Skype czy GG. Powrót do zajęć i satysfakcjonująca praca nie są jednak możliwe od razu po zakończeniu rozmowy. Każdy z nas potrzebuje określonego czasu, który zapewni mu efektywne funkcjonowanie. Niestety, ponowne wdrażanie się może trwać nawet 30 minut.

Rada: Jedyną szansą na produktywną pracę przy użyciu komputera jest zastosowanie kilku trików, które zapewnią nam spokój i umożliwią koncentrację. Jeśli często zdaża się, że rozpraszają Cię niechciane (w tej chwili!) kontakty czy znów sprawdzasz niepotrzebnie maila, zastosuj poniższe rady. Po około 21 dniach ich stosowania wyrobisz sobie nawyk koncentracji na jednej rzeczy na raz.

  • ustaw w każdym ze swoich komunikatorów status "niewidoczny". Dzięki temu zabezpieczysz się przed rozmowami, które wytrącą Cię z produktywnego stanu koncentracji, a w razie potrzeby będziesz mógł nawiązać z kimś kontakt
  • zastosuj kilka aplikacji, które nie pozwolą Ci na korzystanie z niektórych stron internetowych. To może brzmieć jak próba cenzurowania samego siebie, ale szybko przekonasz się, że nałożenie na siebie dyscypliny przyspieszy realizację zadań przez Ciebie.

Jeśli korzystasz z przeglądarki Firefox, zainstaluj aplikację Leech Block. Dzięki niej zablokujesz sobie możliwość przeglądania Facebooka, stron, które Cię rozpraszają, a nawet maila w razie potrzeby (przecież nie musisz go sprawdzać co 15 minut!). Czasem wystarczy jeśli włączysz Leech Blocka na 2-3 godziny w ciągu dnia. Wtedy nie będziesz miał innego wyjścia jak tylko pracować.

Jeśli używasz Google Chrome, skorzystaj z Stay Focused. Działa podobnie jak Leech Block, ale jest dostosowana do tej przeglądarki. Kolejnym programem jest Chrome Nanny.

Jeśli korzystasz z przeglądarki Safari, zdecyduj się na ściągnięcie Safari AdBlock. Ta aplikacja działa bardzo dobrze, dzięki niej ustalisz godziny, w których nie będziesz przeglądać konkretnych stron.

Jeżeli używasz Maca, koniecznie zastanów się nad wykorzystaniem aplikacji Self-Control, dzięki której możesz zablokować dostęp do Internetu lub do określonych stron. Aplikacja wyłączy się po upływie ustalonego czasu, nie skorzystasz z tych stron wcześniej nawet jeśli zrestartujesz komputer.


  • wyłącz funkcję pop-up w swoim mailu. Zapewnisz sobie dzięki temu spokój, ponieważ żadne niepotrzebne reklamy nie będą Cię rozpraszać.






Pozdrawiam
Edyta


środa, 21 marca 2012
Napisała Edyta Zając

Mit zarządzania czasem - jeśli zacznę planować swoje życie będę musiał pożegnać się ze spontanicznością

Najgorszy jest pierwszy, drugi i trzeci krok. Zarządzanie czasem wymaga samozaparcia, ambicji, chęci osiągania czegoś więcej w życiu i minimalnej ilości wiary w swoje możliwości. Praca nad realizacją celów życiowych jest wyjątkowo satysfakcjonująca - odkreślanie kolejnych spraw na liście zadań jest jak nałóg. Uzależnia, wprawia w ekstazę, wywołuje cudowne emocje i sprawia, że chce się więcej. Widzimy więcej możliwości, w każdym niemal kącie zauważamy szansę na osiągnięcie kolejnego celu.



Wiele jednak osób pyta mnie w mailach, a czasem też podczas szkoleń czy nie mam poczucia, że moje życie straciło spontaniczność właśnie ze względu na to, że większość jego aspektów jest pod moją kontrolą. W torebce mam zawsze terminarz, a w laptopie otwartą stronę rememberthemilk.com. Zapisuję to, co mam do zrobienia, nie ufając swojej pamięci. Wiem, co powinnam zrobić i kiedy mam określony termin realizacji poszczególnych działań. Aktywnie przeglądam listę priorytetów na kolejny tydzień i zastanawiam się nad tym, czy malutkie cele, które sobie postawiłam zostały osiągnięte. Kontroluję siebie - mam listę zabiegów kosmetycznych i określone daty ich wykonywania. Mam rytuały tygodniowe - jest Dzień Prania, Dzień Prasowania, Dzień Sprzątania Sypialni. Co czwartek gotuję coś wyjątkowego dla męża, a co sobotę spotykam się z nim na naszym biznesowym brunchu. W określone dni tygodnia czytam książki rozwojowe, a w inne chodzę na spacer. Joga we wtorek, basen we środę. Mam miejsce na zepsutą biżuterię i listę rzeczy do naprawienia. Posegregowane tematycznie dokumenty i ustalone wizyty u lekarza. Jest kontrola.


Czy jednak oznacza to, że życie związane z zarządzaniem czasem jest pozbawione spontaniczności?

Realnie i regularnie zarządzam swoim czasem od 3 lat. Mam wrażenie, że doszłam do perfekcji w osiąganiu kontroli nad swoim życiem i z perspektywy czasu mogę dokonać adekwatnego porównania. Oto lista profitów, które zauważam każdego dnia:
  • nie ma rzeczy niemożliwych - zapisując różne zadania do wykonania przekonałam się, że nie ma możliwości, abym zapomniała o czymś czy wyrzuciła z głowy wyjątkowy pomysł. Zapisywanie myśli stało się testem na żywotność szalonych projektów, dało mi spokój ducha i obniżyło poziom stresu.
Kiedyś działałam bardziej reaktywnie. Od czasu do czasu zapisywałam w setkach notatników daty spotkań, kolokwia czy rzeczy ważne. Ze względu jednak na to, że rzadko sprawdzałam te właśnie miejsca - przypominałam sobie o tych najważniejszych sprawach, kiedy było za późno. Efekt był łatwy do przewidzenia: nie realizowałam celów lub musiałam się nakombinować, aby osiągnąć niezbędne minimum, stałam w miejscu zamiast biec w stronę sukcesu, byłam bardziej zestresowana.

Wskazówka: Jeśli chcesz uniknąć takich negatywnych emocji i nieco zapanować nad swoim życiem zacznij po prostu zapisywać rzeczy, które pojawiają się w Twojej głowie, a które powinieneś wykonać. Nie pozwalaj sobie na to, aby sprawy do załatwienia, nawet te najmniejsze były tylko w Twojej pamięci - gwarantuję Ci, że powrócą w najmniej oczekiwanym momencie, a międzyczasie będą Cię rozpraszać.



  • realizacja najbardziej szalonych projektów stała się możliwa - zanim skupiłam się na intensywnym zarządzaniu czasem miałam wrażenie, że moje ambitne marzenia i cele powoli stają się "dziecięcymi fantazjami". Tak właśnie określamy rzeczy, o których marzymy jako nastoletnie osoby, a których nie osiągnęliśmy z różnych powodów. To standardowy zabieg - chcemy ochronić swoje poczucie własnej wartości i w jakiś sposób ośmieszamy lub odbieramy sens wyobrażeniom sprzed lat. 
Takie myślenie to absurd - a ja zaczęłam tak właśnie sądzić gdy miałam 20 lat! To przerażające. Okazało się na szczęście, że działanie zgodnie z zasadami mądrego zarządzania czasem może dodać blasku i realności marzeniom. Co więcej - teraz mam w perspektywie więcej celów i to takich, o których wcześniej nie śniłam. 

Wskazówka: zarządzanie czasem może wspomóc nie tylko realizację celów, ale i sprawi, że zobaczysz przed sobą mnóstwo fantastycznych możliwości. Pozwól sobie na ten luksus i zacznij podejmować decyzje związane z tym, jak będzie wyglądać Twoje życie. Zapisz 30 marzeń do zrealizowania w tym roku - nie cenzurując się, ale właśnie marząc i wyobrażając sobie coś wyjątkowo pięknego i satysfakcjonującego. Pomyśl też o tym, co poczujesz gdy na końcu roku zrobisz sobie bilans i okaże się, że osiągasz to, co sobie zakładasz. Wiesz jakie to uczucie? Dla mnie nieprawdopodobne - masz wrażenie, że gwiazdki wypłyną z Twojego ciała i zawładną światem! 




  • teraz mam czas na wszystko - kiedy wracam myślami do chwil kiedy nie zarządzałam swoim czasem przypominam sobie hasło standardowe: "Nie mam czasu". Jak mogłam nie mieć czasu gdy tak naprawdę nie realizowałam takiej ilości projektów, nie dochodziłam do perfekcji w swoich działaniach i wciąż zapominałam o różnych zobowiązaniach?! Nazywam to zwykłą egzystencją. Osoby, które nie decydują się na kontrolowanie swojego dnia, często tracą wiele godzin na wykonywanie działań, które nie mają sensu. Wciąż są spóźnione, nudzą się (jak się można nudzić?!), wciąż "nie mają czasu" i tak naprawdę nie idą do przodu.
Odkąd pracuję nad zarządzaniem czasem nie przeżywam takich momentów jak brak chwili na realizację działań. Chodzę regularnie ćwiczyć, spotykam się ze znajomymi, pracuję, kończę studia, regularnie prasuję koszule i doświadczam kultury. Kocham gotować i robię to każdego dnia, rozwijam swoje pasję, mnóstwo czytam, obserwuję przyrodę i odwiedzam rodzinę. Chodzę na randki z mężem i oglądam wiadomości. Wiem, co się dzieje w showbiznesie i przeglądam magazyny modowe. Prowadzę dwa blogi i stronę internetową. Robię wszystko, o czym marzyłam.

Wskazówka: Zarządzanie czasem wspomaga nie tylko realizację pasji, ale działa pozytywnie na samopoczucie. Spróbuj wyobrazić sobie swoje idealne życie i zacznij dzięki zarządzaniu czasem realizować tę wizję. Nie ma rzeczy niemożliwych. Zacznij jednak od podstawowej zasady: przestań mówić o tym, że nie masz czasu - takie deklaracje działają jak samospełniające się proroctwo. Masz czas i nie nudzisz się.

Spróbuj również zapisać na kartce te sfery życia prywatnego, które chciałbyś regularnie rozwijać. To istotne - uświadomienie sobie swoich pragnień jest podstawą zarządzania czasem. Przede wszystkim przekonaj samego siebie, że osoba, która chce panować nad swoim życiem musi wierzyć, że jest to JEJ życie. Dlatego odpowiedz na pytanie: jakie ma być to TWOJE życie? Opisz dokładnie każdą sferę, poznaj swoje pragnienia, zidentyfikuj te sfery, o których zapominasz, a chcesz pamiętać. To Twoje projekty - to nad nimi popracujesz.





Zarządzanie czasem nie wiąże się w moim odczuciu z pożegnaniem ze spontanicznością. Wręcz przeciwnie - jest synonimem spontaniczności. Określając pewne zasady, w ramach których chcemy żyć daje spokój ducha - wiemy, że nie trzeba się o nic martwić, wiemy, że istnieje jakiś system, który przechowuje sprawy do załatwienia (jak dla mnie rememberthemilk). Zarządzanie czasem jest jak tworzenie sobie kilkunastu strażników wokół siebie - takich, którzy będą chronić naszych marzeń, szukać możliwości ich realizacji i ustawiać rzeczywistość tak, aby najśmielsze oczekiwania zostały spełnione. To jak magia, która pozwala na spontaniczne decyzje - wiem, do czego się zobowiązałam, mam świadomość, jak wygląda moje życie, więc w każdej chwili mogę wyjechać za granicę, w podróż lub zamknąć się w czterech ścianach. Mogę to zrobić, bo świat się nie zawali gdy wrócę. Świat poczeka na mnie :-)




piątek, 16 marca 2012
Napisała Edyta Zając

Technologia Blogger.
Mój blog na temat odchudzania:
eporady

Zapisz się do newslettera

Enter your email address:

Delivered by FeedBurner

- Copyright © Life Skills Academy -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -