Archive for styczeń 2012

Jak zapewnić sobie szczęście na dłużej? Trzy zasady, które mogą zmienić Twoje życie.

Przez kilka ostatnich dni bardzo intensywnie skupiałam się na psychologii pozytywnej - nowym, bo istniejącym od 2000 r kierunku w psychologii, który zawładnął już dawno moim podejściem do mojego zawodu. Kierunek ten w niezwykle intensywny sposób angażuje się w to, aby odnaleźć sposób na utrzymanie dobrego samopoczucia ludzi, szuka recept na szczęście i odnoszenie sukcesów. Blog Life Skills Academy jest zbudowany wokół tej idei - pracując nad kolejnymi artykułami kieruję się jedną zasadą - znaleźć kilka rozwiązań, dzięki którym życie będzie fascynujące i pełne blasku.

Temat szczęścia pojawia się na tym blogu dosyć często. Ostatnio jednak natknęłam się na kilka Praw Szczęścia(rza), które okazać się mogą złotym środkiem i szansą na małą poprawę samopoczucia i zbudowania długotrwałego zadowolenia. Badacze uważają, że szczęściarzy i pechowców odróżnia ich podejście do życia i strategie podejmowane każdego dnia. Szczęściarzom się więcej rzeczy udaje, częściej wygrywają w konkursach, spotykają dobrych i pomocnych ludzi na swojej drodze, a wydarzenia w ich życiu układają się zawsze korzystnie. Czy to możliwe, aby zaprogramować rzeczywistość tak, aby w naszym życiu działo się lepiej? Myślę, że tak i dlatego zachęcam Cię do zastosowania Pierwszego Prawa Szczęścia(rza) w ciągu najbliższych kilku tygodni. Wypróbuj zasady, które Ci zaproponuję, przetestuj je i sprawdź, czy coś się zmieniło. U mnie na szczęście zmieniło się wiele! :-)


Pierwsze Prawo Szczęścia(rza) jest próbą odpowiedzi na pytanie: co prawdziwi farciarze robią inaczej od pechowców. 

Według badaczy podstawą działania szczęściarzy jest przede wszystkim to, że tworzą, zauważają i wykorzystują przypadkowe okazje. 

Oznacza to, że w ich życiu dzieją się rzeczy niezwykłe, ALE takie rzeczy dzieją się tak naprawdę w życiu każdego z nas, każdego dnia. Pojawiają się ciekawe oferty, poznajemy nowych ludzi, trafiamy na przecenione towary lub jesteśmy w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie. Różnica polega właśnie na tym - szczęściarze to wszystko zauważają. Jak jednak stać się prawdziwym farciarzem? Badacze wyróżnili trzy zasady, które w ramach Pierwszego Prawa Szczęściarza, oddziałują na życie ludzi.



Reguła Pierwsza: Szczęściarze budują i utrzymują potężną sieć kontaktów - poznają wiele osób, są magnesem towarzyskim, utrzymują stały kontakt ze znajomymi.






Zastanów się teraz, jak to wygląda w Twoim życiu. Czy jesteś w stanie powiedzieć, że ilość i jakość Twoich kontaktów jest potężna i intensywna? Szczęściarze znają wiele osób i właśnie dzięki temu w ich życiu pojawia się mnóstwo wartościowych okazji. Relacje z innymi stają się nie tylko źródłem miłych przeżyć, ale są szansą na poznawanie nowych możliwości, szerzenie horyzontów i perspektywy i odnalezienie siebie.

Mam w takim razie zadanie dla Ciebie: każdego dnia przez najbliższe 3 tygodnie wykonaj je w 100%. Wyzwaniem dla Ciebie jest umocnienie kontaktów, które już posiadasz. Znamy bardzo wiele osób, pomyśl o ilości znajomych z uczelni, pracy, sprzed lat. Każdego dnia nawiąż krótkie rozmowy z dwoma osobami, z którymi nie utrzymujesz głębokich kontaktów - wyślij maila, smsa, zadzwoń lub zapukaj do drzwi. Pozbądź się wstydu i po prostu zapytaj, co u niej. Wasza rozmowa nie musi dotyczyć tematów filozoficznych - wystarczy, jeśli pokażesz tej właśnie osobie, że jesteś, zaistniejesz w jej rzeczywistości. 

Zasada pierwsza: nie zapominaj o uprzejmości, życzliwości i dobrym nastawieniu. Pozytywne kontakty buduje się na szacunku i wierze w drugiego człowieka :-)

Zasada druga: jeśli nie jesteś w stanie zachować zasady numer jeden, nie nawiązuj tego kontaktu. Prawdopodobnie musisz trochę popracować nad swoimi odczuciami wobec tego człowieka.




Reguła Druga: Szczęściarze podchodzą do życia na luzie, dlatego zauważają i wykorzystują okazje, które pojawiają się w ich życiu same z siebie.






Znów pomyśl o swoim życiu. Wiesz doskonale, że każdy z nas ma swoje, inne życie. Różnimy się wizjami, pomysłami, ale i ich realizacją. Mamy ambicje, które jednym odpowiadają, a dla innych wydają się absurdalne. Nie ma przepisu idealnego, dlatego teraz czas pomyśleć o tym, na co przeznaczasz swój czas i energię. Zrób rachunek sumienia i zastanów się czy to jest TO. To Ty jesteś ekspertem od swojego życia, więc pomyśl o tym, czy właśnie tak wygląda Twoje idealne, wymarzone życie.

Życie na luzie pojawia się wtedy gdy uświadamiamy sobie czego tak naprawdę chcemy od swojego życia. Pamiętasz może Listę Stu Marzeń Życiowych? To pierwszy krok w stronę zrozumienia tego, jak życie powinno wyglądać. Oczywiście, już czytam w Twoich myślach - nie zawsze da się zmienić cokolwiek, na pewne rzeczy jest za późno, gdybym mogła cokolwiek zmienić, to bym to zrobiła, życie jest brutalne. Bzdura! To życie jest Twoje i Ty odpowiadasz za porażkę i sukces. Ty jesteś ekspertem swojego życia i tylko Ty możesz cokolwiek odmienić. Pomyśl, jak będzie wyglądać Twoje życie za 10 lat, o ile nic się nie zmieni. Czy tego chcesz?

Nie wierzę w niezmienność, dlatego proszę Cię o uświadomienie sobie swojego planu idealnego. Zobacz oczami wyobraźni to cudowne i satysfakcjonujące życie. Popatrz w kolorową przyszłość, która daje totalną radość, nie pozwala na smutek i zachwyca. Wiem, że jest możliwa zmiana i realizacja wszystkich marzeń - przeżyłam to.

I aby żyć na luzie uświadom sobie, że w życiu prawdziwych super-osób nie ma równowagi. Realizuj więc cele, spełniaj marzenia, uśmiechaj się i przestań stawać na głowie. To ma być radosne, a nie męczące :-) Co sądzisz?



Reguła Trzecia: Szczęściarze są otwarci na nowe doświadczenia.







Kiedy ostatnio zrobiłeś coś niestandardowego? Kiedy przeżyłeś szaloną przygodę, poznałeś niezwykłych ludzi, pojawiłeś się w inspirującym miejscu lub gdzieś, gdzie dotąd nie byłeś? Tak właśnie zachowują się szczęściarze - można powiedzieć, że są trochę szaleni :-) Szukają doznań, sprawdzają, co może im zaoferować otoczenie - zamiast spędzać sobotni wieczór przed telewizorem, zwiedzają swoje miasteczko lub grają w bierki. Czemu? Bo nigdy tego wcześniej nie robili! Farciarze próbują różnych rzeczy i właśnie dlatego ich życie dostarcza im tylu możliwości. Poszukaj ich więc i przez najbliższe trzy tygodnie wykonaj zadanie, o którym pisałam podczas 30 Days to Change - realizowaliśmy wtedy Tydzień Próbowania Czegoś NowegoPrzed Tobą jednak 3 tygodnie doświadczania - idź do kina na film, na który pewnie nigdy byś nie poszedł, odwiedź muzeum, upiecz ciasto, zaproś kogoś na pomysłową randkę, wymyśl niestandardowy sposób spędzania weekendu, odwiedź kogoś, komu to już dawno obiecałeś.

Sprawdź jak to jest być szczęściarzem :-)





This opportunity will only come once in my life... :-)



wtorek, 31 stycznia 2012
Napisała Edyta Zając

Listy do M., czyli jak usprawnić komunikację w związku za pomocą Remember The Milk

Praca wre! Ostatnie kilka dni to czas szalonego wysiłku, wielu godzin pracy i niezliczonych kubków zielonej herbaty. Ze względu na to, że coraz więcej codziennych spraw i obowiązków muszę dzielić z moim mężem, zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak usprawnić komunikację i sprawić, że nasze ważne sprawy będą zawsze dopięte na ostatni guzik.




Zastanów się, ile razy w ciągu ostatnich paru miesięcy zapomniałeś o tym, aby przekazać mamie, bratu, ukochanej osobie czy najbliższemu współpracownikowi istotne informacje na temat wspólnych projektów, planów czy zobowiązań. Albo, co gorsza, pamiętałeś o tym, aby przypomnieć, ale z jakiegoś powodu tego nie zrobiłeś. Mama ma zapisać do lekarza, skserować dokumenty, zadzwonić do znajomej. Tata ma pogadać w sprawie mieszkania i sprawdzić suszarkę do włosów. Brat ma... Mąż ma... Siostra ma... Znajomy ma...


Często jest tak, że sprawy, które mają dla nas załatwić inni stają się najważniejszymi rzeczami na ziemi. Bez względu na moment wracają do nas, natrętnie nas traktują i nie pozwalają się na niczym skupić. Natomiast w sytuacji, gdy wreszcie mamy okazję porozmawiać z osobą, której powinniśmy przekazać zadanie, zapominamy o tym! Bardzo często! Taki mechanizm zdarza się niemal każdej osobie, która pozwala, aby jej umysł zaśmiecały "sprawy niedokończone". Według wielu badaczy nasz umysł nie lubi przeciążeń i z tego właśnie powodu mamy problemy z koncentracją i efektywnym realizowaniem celów. To działa dokładnie tak, jak podczas sesji egzaminacyjnej na studiach czy napiętego okresu w pracy. Mamy za wiele spraw na głowie, przeżywamy silny stres i jedyne, czego chcemy to ucieczka.


Problem, z którym ja się borykałam związany był bezpośrednio z delegowaniem zadań moim współpracownikom (w tym mężowi). Wspólny projekt, nad którym intensywnie pracujemy, zajmuje mnóstwo czasu, jednak większość z działań wykonujemy osobno. Osobne laptopy, osobne pokoje, czasem również różna pora dnia i tygodnia. Zrozumiałe jest więc, że od czasu do czasu pojawia się w mojej głowie myśl "M. musi to zrobić/sprawdzić/napisać/przeczytać". 

Ponadto są jeszcze sprawy domowe - cieszmy się, że związki działają aktualnie na bardziej partnerskich zasadach. W przypadku utrzymywania domu w dobrym stanie, sprzątania czy spraw "pilnych" i "do naprawy" również pojawiał się problem. Wiedziałam, że chcę, aby M. zrobił to lub tamto. Wiedziałam, jednak bardzo często zapominałam o tym, a na mojej liście zadań do wykonania piętrzyły się niedokończone sprawy.

Rozwiązanie okazało się proste i nie wymagało wielkiego wysiłku. Od długiego już czasu korzystam z dobrodziejstwa strony Remember The Milk, dzięki której moje zarządzanie czasem zostało udoskonalone (jeśli masz ochotę przetestować ze mną jej działanie sprawdź artykuły z serii Remember The Milk Beginners).
W przypadku mojego problemu zadziałałam błyskawicznie:
  • utworzyłam osobne listy zadań dla każdej osoby, z którą pracuję lub jestem w kontakcie na tyle intensywnie, aby kilka razy w tygodniu mieć do niej jakieś sugestie lub prośby*
  • skontrolowałam pozostałe listy zadań po to, aby znaleźć zadania, które mogę lub muszę dopasować do tych kilku osób
  • wysłałam zaległe maile (w końcu przypomniałam sobie o niektórych sprawach!), wykonałam telefony i nadrobiłam wszelkie zaległości

Efekt utworzenia list zadań, które kieruję do konkretnych osób był bardzo satysfakcjonujący. Z pewnością działam bardziej efektywnie - rozmawiając z danym człowiekiem, zwykle otwieram listę "Sprawy do..." i sprawdzam, czy w ciągu minionych dni pojawiły się w mojej głowie myśli lub pomysły, którymi chciałabym się z nim podzielić. Poza taką bardziej werbalną komunikacją, relacje bardziej on line stały się prostsze - nie można zapomnieć o mailu czy prośbie lub zobowiązaniu, jeśli w Remember The Milk wyraźnie widać konkretne zadanie związane z konkretnym człowiekiem :-)


Efektywność mojego M. również znacząco wzrosła :-)








* Instrukcja tworzenia list zadań znajduje się w tym artykule.
czwartek, 26 stycznia 2012
Napisała Edyta Zając

Trochę o sprzątaniu - co Twój dom mówi o Tobie? (I... jak wytrzymać w miejscu, którego nie lubisz...)

Od dłuższego czasu z niecierpliwością oczekuję na moje mieszkanie. Oprócz marzeń i wizji mam konkretne plany, widzę kolejne pomieszczenia i w myślach jak na razie ustawiam w nich meble i dodatki. Etap projektowania jest fantastyczny - kiedy próbujesz utworzyć gniazdko idealne, nawet wygląd paneli podłogowych wydaje się fascynujący.

Nasze mieszkanie będzie w wielokulturowym klimacie. Każde pomieszczenie ma wyrażać naszą fascynację różnymi krajami i oddawać ich aurę. Będzie ciepły, latynoski, hiszpański salon. Kuchnia - w tym samym klimacie, pełna gorących emocji. Sypialnia - chłodna, ale i prowansalska. Chcę lawendy (jej zapach będzie się pewnie unosił w powietrzu dzięki najlepszemu deserowi na świecie - ciasto lawendowe to u mnie numer jeden), dlatego też obok bieli i szarości, w sypialni będzie królował fiolet. W kolejnym pomieszczeniu będzie klimat Rosji, w innym naszej Anglii. 
Poniższe zdjęcia to kilka inspiracji - mam nadzieję, że spodobają się Wam ;)
















Mam nadzieje, że będzie choć w połowie tak pięknie jak na tych zdjęciach :-)


Zanim jednak pojawię się w nowym, cudownym i pełnym pozytywnej energii miejscu, muszę pomieszkać w minimalnej wielkości mieszkanku, w którym brak powietrza, powierzchni i sił. Tak bywa bardzo często - gdy wiesz, że zbliża się lepsze, to co masz (choć dotychczas nie było dla Ciebie problematyczne) staje się źródłem irytacji i przestaje mieć jakiekolwiek pozytywne cechy.

Bez względu jednak na to, czy jesteś w miejscu wymarzonym czy znienawidzonym, bez przerwy właśnie ono przekazuje określone informacje na Twój temat. Czy w domu masz to, co konieczne? Czy Twój gość napije się herbaty z cukrem? Czy dbasz o zaopatrzenie? Czy w zlewie zawsze piętrzą się naczynia? Czy może jednak w korytarzu uda się otworzyć plażę, ze względu na taką ilość piasku?

Dom mówi o człowieku więcej, niż moglibyśmy się spodziewać. To miejsce wyjatkowe - spędzamy w nim najbardziej intymne chwile, rozwijamy pasję, przeżywamy załamania, odpoczywamy po ciężkim dni i doświadczamy cudów. Jeśli dom jest miejscem, które odstrasza, nie zachęca do odwiedzin i uniemożliwia relaks (za dużo śmieci, za mało miejsca) - świadczy to o domownikach. Czy szanujesz siebie na tyle, aby Twój dom był dla Ciebie schronieniem? Czy pozwalasz sobie na odpoczynek w tym miejscu czy może nie jesteś godny czegoś takiego? Twój dom świadczy o tym, co o sobie sądzisz.

Co jednak zrobić, aby dom błyszczał, świadczył o mnie jak najlepiej i był dla mnie oazą spokoju? Dziś przedstawię Ci kilka rad, które mogą zapewnić Ci sukces (tym razem w kwestii sprzątania). Spróbuj wprowadzić te wskazówki w życie i przekonaj się, że piękny dom (nawet jeśli to 20-metrowe malutkie mieszkanko) to gwarancja sukcesu w życiu.

  • wprowadź poranną rutynę - wprowadzenie pewnego systemu "wstawania i czynności okołowstawaniowych" skutkuje bardzo pozytywnymi efektami. Wiele osób ma problem z tym, aby rano wyrobić się ze wszystkim, co zaplanowali. Część z nas nie potrafi ogarnąć swojej porannej rzeczywistości, a część po prostu uważa, że wczesne godziny to nie czas na wysiłek. Myślę jednak, że ustalenie konkretnego zestawu czynności do wykonania sprawi, że wzrośnie Twój poziom energii i chęci do pracy. Moja rutyna została spisana i powieszona nad biurkiem (czyli widoczna z miejsca, do którego dowlekam się po otwarciu oczu). Jest to dla mnie doskonałe miejsce dlatego, bo wiem, że prędzej czy później spojrzę na ścianę nad laptopem. Opornym polecam również zapisanie porannej rutyny do Remember The Milk. Dzięki temu wdrożenie porannej rutyny będzie o wiele łatwiejsze. 
Po co poranna rutyna? Chcemy wzrostu efektywności, chcemy energii i radości. Zapewnimy sobie ją gdy rozbudzimy nieco nasz umysł podczas wykonywania kilku standardowych czynności. Ponadto porządek wpływa pozytywnie na koncentrację, wspomaga pracę umysłową i wyzwala fantastyczne emocje.

Oto elementy porannej rutyny, które znajdują się na mojej kartce. Wykonanie tych paru czynności nie zajmuje dużo czasu, ale oszczędza często całe godziny! Rutyna jest wypełniona, kiedy wszystkie zadania możesz skreślić z listy z czystym sumieniem :-)

- ubierz się od stóp do głów i ewentualnie zrób makijaż - wyobraź sobie, że zaraz po śniadaniu musisz wyjść. Właśnie tak wyglądać powinieneś cały dzień - wzmacnia się siła do pracy, mamy ochotę przenosić góry i czasem je przenosimy.
- pościel łóżko - nic tak nie zniechęca do pracy jak perspektywa przyjemnego relaksu...
- poświęć dokładnie 5 minut na błyskawiczne sprzątanie któregokolwiek pomieszczenia w swoim domu (codziennie inne!) - to działa magicznie!



  • dwa razy w tygodniu zrób błyskawiczne sprzątanie w bardzo prosty sposób - człowiek sukcesu nie do końca będzie zadowolony jeśli każdego dnia będzie poświęcał porządkom kilka godzin. Jest tyle innych fascynujących rzeczy do zrobienia! Z tego właśnie powodu dwa razy w tygodniu (np. we wtorek i we czwartek) ustaw swój minutnik. Idea jest bardzo prosta: ustawiasz minutnik na 10 min, za każdym razem, kiedy usłyszysz jego dźwięk, przestajesz wykonywać swoje zadanie i przechodzisz do kolejnego z listy (znów ustawiając minutnik). Dzięki takiemu działaniu w pół godziny zrobisz generalne porządki ;-) Zadania na te 30 minut to:

Wysprzątać kuchnię.


Maksymalnie uporządkować miejsce, w którym pracujesz lub spędzasz najwięcej czasu.


Uporządkować podłogi we wszystkich pomieszczeniach (może zdążysz nawet odkurzyć?)


Pamiętaj, że nie chodzi o to, aby w tych trzech obszarach dojść do perfekcji - nie masz na to czasu. Dzięki takiej technice zaprowadzisz porządek w swoim otoczeniu i nastroisz siebie do bardziej pozytywnych działań.


  • zidentyfikuj swoje miejsca zapalne - to doskonała metafora miejsc, w których zwykle bałaganimy. Czy w Twoim mieszkaniu znajduje się miejsce, gdzie zawsze składają Ci się ciuchy (krzesło?)? A może Twoja biżuteria gromadzona jest na półce obok książek? To właśnie miejsca zapalne, czyli te obszary mieszkania, które zawsze, bez względu na wszystko są miejscem składowania przeróżnych rzeczy. Zidentyfikuj je i postaraj się jak najczęściej opróżniać (staram się robić to codziennie wieczorem...). Za każdym razem gdy wchodzisz do pokoju, w którym jest miejsce zapalne, widzisz bałagan. Stos ubrań, nieuporządkowana biżuteria - to wywołuje "brudne" wrażenie. Jeśli natomiast pozwolisz sobie na to, aby bardzo regularnie porządkować te miejsca, szybko nauczysz się odkładania rzeczy na ich miejsce.


  • wyrzucaj - raz w tygodniu! To tego zachęcam tym bardziej! Przynajmniej raz w tygodniu postaraj się wyrzucić wszystkie niepotrzebne rzeczy, które nie przydadzą Ci się już więcej (przypomina mi się Tydzień Wyrzucania z 30 Days to Change). Dzięki temu nie tylko pozbędziesz się nieporządku, ale i będziesz większą uwagę zwracać na to, co przynosisz do domu. Gazetki, reklamy, śmieci - to wszystko zbiera się w naszym domu tworząc chaos. Jeśli spróbujesz co tydzień te rzeczy usuwać - z pewnością więcej nie zdecydujesz się zabrać ze sobą do mieszkania niektórych rzeczy. Wyrzucanie wyzwala :-)

  • wieczorna rutyna też jest przydatna - o wiele lepiej wstaje się rano, jeśli wokół nas panuje porządek i cudowna atmosfera. Możesz ją sobie zapewnić wykonując kilka prostych rzeczy, które upiększą Twoje mieszkanie i dodadzą urody również Tobie (któż z nas nie rozkwita w odpowiednich warunkach?). Lista jest podoba i na podobnych zasadach ją wypełniamy :-)
Oto moja propozycja - wykonaj wszystkie te zadania tuż przed pójściem spać:
- umyj wszystkie naczynia i doprowadź do porządku swój zlew - śniadanie lepiej smakuje gdy kuchnia jest czysta i zadbana. Jesteś godny tego ;-)
- uporządkuj błyskawicznie biurko i stół przy którym zjesz śniadanie
- przygotuj swoje ciuchy na dzień następny (która z kobiet nie robi szalonego bałaganu rano?)




  • ustal czas na wszystko - znalazłam sposób dzięki któremu moje domowe obowiązki nie są dla mnie już źródłem stresu. Mam dużą potrzebę utrzymywania domu w dobrym stanie (nawet tego znienawidzonego...), chcę mieć czyste rzeczy i zadbanego męża. Chcę też pracować jak szalona i żyć ekscytująco. Jednak przez pewien czas musiałam radzić sobie z tym, że od czasu do czasu musiałam poświęcać całe dnie na wysprzątanie nawet tej małej powierzchni, w której żyję. Okazało się na szczęście, że system, który opracowałam działa idealnie i nawet nie zauważam tych chwil sprzątania ;-)
Zadanie jest proste: postaraj się ustalić, które dni w tygodniu chcesz poświęcić na konkretne zadania. W moim kalendarzu poniedziałek to Dzień Prania - czyli jedyny dzień w tygodniu kiedy bawię się pralką i rozwieszam wszędzie mokre ciuchy. Wtorek to dla mnie Dzień Kuchni i Prasowania - staram się doprowadzić kuchnię do maksymalnego porządku i umawiam się sama ze sobą, że wyprasuję kilka rzeczy. Każdy kolejny dzień ma dotyczyć innej sfery obowiązków. Dzięki temu mam satysfakcję, bo wszystko jestem w stanie zrobić, działam systematycznie, a dom lśni. 








Niech Twój dom też lśni :-)






piątek, 20 stycznia 2012
Napisała Edyta Zając
Tag :

Kilka słów o samorozwoju, szkoleniach i sukcesie

Niezwykle intensywne dni za mną - mam nadzieję, że Nowy Rok jest dla was tak samo ciekawy inspirujący jak dla mnie. Przez ostatni czas bardzo intensywnie realizowałam moje plany zawodowe i zajmowałam się organizacją mojego życia w kilku aspektach, które zaniedbałam. Ale ale - mam wrażenie, że moje szczęście i ekscytacja sięga zenitu. Jak czuje się człowiek zajęty na 100%, ale sprawami, które kocha? Czuje sens - i tego życzę każdemu z was - bycia zabieganym :)

Wczoraj miałam przyjemność gościć w krakowskim radiu Radiofonia. W ramach Rozmów Fakultatywnych rozmawiałam z Mariuszem Baczyńskim o szkoleniach, samorozwoju i Sekcji Trenerskiej KNP Pragma. Rozmowa była dla mnie bardzo inspirująca, dlatego tym bardziej zachęcam do wysłuchania jej. Mariusz doskonale ją poprowadził, dlatego też miała dla mnie sens. Polecam wszystkie trzy części - każda jest o czymś innym :-)


Rozmowy Fakultatywne, część 1



Rozmowy Fakultatywne, część 2




Rozmowy Fakultatywne, część 3






Pozdrawiam Radiofonię ;)









wtorek, 17 stycznia 2012
Napisała Edyta Zając

Konkurs na Blog Roku i wielka prośba o wsparcie

Moi drodzy! 
Kolejny etap konkursu na Blog Roku 2011 przede mną :) Cieszę się bardziej niż myślicie! :):)
Stąd też moja prośba - jeśli macie ochotę udzielić mi trochę wsparcia, prześlijcie proszę sms, który pomoże mi w konkursie. Każdy głos jest ważny i już dziękuję. 








czwartek, 12 stycznia 2012
Napisała Edyta Zając

Make me happy this year! Ten rok musi być lepszy niż pozostałe!

Planowanie roku u mnie wciąż trwa - pomimo tego, że jest już 5 stycznia. Uznałam, że do końca tego tygodnia (jeszcze trzy dni!) dopracuje każdy element planu na najbliższy rok. Cel: to ma być rok kompletnego szaleństwa, ekscytacji, doświadczania i niezapomnianych doznań. W grudniu 2012 chcę czuć wielką satysfakcję, głód (nowy rok nadejdzie przecież) i dumę z powodu tego, co przeżyłam w ciągu kilku miesięcy. Któż by tak nie chciał? Wiele osób marzy i marzy i wyobraża sobie nowy rok, jednak krok po kroku, z dnia na dzień zapomina o swoich pragnieniach i wtłacza się znów w nieprzyjemny i monotonny rytm. Codzienne drobiazgi stają się wielkimi problemami, a wyzwania, takie jak zakończenie studiów, podjęcie nowej pracy czy wybudowanie domu przestają być szansą na chwilę celebrowania, a stają się morderczym projektem. Oglądamy seriale, smętnie śledzimy życie znajomych w sieci, czasem patrzymy w sufit nie czując, że życie płynie. Obok nas.





Mówię więc temu: dość! 

Dziś podejmuję decyzję związaną z najbliższymi miesiącami i zachęcam Cię do zrobienia tego samego. W ostatnim artykule dotyczącym noworocznych postanowień pracowaliśmy nad celami i zarządzaniem nimi. Dziś sprawimy, że ekscytacja i zachwyt nie opuści nas nawet na tydzień ;-) Jak? Zachęcam Cię do wykonania kilku kroków, które dodadzą nieco światła do Twojego życia.


Przygotuj sobie dwa arkusze A5 i podziel je na 6 części  - w każdej z tych części zapisz nazwę miesięcy - jeden arkusz dotyczy najbliższego półrocza, a drugi kolejnego. 

Po raz kolejny zachęcam Cię do strategicznego podejścia do swojego życia. Jeśli wiesz już jakie cele chcesz osiągnąć w którym miesiącu, zapisz je w odpowiedniej rubryce. Następnie przeanalizuj obszary, w których działasz (ja zajrzałam do moich list w Remember The Milk). Do czego chcesz dojść? Co oznacza dla Ciebie sukces w tych dziedzinach? 

Spróbuj rozplanować swoje osiągnięcia w ciągu najbliższych 12 miesięcy. Pomyśl o sprawach zawodowych, o rozszerzaniu zainteresowań. Moje miesięczne listy osiągnięć dotyczą kilku obszarów. 
W ciągu tego czasu interesuje mnie najbardziej:

  • rozwój bloga The Body. Naturally. (rozpoczęcie nowych projektów, rozwój wizji, ukształtowanie swojej pracy w blogu, zwiększenie ilości inspirujących artykułów, mała zmiana koncepcji)
  • rozwój tego bloga (rozpoczęcie kilku nowych projektów, częstsze pisanie artykułów)
  • praca nad Konferencjami Psychologicznymi
  • zakończenie studiów (praca magisterska, dwie sesje egzaminacyjne!)
  • zorganizowanie kilku imprez tematycznych 
  • doprowadzenie Sekcji Trenerskiej KNP Pragma do cudownego końca
  • zorganizowanie Konferencji Trenersko-Coachingowej w maju
  • założenie firmy
  • urodzenie zdrowego dzidziusia
  • wykończenie mieszkania + parapetówka
Oczywiście to kilka z pozycji na moich długich listach. Skupiłam się na tym, aby rozplanować osiągnięcia tak, aby praca nad nimi nie była żmudna i męcząca, ale rozwijająca i dająca mnóstwo satysfakcji. Jest to możliwe przede wszystkim dzięki ustaleniu konkretnych rzeczy na poszczególne miesiące. Jeśli więc marzę o rozwoju inspiracji na blogu The Body. Naturally. - zaplanowałam określoną ilość inspirujących postów na styczeń, luty i marzec po to, aby na początku kwietnia sprawdzić, czy efekty są takie, jak oczekiwałam.

Zachęcam Cię do spojrzenia na wszystkie aspekty Twojego życia tak, jakby były projektami związanymi z potencjalnym sukcesem. Co chcesz w ich ramach osiągnąć?




Planowanie strategiczne jest fantastyczne, jednak nie tylko określanie osiągnięć da satysfakcję. Od dawna podziwiam osoby, których życie przypomina ciągłą przygodę, a nawet szara codzienność ma swój cel i piękny kształt. Właściwie - nie istnieje w ich słowniku hasło "szara codzienność". Jako fanka planowania, postanowiłam również nadać kolorowy i ekscytujący ton każdemu z 11 miesięcy w roku 2012 (11 ponieważ styczeń już jest, a nie chcę czegoś zaczynać od środka). 

Uwielbiam nie tylko psychologię, ale i literaturę, film, muzykę i inne aspekty kultury. Uczę się też kilku języków, więc uznałam, że aby w tym roku poprawić swoją motywację w tym względzie, każdy miesiąc naznaczę w ten językowy sposób. Zachęcam i Ciebie do zainspirowania się takim pomysłem i do pokolorowania swojej rzeczywistości.

Każdy miesiąc określiłam więc jako miesiąc danego języka lub kraju. W lutym przeżyję prawdziwie rosyjski czas. W ciągu tych kilku tygodni mam zamiar:
  • przeczytać jedną książkę typowo rosyjską, coś klasycznego, co wprowadzi mnie w rytm tego kraju (tutaj realizując cel, że będę jeszcze więcej czytać)
  • mocniej popracować nad językiem rosyjskim (kolejny cel do zrealizowania)
  • obejrzeć ciekawy, rosyjski film (mam nadzieję, że w kinie)
  • poznać biografię lub teorię psychologiczną wywodzącą się z Rosji
  • zapoznać się z częścią rosyjskiej historii (kiedyś byłam jej wielką fanką - czas sobie to przypomnieć!)
  • często słuchać rosyjskiej muzyki i udostępniać ją na moim profilu Music Addiction
  • przygotować stylizację rosyjską - przynajmniej raz ubrać się w tym klimacie 
  • przygotować inspirujące i pyszne rosyjskie danie (plus fotografia i przepis na The Body. Naturally.)
  • poznać naturalne, domowe sposoby pielęgnacji ciała Rosjanek, wypróbować je i przekazać czytelniczkom bloga TBN
Takie działania mam zamiar wykonywać w każdym miesiącu, ale odnośnie innej kultury i kraju (marzec -Francja, kwiecień -Wielka Brytania, maj - Hiszpania, czerwiec - Włochy itd). Każdy miesiąc będzie wyjątkowy w doznania, stanie się okazją do wielu chwil świętowania z ukochanym mężem i rodziną i przyjaciółmi, a co najwazniejsze - pozwoli mi przypomnieć sobie o dawnych pasjach i zainteresowaniach.



Oprócz wyjątkowych miesięcy w tym roku, chciałabym również zaproponować Ci celebrowanie śmiesznych dat i rocznic, które kryją się pod nazwą Fundays. Do celebrowania tych wyjątkowych dat w każdym z miesięcy w roku zachęcają mnie osoby, których codzienna ekscytacja związana jest właśnie z nimi. Dlaczego? Wczoraj trwał Międzynarodowy Dzień Spaghetti. Czemu nie przygotować wyjątkowej kolacji dla dwojga lub spotkania z przyjaciółmi? Oprócz pomysłów na ciekawe randki, mamy okazję do testowania ciekawych dań, przypominania sobie starych filmów czy zrobienia czegoś nowego. Wyobraź sobie Long Walk Day. Jeśli zawsze odkładasz długie spacery - może to właśnie jest idealny moment na wyjście? 

Spróbuj urozmaicić swoje życie i dodaj mu trochę blasku.



W tym roku zacznij też fotografować - postaraj się uwiecznić ciekawe zdarzenia w Twoim życiu. Dzięki temu nie tylko zatrzymasz wspomnienia, ale i przygotujesz album, który będzie Ci przypominał o tym wyjątkowym roku. Wyobraź sobie, że za 30 lat znajdujesz na strychu książkę wspomnień sprzed lat. Co za uczucie! Co za czasy!


Twórz!


Kilka kanałów autopromocji - czyli jak zbudować swój profesjonalny wizerunek i pozostać w czyjejś głowie

Sukces przed Tobą, prawda? Pracujesz nad nim, marzysz, wyobrażasz sobie go, jednak czasem zastanawiasz się KIEDY tak naprawdę nadejdzie. Zmieńmy takie myślenie i zacznijmy działać strategicznie i skutecznie. Okazuje się, że osoby, które mają najlepsze noty w społeczeństwie, osoby zachwycające i uwielbiane to te, które już coś mają na swoim koncie. Co? Sukcesy. Ty też możesz należeć do tej wyjątkowej grupy osób i to już teraz. Aby odnieść sukces w przyszłości przekonaj innych ludzi już dziś, że osiągasz wiele.

Ludzie sukcesu to ludzie sprytni. Działają w przemyślany sposób i zanim tak naprawdę zdobędą szczyt, uświadamiają innym swoją wielką wartość. Są wszędzie. Są aktywni i ekscytujący. Mają mnóstwo energii i zachęcają innych do działania - oto składniki sukcesu. Teraz zadbaj o to, aby były częścią Twojego życia.

Istnieje kilka skutecznych kanałów autopromocji - spróbuj krok po kroku wdrażać je w swoje życie - sprawdź, jak zmieni się Twoje życie :-)


Bądź obecny fizycznie - nawet największe umysły i osobistości zostaną zapomniane jeśli ich odbiorcy nie będą mieli szansy spotkać się z nimi osobiście. Staraj się więc, aby ludzie, którzy mogą przyczynić się do Twojego sukcesu, doświadczali Twojej mądrości i umiejętności. Nie ma najmniejszego powodu, aby Twoje talenty były ukrywane, dlatego pokazuj się! Organizuj spotkania, imprezy, zacieśniaj kontakty i nawiązuj nowe. Jeśli będziesz mieć okazję - opowiedz o swoich pasjach i pokaż, na co Cię stać. Dzięki takim działaniom uświadomisz osobom z Twojego otoczenia, jak wiele pozytywnych rzeczy w ich życiu może zdarzyć się dzięki Tobie.

Staraj się być aktywnym nie tylko w branży, ale i działaj społecznie, realizuj projekty, działaj charytatywnie - jeśli będziesz otwarty na nowe możliwości nie pytając od razu o swoje wynagrodzenie, przekonasz innych, że najważniejsza jest dla Ciebie aktywność.




Zostań profesjonalistą w każdym calu (ale nie perfekcjonistą) - postaraj się, aby każdy projekt, nad którym pracujesz, każde działanie i pomysł były dopracowane w 110%. Jeśli będziesz dbać o jakość swojej pracy, wzbudzisz zaufanie w jej odbiorcach. Nic tak nie buduje sukcesu jak walka o najwyższy profesjonalizm. Dlatego angażuj się w działania, dbaj o szczegóły i planuj ich realizację. Pamiętaj, że cokolwiek robisz - działać to może na Twoją korzyść (pokazując otoczeniu, na co Cię stać) lub wręcz przeciwnie - uświadamiając innym, że nie warto powierzać Ci nic poważnego. A przecież osoba sukcesu to ktoś, kto sięga po więcej!




Bądź obecny w druku - bycie na językach działa, jednak człowiek sukcesu niekoniecznie żyje w plotkach. O wiele lepiej na jego reputację wpływa pisana informacja o nim lub o jego działalności. Dlatego też nie zapomnij o sile materiałów pisanych - stwórz swoje własne niepowtarzalne wizytówki, szlifuj swoje pisarskie umiejętności, angażuj się w pisanie naukowych lub specjalistycznych, załóż bloga, ale pamiętaj o jednym: każde słowo, które piszesz wpływa na Twoją profesjonalną reputację. Dbaj więc o formę swoich wypowiedzi, kontroluj ortografię, stylistykę i brzmienie swoich tekstów.




Myśl strategicznie o profilach społecznościowych - świat się zmienia i od Ciebie zależy czy zmieni się tak, aby działać na Twoją korzyść czy nie. Wiele osób posiada swoje profile na portalach społecznościowych i jeśli chcesz pracować nad swoim profesjonalnym wizerunkiem - nie bój się działać również na tym polu. Pamiętaj jednak o kilku sprawach, które wpływają na to, jak postrzegają nas inni. Jeśli chcesz, aby otoczenie wróżyło Ci sukces, zastanów się nad tym, jakie informacje im przekazujesz, korzystając z facebooka, nk, goldenline czy innych wirtualnych miejsc. Myśl o tym strategicznie i zastosuj kilka wskazówek, które pozytywnie wpływają na reputację człowieka sukcesu:

  • filtruj informacje z życia osobistego - czy Twoi znajomi muszą wiedzieć, ile wypiłeś ostatnio na imprezie, jak nienawidzisz konkretnej partii politycznej oraz jakie masz wymiary? Pomyśl o tym, które wypowiedzi budują Twój wizerunek, postaraj się też ograniczyć swoje emocjonalne wypowiedzi tak, aby profil społecznościowy nie był jednocześnie Twoim pamiętnikiem lub licznikiem szalonych imprez. Zbyt wiele informacji na Twój temat sprawia, że ludzie tracą zaufanie i obawiają się, że o ich tajemnicach lub planach również opowiesz. 
  • nie zamieszczaj kompromitujących zdjęć - niczyich. Osoba sukcesu nie tylko szanuje swoją prywatność, ale i nie pozwala na to, aby ludzie, z którymi się spotyka zostali w najmniejszym stopniu upokorzeni. Dbaj więc o dobre samopoczucie swoich znajomych, a oni zadbają o Twoje sukcesy.
  • polecaj rzeczy interesujące, związane z Twoją branżą i możliwościami - jeśli uwielbiasz ekologię i często o niej czytasz, poleć odpowiednie artykuły, zbuduj swój wizerunek ekologa. Jeśli kochasz sport i pojawiasz się na tematycznych imprezach - zachęć do nich znajomych. Każda rzecz, jaką robisz na portalach społecznościowych sprawia, że ludzie tworzą w swojej głowie opinię Ciebie. Jaka to opinia? Jaka powinna być? Określ to i zadziałaj strategicznie.
  • zastanów się nad znajomymi - pilnuj tego, aby do tego ważnego grona należały osoby, które znasz, nie ma sensu kolekcjonowanie profili. Pamiętaj, że informacje, jakie przekazujesz dalej, idą w świat. W czyj świat mają podążać?


środa, 4 stycznia 2012
Napisała Edyta Zając

Startujemy w konkursie :-), pomożecie?












wtorek, 3 stycznia 2012
Napisała Edyta Zając

Noworoczne postanowienia i cele - tym razem się uda!

Nareszcie koniec świąt, przerwy, urlopów, chorób, zmian, nudności, odpoczynku, leżenia w łóżku i rozczulania się nad sobą. Rozpoczął się Nowy Rok i przeczuwam, że będzie wyjątkowy. Za każdym razem, gdy biorę do ręki mój nowy kalendarz, czuję ekscytację - kolejne miesiące wydają się pełne nadziei i zachwytów. Wszystko jest możliwe, więc czemu nie ulec tej noworocznej ekstazie? :-)

Postanowienia noworoczne są normą. Znam mnóstwo osób, które decydują się przeróżne rzeczy, wierząc, że tym razem ich cele zostaną osiągnięte. Robimy listy, wrzucamy do notatnika lub szuflady, a potem ani tej szuflady ani notatnika nie chcemy nawet dotykać. Myślę jednak, że najbliższy rok musi być inny - będzie przełomowy, doskonały i zachwycający - tak jak moje cele i pragnienia. Oto kilka kroków, dzięki którym wspomożesz swoją pracę nad noworocznymi postanowieniami i zapewnisz sobie sukces :-)




Zrób listę celów (rocznych a nie życiowych!) - jeśli posiadasz Listę Stu, koniecznie ją przejrzyj. Być może nadszedł czas na realizację któregoś z tego celu? Zastanów się nad tym, jak ma wyglądać przyszły rok? Co chcesz osiągnąć, a jakie projekty już zamknąć? Jakie chcesz uzyskać rezultaty? Zapisz nie więcej niż 7 większych celów na najbliższy rok (np. założyć firmę, urodzić zdrowego dzidziusia, skończyć fantastycznie studia, wykończyć mieszkanie...). Pamiętaj, że te cele mają odpowiadać TWOJEJ wizji życia - czas zacząć spełniać marzenia.


Zanim wrócisz do tego, co Cię czeka w nowym roku, sprawdź zaległości - okres świąteczny to doskonały moment na odkładanie setek zadań na kiedy indziej. Skontroluj więc wszystkie miejsca, w których mogą ukrywać się Twoje niezałatwione sprawy. Sprawdź skrzynkę mailową i usuń z niej wszystkie niepotrzebne wiadomości (tutaj napisałam o tym, jak radzić sobie z cyberprzestrzenią). Sprawdź też stare notatniki i kalendarz - już czas na ich wyrzucenie! Pozbieraj więc wszystkie zadania do wykonania i umieść w jednym miejscu - oczywiście polecam darmową stronę Remember The Milk (jeśli potrzebujesz instrukcji obsługi i wskazówek związanych z efektywnym korzystaniem ze strony, sprawdź moje artykuły). Poświęć też trochę czasu na spisanie wszystkich rzeczy, które masz do zrobienia w najbliższym czasie. Zapisz nie tylko te najważniejsze, ale i drobiazgi, które chodzą Ci po głowie i o których koniecznie musisz pamiętać. Dzięki temu oczyścisz swój umysł i przygotujesz się do realizacji swoich marzeń.
Jeśli rozpoczniesz nowy rok spokojnie - czyli bez spraw zapomnianych - z łatwością poradzisz sobie z noworocznymi postanowieniami.




Wróć do swoich noworocznych celów i zdecyduj, jak sukces będzie smakował - bardzo często słyszymy o sile wizualizacji, jednak paradoksalnie bardzo rzadko ją stosujemy. Okazuje się jednak, że osoby które mimo wszystko określą z dużą dokładnością smak i zapach sukcesu, osiągają go szybciej. Co więcej - często ten sukces jest o wiele większy, niż wyobrażały sobie wcześniej. Spróbuj więc pokonać niechęć do wizualizacji i już dziś zdecyduj, jak wygląda zrealizowany cel. Jeśli chcesz wykończyć mieszkanie - zastanów się, co powinno o Tobie mówić. Jeśli kończysz studia - na jakim poziomie chcesz się obronić (i możesz?). Dostosuj swoje cele i marzenia do szans, jakie masz, rozrysuj je, zapisz, nagraj - zrób wszystko, aby poczuć smak sukcesu już dziś.


Uporządkuj się! Moim niezawodnym sposobem na realizację marzeń jest podkreślenie wagi konkretnych celów - robię to po to, aby zaznaczyć obecność marzenia w mojej rzeczywistości. Moim sposobem jest stworzenie segregatora, w którym znajdują się wszystkie materiały, ulotki, formularze i pomoce związane z założeniem firmy. Mam też osobny segregator na sprawy dotyczące wykończenia mieszkania. Każdy z nich jest w moim ulubionym kolorze, opisany jest w sposób, który mnie buduje i zachęca do kolejnego kroku. Jeśli pozwolisz sobie na to, aby Twoje otoczenie również było związane z realizacją marzenia - stanie się ono naturalną konsekwencją swoich działań.




Określ konkretne daty realizacji swoich marzeń - ustalenie terminu działa doskonale na wiele osób - dzięki określeniu daty realizacji celu ustawiamy w naszej głowie pewien porządek najbliższego czasu. Rozpoczynając nowy rok, warto ustalić terminy tak, aby stworzyć 2 6-miesięczne plany działania. Zastanów się więc nad tym jak ma wyglądać czas od dzisiaj do końca czerwca 2012? Co chcesz osiągnąć w tym okresie? Które cele maja być zrealizowane? Dzięki takiemu określeniu działań Twoje cele nie znikną w gąszczu terminów i ustaleń, a staną się elementem Twojego fascynującego nowego roku. 


Stwórz listy zadań, ale nie na dzień! Tajemnicą skutecznej realizacji celów życiowych jest strategiczne podejście do nich. Dlatego zadziałaj jak nowocześnie pracujący człowiek. Zamiast tworzyć listy zadań na każdy dzień (często zapisując je na kartkach kalendarza lub na blogu), zdecyduj się na utworzenie osobnej listy dla każdego celu, który pragniesz osiągnąć. Jeśli zdecydujesz się na tworzenie ich w ramach Remember The Milk, sprawdź mój artykuł na ten temat. Dzięki takiej zmianie w zarządzaniu swoimi marzeniami, bez problemu będziesz kontrolować swoje postępy w ramach danego celu. Kiedy na jakiś czas odłożysz pracę nad nim - nie poczujesz już frustracji, ale spokojnie wrócisz na poprzednie tory.
Tworzenie list projektów zamiast list dziennych ma tę właśnie zaletę - nie pozostawia wrażenia zmarnowania czasu gdy poszczególne działania nie zostaną zrealizowane.








poniedziałek, 2 stycznia 2012
Napisała Edyta Zając

Technologia Blogger.
Mój blog na temat odchudzania:
eporady

Zapisz się do newslettera

Enter your email address:

Delivered by FeedBurner

- Copyright © Life Skills Academy -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -