Archive for listopad 2011

Total Makeover | Jeśli byłbym zwierzęciem to jakim?

Wciąż trwają prace nad naszym profesjonalnym wizerunkiem. Podczas kilku pierwszych dni Wielkiej Odmiany skupiamy się w dużej mierze na diagnozie własnej reputacji i zmianie swojego otoczenia.

Dziś chciałabym zachęcić Cię do eksperymentu. Jeśli chcesz uzyskać wielostronny i kompletny opis tego, jak się prezentujesz, poproś co najmniej 10 osób o udzielenie Ci odpowiedzi na trzy poniższe pytania.


  • jeśli byłbym zwierzęciem to jakim?
  • jakie pozytywne cechy ma to zwierzę? (zaznacz, że odpowiedź na to pytanie nie jest związana z Tobą, ale ze stworzeniem, o którym wspomniał Twój rozmówca)
  • jakie negatywne cechy lub wady ma to zwierzę (znów podkreśl, że rozmowa dotyczy tylko tego stworzenia)


Dzięki odpowiedziom na te pytania poznasz skojarzenia swoich rozmówców. Nawet jeśli zaznaczyłeś, że odpowiedzi na dwa ostatnie pytania związane są jedynie ze zwierzakiem, które wybrały te osoby, tak czy inaczej przekażą Ci oni swoje wewnętrzne przekonania związane z Tobą. Metafora, którą się posłużyłeś stała się dla każdego z nich tarczą ochronną - nie boją się tego, że Cię zranią i dzięki temu łatwiej im będzie się otworzyć. 

Po każdej rozmowie zapisz jej wyniki na kartce. Następnie przeanalizuj wypowiedzi swoich rozmówców - jakie skojarzenia się powtarzają? Jakie pozytywne cechy są częściej wymieniane? Które negatywy są opisywane częściej.

Każda taka informacja da Ci wyjątkową wiedzę związaną z Twoją reputacją i profesjonalnym wizerunkiem. Poznasz opinie innych ludzi, dzięki czemu łatwiej Ci będzie rozwijać pozytywne cechy, które zachęcają rozmówców i budują zaufanie. Co więcej, popracujesz nad wadami, które - jeśli zniwelowane - staną się podstawą Twojego sukcesu.




Pomysł zaczerpnięty z książki Pang Li Kin "Profesjonalny wizerunek"

Total Makeover | Wypracowana reputacja, wyrobiony wizerunek

Przez ostatnie dni naszej pracy nad wizerunkiem, skupiliśmy się na tym, jaki wizerunek prezentujemy, obaliliśmy kilka mitów i popracowaliśmy nad kilkoma aspektami profesjonalnej autoprezentacji. Aby kompleksowo potraktować zagadnienia związane z tym, jak jesteśmy postrzegani, warto odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie:


Co tworzy profesjonalny wizerunek?




Za każdym razem, kiedy poznajesz nową osobę, uświadamiasz sobie, że już na początku ją oceniasz. Patrzysz na jej ubiór, słuchasz jej głosu i obserwujesz zachowanie i tworzysz w swojej głowie określone wyobrażenie na jej temat. Doklejasz jej etykietkę: mądra, dziwna, spokojna, przebojowa, irytująca. Po kilku spotkaniach lub kilkunastu rozmowach masz wrażenie, że znasz tego człowieka na tyle, aby określić jej podstawowe cechy charakteru.

Wizerunek (profesjonalny lub nie) jest silnie powiązany z reputacją. Wizerunek jest krótkotrwałym wrażeniem - tworzy się podczas pierwszych minut kontaktu z drugim człowiekiem i oddziałuje w znacznym stopniu na dalszy jego przebieg. Na podstawie wizerunku otrzymujemy pracę, dostajemy angaż. To właśnie ten aspekt naszego "Ja", który determinuje to, jak będziemy traktowani w restauracji i jak wysoki zapłacimy mandat. Wizerunek - profesjonalny - ułatwia życie. Ten o negatywnym charakterze może wywoływac negatywne skojarzenia.

Reputacja natomiast to długotrwały skutek tego, jaki wizerunek wytworzyliśmy. Osoba ciesząca się dobrą reputacją jest godna zaufania, spełnia określone oczekiwania i wyróżnia się w pozytywny sposób z otoczenia.  Jest nieprzeciętna, szanowana i często traktowana jak autorytet. Jest częściej dopuszczana do bardziej elitarnych grup, otrzymuje wyższe stawki za swoje usługi. Chcesz być takim człowiekiem?



Właśnie - dzisiejszym zadaniem dnia jest stworzenie własnego projektu. Wiesz już, jaki wizerunek prezentujesz - pierwszym zadaniem, które wykonałeś było stworzenie tabeli z pozytywnymi i negatywnymi cechami. Masz świadomość tego, co proponujesz ludziom i jakie na nich wrażenie wywierasz. Po raz kolejny więc zachęcam Cię do otwarcia rozwojowego zeszytu lub do przygotowania sobie osobnej kartki papieru. Na jednej z nich zapisz dużymi drukowanymi literami słowo WIZERUNEK --> REPUTACJA. Na środku kartki narysuj koło, które otoczysz dodatkowym, szerokim okręgiem. Podziel kręgi na 10 identycznych części. W najbardziej wewnętrznym kręgu zapisz 10 cech swojego wymarzonego wizerunku. Postaraj się zapisać takie cechy, które chciałbyś nabyć lub udoskonalić. Takie, które według Ciebie (oczywiście intuicyjnie jak na razie) zapewnią Ci sukces w wielu zawodowych lub prywatnych sytuacjach. Zbudują Twoją doskonałą reputację. Jeśli chcesz, przypomnij sobie sylwetki tych osób, które w Twoim odczuciu doskonale się prezentują, wzbudzają zaufanie i cieszą się autorytetem. Kto wywołuje w Tobie pozytywne emocje?

Kolejnym elementem Twojego dzisiejszego zadania jest zidentyfikowanie działań, które doprowadzą do tego, że w ciągu 2 miesięcy znacząco poprawisz swój wizerunek - zapisz swoje pomysły w zewnętrznym kole przy wymarzonych cechach. Dowiedz się sam od siebie, co może doprowadzić Cię do sukcesu. Może powinieneś zapisać się na jakiś kurs? Odbyć szkolenie? Popracować nad mową ciała? Wykonaj to zadanie tak, aby ukazać Twoje własne osobiste podejście do kształtowania wizerunku. Bądź kreatywny - w tej fazie pracy nad profesjonalnym wizerunkiem nie oceniamy pomysłów - zapisujemy je. Wyobraź sobie, że każdy aspekt Twojego zachowania wywołuje określone reakcje otoczenia - jest cegiełką, która buduje silną budowlę reputacji. 



Dodatkowo: zawsze będę namawiała do wyrzucania zbędnych i niepotrzebnych rzeczy. Dziś, wciąż w tym klimacie proponuję Ci, abyś przyjrzał się temu, jak wygląda Twój pokój lub pomieszczenie, w którym aktualnie przebywasz. Co ono o Tobie mówi? Jak wiele papierów i śmieci masz obok siebie? Ile niepotrzebnych paragonów, kartek z notatnika? Spróbuj więc przejrzeć powierzchnię 1 m wokół Ciebie. Wyobraź sobie, że spotyka Cię właśnie w tym miejscu miłość Twojego życia lub przyszły pracodawca. Co myśli o Tobie? Nasze przedmioty i ich wygląd świadczą o tym, co do siebie czujemy. Zasługuję na porządek?  Znajdę się w bałaganie dzisiejszego świata? Kontroluję rzeczy materialne? Jeśli czujesz, że niezbyt dobre wrażenie mógłbys wywołać na tym człowieku, który nagle pojawia się w Twoich drzwiach - zastosuj dwie moje rady:

  1. Wyrzuć wszystkie zniszczone, niepotrzebne rzeczy i te, które źle o Tobie świadczą.
  2. Uporządkuj przestrzeń wokół siebie. Zadbaj o odrobinę symetrii, usuń plamy, posegreguj materiały.

Zasługujesz na to.





Total Makeover | Mit dnia i zadanie dnia - kim jesteś (w przyszłości)?

Jednym z moich celów, które chcę zrealizować podczas tych dwóch tygodni pracy nad swoim wizerunkiem, jest obalanie mitów. Wyobraź sobie wszystkie twierdzenia i teorie, które w końcu okazują się nieprawdziwe. Spróbujmy więc już dziś poznać prawdę związaną z profesjonalnym wizerunkiem.


Mit dnia: Jeśli to, co mówię jest ważne, interesujące lub wyjątkowe, nie liczy się, jak wyglądam gdy o tym opowiadam.



Niestety nie jest to prawda. Wiele osób wierzy w to, że najważniejszą częścią człowieka jest treść, jaką pragnie on przekazać. Okazuje się jednak, że jest zupełnie inaczej. Dr Lynn Caroll Miller, psycholog w Scripps College wykazała, że osoby z naszego otoczenia chętniej słuchają tego, co mamy do powiedzenia gdy nasz wizerunek jest profesjonalny i dostosowany do sytuacji. Co więcej, informacje uzyskane od osob atrakcyjnych (czytaj: zadbanych) są zapamiętywane na dłużej.




Dlatego też wykonaj zadanie dnia, dzięki któremu Twoje słowa pozostaną w głowach innych ludzi na dłużej. Zastanów się nad tym, jak chciałbyś być postrzegany przez ludzi, z którymi się spotykasz. Podziel kartkę A4 na co najmniej 4 kolumny. Każdą z nich zatytułuj - mają dotyczyć tych miejsc i grup ludzi, z którymi jesteś w kontakcie lub chciałbyś być - np. praca, rodzina, zajęcia, uczelnia. Pomyśl o tym, gdzie jesteś i jaką chciałbyś mieć reputację w poszczególnych miejscach. Zapisz w każdej kolumnie 7 czasowników, które określają Twój idealny wizerunek w każdym z tych obszarów.

poniedziałek, 28 listopada 2011
Napisała Edyta Zając

Total makeover | 5 rad, dzięki którym obudzisz w sobie profesjonalistę | Zadanie na 2 dzień budowania wizerunku

Profesjonalny wizerunek to nie tylko ciuchy, doskonały makijaż, fantastyczny krawat czy zadbane dłonie. Profesjonalny wizerunek to zjawisko, które opisujemy w wielu kategoriach - mówimy o wyglądzie, o postawie życiowej, podejściu do innych ludzi, ale i o ogólnym zachowaniu, słowach, które wypowiadamy, jak również o mowie ciała, która zdradza to, co jest w nas ukryte.





Profesjonalista przekazuje nam wiele informacji - patrząc na takiego człowieka wierzymy, że jest pewny siebie i ma wysoką samoocenę. Wierzy w siebie. Można mu zaufać. Z pewnością dobrze zarabia - każdy chciałby mieć w swojej firmie osobę, która w taki sposób się zachowuje. Profesjonalizm odróżnia człowieka sukcesu od osoby, która ma przeciętne osiągnięcia. Ta wyjątkowa cecha sprawia, że czujemy respekt otoczenia, wywołujemy pozytywne skojarzenie i łatwiej nam realizować swoje cele życiowe.

Oto kilka rad typu instant, dzięki którym rozwiniesz swój profesjonalizm i zapewnisz sobie sukces.Przeczytaj o nich dziś, zastanów się (koniecznie zapisz!), w jakich sytuacjach mógłbyś zastosować taką wskazówkę i zastosuj te rady jutro. Postaraj się zrobić wszystko, aby się wykazać. Doświadczaj tego, co dzieje się z Tobą gdy zmieniasz swoje podejście do siebie, świata, otoczenia.


Zacznij wyprzedzać potrzeby innych ludzi, jednocześnie szanując siebie. Profesjonalista wychodzi naprzeciw oczekiwaniom innych ludzi i czerpie radość z ułatwiania ich życia. Taki człowiek robi to w sposób naturalny, nie podkreślając tego, jak WIELE robi dla innych. Nie mówi o tym - po prostu działa. Takie podejście do innych zdradza pewność siebie i wysoką samoocenę (cechę, którą dostrzegamy u ludzi sukcesu). Profesjonalista wie, że może osiągnąć w życiu wiele i właśnie dlatego czuje, że w chwili gdy realizuje czyjeś potrzeby, ułatwia życie czy działanie innych, podnosi się dodatkowo jego wartość. Natomiast człowiek mało profesjonalny, bez poczucia własnej wartości, z radością skorzysta z okazji, aby.... zaszkodzić komuś innemu, nawet jeśli będzie to zwykła niechęć do spełniania cudzych potrzeb. Osoba niepewna siebie boi się, że pomagając komuś lub nawet wspierając ją słowem, doprowadzi w jakiś sposób do jej sukcesu. Jest zazdrosna.

Zostań więc profesjonalistą - postaraj się działać tak, aby ludzie z Twojego otoczenia czuli się zaopiekowani. Zmień lub spróbuj ulepszyć swoją postawę wobec innych. Odpisz w miły sposób na pytanie, które otrzymałęś w mailu, zaproponuj szklankę wody lub pomoc w realizacji projektu. Zaoferuj się komuś, kto kiedyś mógłby mieć ochotę z Tobą porozmawiać. Bądź otwarty, a z pewnością zostaniesz pozytywnie odebrany i wzrośnie Twoja wartość.


 
Nie dokazuj! Kojarzysz hasło: I'm sarcastic. What's your superpower. lub Sarkazm jest naturalną reakcją obronną organizmu przeciwko głupocie? Słyszałam to wiele razy, jednak zrozumiałam w końcu, że nie tędy droga. Bycie sarkastycznym, ironiczne komentowanie czyjegoś życia, uszczypliwe traktowanie i niemiłe żarty, kierowane do innych osób to działania, które bardzo skutecznie podkopują profesjonalizm i szacunek innych ludzi do nas. Tego typu podejście do innych, często podkreślające ich wady, niedociągnięcia lub przykre wydarzenia w życiu sprawia, że otoczenie traktuje nas jak osoby, które są zakompleksione i pozbawione poczucia własnej wartości. Działa to w podobny sposób, jak to, o czym pisałam w punkcie pierwszym. Pewna siebie osoba nie przejmuje się czyimiś błędami (każdy ma prawo do nich, jak i do negatywnych cech) - pozwala ludziom na ich popełnianie i nie traci czasu na to, aby dobitnie zaznaczać je w rozmowie. Omija je, nie rozmawia o nich tylko dla idei: zobacz jaki jesteś beznadziejny. Wręcz przeciwnie - jeśli podejmuje dyskusje na ten temat, stara się być osobą otwartą i wierzącą w wielki potencjał, który tkwi w tej właśnie osobie. 

Dlatego bądź profesjonalny - unikaj sarkazmu, który boli, postaraj się być pozytywny, a nie ironiczny, nie mów o czyichś wadach. Zamiast własnych kompleksów, zdradzaj raczej swoją wysoką samoocenę - nie śmiej się z czyichś potknięć, chwal, mów miłe rzeczy i komplementów. Tylko profesjonalista jest do czegoś takiego zdolny.



ZAWSZE rób to, co obiecałeś. Człowiek profesjonalny wie, co robi. Wie też, do czego się zobowiązuje. Realizuje projekty, pojawia się na spotkaniu, można mu zaufać. Po tym rozpoznajemy człowieka, który dba o swój wizerunek - nie łamie danego słowa, dąży do spełniania obietnic - jest jak skała - nigdy nie zawiedzie. 

Zrób dokładnie to samo - każdy z nas łamie czasem obietnice - Ty nie pozwól sobie na to już nigdy więcej. Realizuj wszystko, do czego zobowiązałeś się przed drugim człowiekiem (nawet przed tym najmniejszym). Dzięki temu zbudujesz swój wizerunek - staniesz się człowiekiem, który w oczach innych ludzi będzie godnym zaufania (na przykład w kontekście nowego stanowiska w firmie). 


 
Zawsze, zawsze, zawsze dziękuj za to, co inni dla Ciebie robią, nawet jeśli jest to tylko (aż!) pozytywne słowo na Twój temat. Wypracuj w sobie nawyk dziękowania za mile spędzony czas w trakcie szkolenia, spotkania, kawy, wyjścia na pizzę czy krótkiej pogawędki w tramwaju. Pokazuj, że to, co inni robią i sam kontakt z nimi ma dla Ciebie duże znaczenie. Osoba niepewna i nie posiadająca cech profesjonalisty nie chce mile łechtać ego osób ze swojego otoczenia. Człowiek sukcesu docenia wysiłki innych, podkreśla ich wartość i wywołuje pozytywne emocje. Dlatego zostawiaj liściki "dziekuję za pomoc" na biurku współpracownika - nie możesz uznawać, że to, co robi to jego obowiązek. Pisz sms-y, gdy porozmawiasz ze znajomym w pociągu - lepiej Cię zapamięta, gdy wspomnisz, że miło Ci było go zobaczyć. Napisz maila w odpowiedzi na pochwałę, uśmiechnij się gdy usłyszysz miłe słowo - doceniaj.



Reaguj! Osoby, które nie pracują nad swoją reputacją bardzo często z wielkim opóźnieniem reagują na to, co dzieje się w ich otoczeniu. Mam na myśli szczególnie kontaktu wirualne, listowne i telefoniczne. Człowiek profesjonalny informuje o tym, że nie będzie odczytywał swoich wiadomości czy odbierał telefonów - wyjeżdza na urlop - ustawia sobie powiadomienia e-mail, dzięki którym osoby zainteresowane wiedzą, z czego brak informacji zwrotnej wynika. Osoba nieprofesjonalna nie odpowiada na pytania, które otrzymała. Nie dziękuje w wiadomości, za rozwiązanie kwestii, nad którą debatował ze swoim rozmówcą kilka dni. Nie informuje o tym, jak rozwinęła się sytuacja, o której rozmawiał z drugim człowiekiem. Nie oddzwania. Nie dziękuje za udzielenie informacji.

Zostań profesjonalistą - odpowiadaj na emaile, telefony i listy w minimum 48 godzin - jeśli tego nie możesz zrobić, poinformuj osobę zainteresowaną o przyczynie swojego spóźnienia. Dziękuj za pozytywne rozpatrzenie Twojej prośby, zakończ korespondencję emailową miłym podsumowaniem. 







Total Makeover | Po co mi to? | Jaki jest mój wizerunek na dzień dzisiejszy?

Wiele osób nie docenia siły profesjonalnego wizerunku. Cały czas mówimy, że wygląd tak naprawdę się nie liczy, że "dla mnie istotne jest to, co jest wewnątrz człowieka, a nie to, co ma na sobie". Prawda jest jednak zupełnie inna - oceniamy po wyglądzie. Zawsze. Co więcej - inni równiez wysuwają wnioski na nasz temat, opierając się na tym, co widzą. Wyobraź sobie, że śledzisz tok myślowy człowieka, który patrzy na kogoś 32 raz w życiu. 

"Znów założyła te buty... straszne.. chyba podeszwa się lekko odkleja.. trudno tego nie zauważyć - od razu spojrzałem na te brudne kozaki... w życiu nie wypuściłbym jej do mojego kontrahenta... co by oni pomyśleli o mnie, że nie mam lepszej osoby na to stanowisko? Niby jest fajna, ale współpraca z nią... nie ma szans..." 

Taki tok myślenia może zdarzyć się zawsze i o każdej porze. Obserwując, nawet mimochodem drugiego człowieka, wyrabiamy sobie dość trwałą opinię na jego temat. Brudne paznokcie, brzydki makijaż, skulkowany sweter - tak różne rzeczy, drobne i te większe stanowią o naszym wizerunku. O profesjonalnym?





Dziś zastanów się nad tym, jak możesz być postrzegany przez otoczenie. Zapisz na kartce (lub w rozwojowym zeszycie) 10 przymiotników pozytywnych i 10 negatywnych, które mogą wpaść do głowy osobom, które się z Tobą spotykają - przypadkiem, codziennie, raz w życiu.

Idea jest prosta: bądź krytyczny i spróbuj postawić się w ich sytuacji. Co oni o Tobie myślą? 

Kolejnym krokiem jest zidentyfikowanie tych cech Twojego wizerunku - wyglądu, zachowania, brzmienia głosu - które mogą wywoływać takie skojarzenia, np. profesjonalna i dokładna - zawsze perfekcyjnie wyglądające dłonie, roztrzepana - nerwowe ruchy, rozrzucam wszystko wokół siebie, rzeczy lecą mi z rąk. Zastanów się nad tym i postaraj się dostrzec takie aspekty Twojego dotychczasowego wizerunku.



Zachęcam Cię również do wykonania zadania dodatkowego (sama zrobiłam to wczoraj): zanim zaczniesz myśleć o komponowaniu Twojego stylu bardzo dokładnie przyjrzyj się zawartości Twojej szafy. Jak wiele jest tam ciuchów, które są zniszczone, wypłowiałe i wyglądają brzydko, ale wciąż zajmują honorowe miejsce wśród Twoich rzeczy? To, co masz na sobie, nawet "po domu" świadczy o Twoim szacunku do siebie i o tym, na co zasługujesz (w swoim odczuciu). Zasługujesz na piękno, ładne rzeczy i doskonałe samopoczucie. Zachęcam Cię więc do usunięcia z Twojej szafy tych rzeczy, które stawiają Cię w złym świetle.
piątek, 25 listopada 2011
Napisała Edyta Zając

Total Makeover - totalna odmiana w 14 dni | Profesjonalny wizerunek. Zawsze.

Tęsknię za zmianami. I potrzebuje zmian. Dostrzegłam to jakiś czas temu, gdy spojrzałam w lustro i uświadomiłam sobie, że to, co widzę w nim nie odpowiada temu, co chciałabym zobaczyć. Pomimo mojej pasji związanej z pielęgnacją ciała, wyglądem, pomimo radości, którą czerpię z gotowania zdrowych rzeczy, chodzenia na fitness czy z robienia makijażu czy obcinania sobie włosów - czuję, że to jeszcze nie jest TO. 




Zmiany są niezmienną częścią naszego życia. Pewne rzeczy kończymy, inne zaczynamy, bez względu na wszystko każdy dzień jest inny, różnią się między sobą poniedziałki i niedziele. Zmienia się twarz, nastrój, rozwija osobowość, wciąż uczymy się nowych rzeczy, czujemy smutek, zaangażowanie, ból, radość i ekstazę. Zmiana jest niezmienna.

W moim życiu zmiana ma jednak bardziej intensywny odcień. 2 września rozpoczęłam mój ukochany projekt 30 Days to Change, który sprawił, że bardziej doświadczyłam siebie, spotkałam się sama ze sobą - podczas wyrzucania zbędnych rzeczy, odkrywania swoich celów i stref eksperckich, w każdej chwili gdy czułam, jak żywe są moje marzenia. Gdy dokonałam podsumowania tych 4 tygodni pracy nad sobą, zrozumiałam, jak innym człowiekiem się stałam. Byłam (i jestem!) bliżej tej właściwej Edyty, tej, którą chciałam zawsze być.

To jednak nie koniec. Postanowiłam, że dokonam kompletnej odmiany. Aby dopełnić ten idealny obraz siebie, przez 14 dni popracuję intensywnie nad swoim wizerunkiem. Mam nadzieję, że będziesz mi towarzyszyć w tej podróży, która pięknie domknie proces odmiany.

Każdego dnia podczas tych 14 dniu odmiany popracujemy nad tym, jaki wizerunek odpowiada w rzeczywistości naszej osobowości. Nie będę nakłaniać Cię do kupienia różowych spodni, które podkreślą jakiś aspekt Twojego ja. Podczas codziennych ćwiczeń i zadań poznasz siebie i sprawisz, że to, jak się prezentujesz wyrazi Twoje cele, marzenia i wizje. 

Podstawą profesjonalnego wizerunku jest korespondencja między tym, co jest w nas - emocjami, charakterem, wyobrażeniem sukcesu - a tym, co okazujemy na zewnątrz. Pozwólmy sobie więc na dostrzeżenie tego i nawiązanie więzi między wyglądem a charakterem.

Zainspiruj się, szukaj i sprawdzaj, co Ci się podoba. Przeglądaj magazyny, obserwuj ludzi, kolekcjonuj inspiracje. Jeśli przeprowadzasz już jakiś program odmiany - nic nie stoi na przeszkodzie, abyś wykonał je równolegle. Pozwól sobie na dotarcie do ideału siebie, stań się tą osobą, którą chcesz być. Zadziw siebie i innych. 



Podczas 14 dni odmiany:

  • poznasz swój styl i mocno go dookreślisz - dzięki różnym technikom zdecydujesz, jakie przedmioty, ubrania i kolory odpowiadają Ci najbardziej, rozwiniesz swoją samoświadomość i uporządkujesz swoją szafę tak, aby reprezentować jeden styl - Twój.
  • dopasujesz swój wizerunek do swojego życia, celów, marzeń i wizji swojej kariery (życiowej!)
  • zarządzisz czasem w taki sposób, aby w szale pracy i obowiązków nie zapominać o istotnej roli Twojego wyglądu i kondycji. W ramach pracy nad The Body. Naturally. opracuję schematy pielęgnacji i działań, dzięki którym z łatwością i bez wysiłku zadbasz o siebie. Śledź proszę naszą facebookową stronę, na której umieszczamy wiele inspiracji, pomysłów, artykułów związanych z dbaniem o bardziej zewnętrzną część nas.
  • rozwiniesz swoje umiejętności związane z profesjonalnym zachowaniem i stylem życia. Poznasz triki i metody, które poprawią Twoje notowania, podkreślą Twoją wyjątkowość i zapewnią Ci sukcesu. Osoba, która pragnie realizować swoje cele nie tylko ma fantastyczne umiejętności, wiedzę i pomysły. Taki człowiek swoim wyglądem, zachowaniem i podejściem do ludzi świadczy o umiejętnościach, wiedzy i pomysłach. Czyli - jest skazany na sukces.
  • popracujesz nad sobą jak rasowy marketingowiec - traktuj więc siebie jak firmę - stworzysz jej odpowiednią markę, wypozycjonujesz ją, zwiększysz wiarygodność i zaufanie. Dzięki takiemu działaniu przekonasz się wkrótce, że na Twojej drodze częściej pojawiają się szanse i perspektywy sukcesu. 
  • obalisz mity - zmiana jest niemożliwa, metamorfoza i cudowny i perfekcyjny wygląd jest bardzo kosztowny, nie stać mnie na  to, nie jestem aż tak wyjątkowy. Wypróbuj ten program, a po 14 dniach odmiany stwierdzisz, czy którekolwiek z tych stwierdzeń jest prawdziwe.

Zapraszam Cię do udziału w tym eksperymencie. Jeśli tak jak ja marzysz o tym, aby dotrzeć do wymarzonego miejsca w życiu, jeśli pragniesz spotkać się z najlepszą wersją Ciebie i wierzysz w to, że możesz osiągnąć coś wartościowego w życiu - spróbuj. Zachęcam Cię do odwiedzania facebookowej strony Life Skills Academy. Wciąż szukam inspiracji, dlatego codziennie zamieszczam tam zdjęcia i pomysły, które wzmocnią mnie w codziennym dążeniu do samorozwoju. Rozgość się :-)









5 przykazań superbabki

Czasy się zmieniły. Szczerze wierzę, że na lepsze - dziś kobiety mogą realizować swoje największe pasje, nie muszą rezygnować z marzeń, ani z pokorą siedzieć cicho przy swoim mężu. Dziś kobiety walczą o swoje, są pewne siebie, nie boją się zarabiać pieniędzy ani zaspokajać swoich potrzeb. Realizują ambicje, spełniają marzenia, zakładają firmy, testują rzeczywistość i doświadczają. 

Czasy się zmieniły, ale i współczesna kobieta jest inna. Trudniej jest cieszyć się z codziennych osiągnięć, jej listy zadań są zapełnione po brzegi, niemal każdego dnia zostaje coś do zrobienia "na wczoraj". Relaks - kiedy indziej, jeszcze artykuł do napisania, materiały do przeczytania i notatki do zrobienia. Pranie (właśnie!), prasowanie, dobry obiad - przecież nie może być wciąż to samo na stole, dziecko w drodze (lepiej teraz niż później!), makijaż, kosmetyczka, dobra fryzura - co ludzie powiedzą. 



I tu pojawia się życiowe wypalenie. Działająca na zwiększonych obrotach współczesna kobieta musi realizować się w tak wielu obszarach, że w pewnej chwili dosięga ją beznadzieja. Brak sił. Totalny brak motywacji. Niechęć do każdego. Wielkie pragnienie zapomnienia o tym, co jest jeszcze do zrobienia.


Czy kiedykolwiek tak czułaś? Czy choć raz miałaś wrażenie, że to, co dzieje się obok Ciebie to coś okropnego, męczącego, niszczącego Cię? A jednocześnie czułaś, że właśnie to daje Ci satysfakcje, wiesz, że zadziwiasz siebie i innych, rozwijasz się? Bez tych dręczących zadań nie byłabyś sobą?

Spróbuj więc zapamiętać jedną najważniejszą rzecz, która dotyczy Ciebie: jesteś w najlepszym momencie swojego życia. Właśnie teraz robisz rzeczy, dzięki którym Twoje życie będzie miało głęboki sens. Nie rezygnuj z tego tylko działaj sprytnie - zastosuj dziesięć przykazań superbabki i osiągaj więcej!



Nie zapominaj o sobie - rozsądni ludzie bywają egoistami, dlatego pamiętaj przede wszystkim o sobie każdego dnia, o każdej godzinie. Słuchaj siebie i rób rzeczy, które sprawią Ci przyjemność. Gwarantuję Ci, że jeśli zrezygnujesz z prasowania koszul męża w dniu, kiedy jest to ostatnia rzecz, jaką mogłabyś zrobić - następnym razem poczujesz się o wiele lepiej wykonując daną czynność. Nie traktuj codziennych obowiązków jak narzędzi tortur. Połącz je z czymś przyjemnym - np. z oglądaniem ulubionego programu w telewizji lub z przesłuchiwaniem nowego albumu cenionej wokalistki. Każda rzecz, jaką robisz, może wpływać na Ciebie bardzo pozytywnie, dlatego nie zapominaj o sobie.


Bądź zmysłowa - nawet największa superbabka, realizująca dosłownie wszystkie zadania i cele traci na wartości jeśli o siebie nie dba. Poświęć więc trochę czasu na odkrycie swojego ciała - sprawdź, co lubisz, pielęgnuj je i kochaj. Jeśli będziesz doskonale czuć się w swojej skórze, wszystko, co będziesz robić, będzie miało nowy, wyjątkowy wymiar. Przekonasz się, jak wielkie szczęście odczuwamy realizując cele i dbając o zewnętrzną część siebie. Ubieraj się zmysłowo i dopasuj styl do swojej osobowości. Użyj perfum. Zrób lekki makijaż, załóż buty, w których będziesz czuć się jak fantastyczna i seksowna kobieta. Znajdź chwilę na celebrowanie swojego zewnętrznego piękna, a następnie zawalcz o swoje życiowe plany.


Bądź zdeterminowana i wierna sobie - nie zawiedź siebie w codziennej walce o sukces. Za każdym razem, gdy rezygnujesz ze swoich marzeń i celów tylko po to, aby sprawić komuś przyjemność, zdradzasz siebie. Postaraj się więc z determinacją i pewnością siebie walczyć o realizację tego, o czym marzysz i co mogłoby Cię uszczęśliwić. Kiedy zaakceptujesz swoje ambicje i cele, staniesz się najlepszą osobą, jaką mogłabyś być. Dzięki temu dasz z siebie wszystko na każdym polu - w domu, w miłości, w rodzinie i w pracy, nie wypalając się przez to. 


Nie bój się rywalizacji - dzięki temu poczujesz smak sukcesu. Sprawdzaj się w sytuacji zawodowej, ale i prywatnej. Wystaw się na ocenę, pokaż co potrafisz i dzięki temu zapracuj na swoją opinię. Sekretem superbabki jest dążenie do przetestowania siebie w różnych sytuacjach - kobieta, która doskonale radzi sobie w życiu nie przepuści żadnej okazji, dzięki której będzie mogła nauczyć się więcej. O sobie. O swojej pracy. O swoich umiejętnościach. Sprawdź się.


Zrelaksuj się i celebruj swoje sukcesy - to kwintesencja działań efektywnej kobiety współczesnej. Doceniaj się, świętuj sukcesy, nawet te najmniejsze - pochwała od szefa, doskonała recenzja, kolejny krok w stronę realizacji projektu. Nasze życie powinno składać się z tych drobnych okazji do celebrowania, dlatego opowiedz o sukcesie najbliższym, napij się wina, przygotuj gorącą czekoladę, która podkreśli smak sukcesu. Ciesz się i bądź szczęśliwa.




Oto mój cel :)


wtorek, 22 listopada 2011
Napisała Edyta Zając

Znajdź siebie w stercie ciuchów, butów, szalów i apaszek

Ostatnie miesiące to okres wielkich zmian w moim życiu. Wspominałam o tym już setki razy, jednak ani razu nie powiedziałam jeszcze, że zmiana jest już zakończona. Nie jest.





Mówi się, że każda kobieta, która dokonuje wielkich zmian w swoim życiu, na samym początku podkreśla tę potrzebę ścinając włosy lub zmieniając swoją fryzurę. Mam wrażenie, że można takie stwierdzenie rozszerzyć - każda osoba, która pragnie metamorfozy w swoim życiu, powinna również popracować nad zewnętrzną stroną siebie. Żadna wielka odmiana nie będzie kompletna, jeśli będziemy wciąż tacy sami - te same włosy, te same ciuchy, dokładnie takie same połączenia kolorów i bezpieczne rodzaje ubrań. Jeśli dokonujesz wielkich zmian wewnętrznych i zostajesz przy starym wyglądzie - codzienne ciuchy, makijaż i fryzura stają się Twoim przebraniem. To nie Ty. To Twoja przeszłość.

Poczułam, że i u mnie musi zajść coś, co sprawi, że poczuję jedność między tym, jaka jestem w środku (nowa!), a jaka jestem na zewnątrz. Mam nadzieję, że i Ty potowarzyszysz mi w tej bardziej zewnętrznej odmianie. Oto kilka wskazówek, dzięki którym doprowadzisz swoje życiowe zmiany do cudownego momentu - poczujesz się całkowicie sobą. W każdym calu.

  • zacznij kolekcjonować - źródłem fantastycznych inspiracji są kolorowe magazyny. Poświęć im trochę czasu i zastanów się, co Ci się podoba. Pozbieraj gazety od mamy, siostry, cioci lub babci, kup kilka swoich i przyjrzyj się rzeczom, które są w nich przedstawione. Zakreśl markerem stylizacje, które Ci się podobają (zestawienia kolorów? styl? materiał?), wyrwij stronę i włóż do segregatora. Jeśli spodoba Ci się jakiś makijaż lub fryzura, nie wahaj się, zrób to samo. Dzięki takim "badaniom rynku" z łatwością zorientujesz się, co przypada Ci do gustu i jakich rzeczy powinnaś szukać. Później zaczniesz eksperymentować i wypracujesz swój własny, unikalny styl.
  • zacznij eksperymentować - to doskonała metoda, dzięki której odnajdziesz swoje fascynacje i stwierdzisz, co Ci najbardziej odpowiada. Zacznij mieszać ciuchy, które masz w szafie, zdecyduj się od czasu do czasu na zakup rzeczy, które wydawały Ci się świetne, ale "za fajne". Wiele Polek zmaga się właśnie z tym problemem - jeśli ciuch jest fantastyczny, rezygnujemy z jego zakupu, ponieważ jest tak wystrzałowy, tak niezwykły, tak wyjątkowy. Uwierz w to, że i Ty jesteś wystrzałowa, niezwykła i wyjątkowa i pomyśl, jak cudownie byłoby mieć w szafie coś tak pięknego. Dzięki eksperymentowaniu rozwiniesz swoją świadomość i pewność siebie.
  • sprawdź swoją szafę - wyrzuć wszystkie rzeczy, które sprawiają, że czujesz się jak szara myszka. Nie jesteś nią - jesteś osobą, która marzy o sukcesie, więc nie pozwól, aby cokolwiek w Twoim otoczeniu przeczyło temu. Powiedz "nie" skulkowanym swetrom, wypłowiałym dżinsom, poplamionym koszulkom czy brzydkim szalikom. Jeśli chcesz, aby w Twoim życiu zaszły zmiany, nie pozwalaj sobie na wymówki. Każda rzecz, jaka Cię otacza wyraża jedną z dwóch rzeczy: ta osoba się szanuję/ta osoba nie szanuje siebie. Jeśli będziesz pozwalać sobie na to, aby Twoje ciuchy, kosmetyki i dodatki stawiały Cię w gorszej pozycji - w takiej będziesz zawsze w swoim życiu. Dlatego bez zbędnych sentymentów sprawdź swoją szafę i zastanów się nad jej zawartością.
  • stwórz listę ciuchy i dodatki do kupienia - zapisuj na niej wszystkie konieczne i potrzebne rzeczy, dzięki którym będziesz prezentować się jako osoba zadbana i piękna. Pomyśl o kolorach i rodzajach tych przedmiotów - o pomarańczowym szalu, ołówkowej spódnicy lub zielonych legginsach - zamieść na tej liście wszystkie rzeczy, które chętnie zobaczyłabyś w swojej szafie. Następnie wybierz kilka rzeczy ze swojej listy i sprawdź podczas następnych zakupów czy możesz je znaleźć.


  • kupuj tylko rzeczy dobrej jakości  - nie zapominaj, że chytry dwa razy traci. Jeśli decydujesz się na zakup jakiejś rzeczy, poszukaj takiej, która świadczy o Twoim szacunku do siebie i wyraża Twoje dążenie do dbania o własny wizerunek. Jeśli kupisz tańszą, ale i gorszą rzecz, zawsze będziesz mieć świadomość, że nosisz coś bylejakiego. Poczujesz się bylejaka. I oczywiście wkrótce wyrzucisz lub zniszczysz tę rzecz (gorsza jakość = brak trwałości). Dlatego poluj na wyprzedaże i szukaj jakości. I poczuj, jak niebylejaka jesteś :-)
  • nie zapominaj o tym, jak ważny jest zapach - w wielu przypadkach to zapach decyduje o tym, co ludzie o nas myślą i oczywiście, co my mamy w głowie. Dlatego też pamiętaj o wielkiej sile pięknych perfum czy pachnących żeli pod prysznic. Wybieraj te kosmetyki, które podkreślają Twoją osobowość, pokazują Twoje upodobania. Używaj ich każdego dnia, otul się zapachem i dzięki takiej odrobinie luksusu wpłyń na swoją podświadomość. Osoba zadbana zawsze działa na siebie samą - gdy czujemy, że wokół nas roztacza się atmosfera zapachów i piękna, nasz umysł jest w lepszej kondycji i łatwiej też wprawić się w pozytywny nastrój. Dbaj o siebie.
  •  wyjmij rzeczy z szafy - czy wiesz, że zgodnie z zasadą Pareto, używamy 20% swoich rzeczy podczas 80% okazji? Zmień to i zacznij włączać do swoich codziennych stylizacji także i te ciuchy i dodatki, które czekają na lepszy moment. W tym tygodniu rozpoczynam eksperyment, dzięki któremu założę rzeczy, których nie nosiłam do tej pory. Te 20% ulubionych chowam na ten tydzień głęboko do szafy.
  • zacznij fotografować się w nowych, zupełnie odmiennych stylizacjach. Rób zdjęcia nowych fryzur, makijaży i zestawów ubrań. Dzięki temu zauważysz, jak wiele ciekawych pomysłów masz w swojej głowie, a gdy znów zechcesz wrócić do starych przyzwyczajeń, wystarczy jeśli przejrzysz kilka swoich zdjęć i przekonasz się, jak świetnie wyglądasz w swoich zestawach.
  • zakładaj tylko piękną bieliznę - nawet w najbrzydszym zestawie poczujesz się lepiej, jeśli będziesz mieć na sobie ładną bieliznę. Pamiętaj, że jeśli sama o siebie nie zadbasz, nie zrobi tego za Ciebie nikt inny. Dlaczego więc nie możesz mieć tylko pięknych i wyjątkowych rzeczy?

Zaczynam :)


poniedziałek, 21 listopada 2011
Napisała Edyta Zając

Obudzić pasję w czymś, co nas nie kręci?

To jest ten dzień. Wiesz, że przed Tobą kilka spraw do załatwienia - nie znosisz tego, wiesz, że zrobisz to z ciężkim sercem lub.. bez serca. Nie lubisz tego, często wspominasz nawet, że nienawidzisz. Wyprasowanie kilku rzeczy, napisanie pracy zaliczeniowej, coroczna rozmowa z szefem, bilans roku w pracy, ewaluacja projektu, lekcja angielskiego - bez względu na to, jaki obowiązek to może być, każdy z nas od czasu do czasu czuje niechęć wobec takich właśnie koniecznych, ważnych, istotnych dla kariery zadań. Jest ich mnóstwo na Twojej liście, czy tej w głowie, czy w Remember The Milk czy też w kalendarzu. Przesuwasz je, często nawet nie potrafisz na nie spojrzeć, na samą myśl o sprawdzeniu terminarza czujesz niechęć. 


Pojawia się więc pytanie: Jak obudzić pasję w czymś, co nie kręci? Jak znaleźć przyjemność w wykonywaniu obowiązków, które niekoniecznie się lubi, a nie da się ich uniknąć?



W ciągu ostatnich tygodni bardzo intensywnie pracowałam nad swoim podejściem do zadań, które niekoniecznie mnie ekscytują, jednak są ważne dla mnie, mojej kariery, domu czy relacji z innymi. Nauczyłam się zapisywać zdecydowaną większość takich zadań w moim RTM (stan na dziś: 1379 działań do wykonania), jednak podczas planowania kolejnych tygodni i dni, miałam tendencję do przesuwania niektórych zadań na jutro. Codziennie. 39 razy. Nie zapominałam o nich, cały czas tkwiły w mojej głowie jako coś, co wciąż odkładam na inny dzień. To się po prostu czuje - wiedziałam, że w czymś się nie sprawdzam, że wiele rzeczy wyglądałoby inaczej, gdybym po prostu to wykonała. Budowała się frustracja, a co najgorsze - wiedziałam, że nie idę do przodu np. z moim rosyjskim, z projektem firmy czy z pracą magisterską. Czułam bezsens i miałam ochotę uciec.


Na szczęście jednak znalazłam sposób na pozbycie się frustracji, która ma bardzo negatywny wpływ na psychikę i dążenie do sukcesu w życiu. Zmniejszenie jej (lub nawet usunięcie) wywołuje nieprawdopodobne skutki - wzrost motywacji, poczucie pewności, że każde działanie, jakiego się podejmę, zostanie wykonane na 100% i da mi mnóstwo satysfakcji. Osoby, które przekonują się do wykonywania obowiązków, które nie wzbudzają w nich fali ekscytacji, mają większe poczucie sprawstwa i wierzą w swoją siłę pokonywania trudności w życiu. Jeśli przezwyciężyliśmy siebie - co więcej może nas zatrzymać?


Aby obudzić pasję, spróbuj zastosować kilka wskazówek, które zdały egzamin w moim życiu:

  • przestań się martwić tym, co masz zrobić - zastanów się lepiej nad tym, kim będziesz dzięki temu. Za każdym razem, kiedy odczuwasz niechęć związaną z wykonywaniem danego obowiązku, zadaj sobie pytanie: Kim będę, gdy zaangażuję się w to na 100% i to zrobię? Jakim człowiekiem będę? Spróbuj uświadomić sobie, jakie cechy ma osoba, która rzeczywiście wykonuje podobne zadania. Jest ambitna, ma wysokie poczucie własnej wartości, można jej zaufać, jest opiekuńcza, ma doskonałą opinię w otoczeniu? Jakimi pozytywnymi cechami cieszy się człowiek, który chodzi regularnie na angielski? Wie, czego chce, dąży do samorozwoju, jest interesujący - robi rzeczy ponad program, pewnie nie można się z nim nudzić. A dziewczyna, która co wtorek prasuje koszule ukochanemu? Opiekuńcza, wyluzowana (znajduje na to czas!), miła, lubi sprawiać przyjemność innym ludziom, docenia ich pracę. 
Dzięki takiemu podejściu do swoich obowiązków uświadomisz sobie, że każde działanie, którego się podejmujesz, dodaje cegiełkę do Twojej wzrastającej osobowości - rozwijasz się, dzięki wszystkiemu co robisz i  każda z tych czynności sprawia, że stajesz się bardziej wartościowy.



  • zmień nazwę tego, co robisz - taktyka, która działa bardzo często. Znajdź na swojej liście zadań te, które odkładałeś przez ostatni czas. Zastanów się teraz nad tym, jak sformułowałeś dane zadanie - wysprzątać cały dom, nauczyć się 100 słówek z francuskiego, poświęcić godzinę na pracę magisterską, zrobić ewaluację 4 projektów, wyprasować wszystkie koszule? Takie nazywanie obowiązków od razu skazuje nas na porażkę. Przede wszystkim jest to związane z tym, że umysł człowieka, który jest wciąż zajęty i zabiegany odrzuca perspektywę podjęcia się pracy, która zajmuje mnóstwo czasu. Szczególnie, jeśli nie jest to odpoczynek ani żadna forma relaksu. Wiemy, jak wiele celów mamy przed sobą, dlatego słowa "poświęcić godzinę na to i na to", wyklucza efektywność.
Zmień to, jak nazywasz kolejne działania - skonkretyzuj je, ale i odnieś do rzeczywistości. Moim problemem było prasowanie koszul, jednak gdy nazwałam zadanie "wyprasować kilka rzeczy" - każdy wtorek wydawał mi się łatwiejszy do przeżycia, przynajmniej w domowym wymiarze. Mogłam wyprasować 3 koszule (to już kilka!), ale i 9 (jeśli miałam taką fantazję i nastrój). Tak czy inaczej, łatwiej jest mi zachować systematyczność w wykonywaniu tego obowiązku, jeśli wiem, że mogę sama zdecydować ile czasu poświęcę na to zadanie. Jeśli dzień jest męczący - mogę zająć się ubraniami i w 10 minut zamknąć zadanie - odkreślam na liście - jestem usatysfakcjonowana i czuję się dobrze, ponieważ radzę sobie z prowadzeniem domu. Jeśli mam wolny dzień i na tyle dobry humor - postoję nad deską do prasowania godzinę, skreślam zadanie z listy i czuję się równie dobrze. Tak też działam w każdym innym polu. Realizowanie zadań zależy nie od czasu, jaki na to poświęcamy, ale od tego jak to robimy.



  • zacznij się nagradzać - jest wiele zadań, które są ciężkie do przejścia, jednak aby wzmocnić swoją motywację, zadbaj o siebie. Nagradzaj się - wolnym wieczorem, pysznym deserem, domowym spa lub wyjściem do kina. Dzięki temu zrozumiesz, jak ważne jest wykonywanie niechcianych obowiązków i z radością przywitasz kolejny dzień. Pomanipuluj swoją podświadomością i przekonaj się, że to, co robisz w Twoim życiu jest tak istotne, że warto Cię nagrodzić.
Nagradzanie jest nieprawdopodobnym źródłem wzmocnienia. Naucz się celebrować swoje sukcesy, ale i codzienne wysiłki. Za Tobą ciężki dzień w pracy - wieczorem poleż w ciepłym łóżku ze stosem gazet lub ciekawą książką (ale nie związaną z nauką ani samorozwojem - z książką relaksującą). Zmarnuj trochę czasu,  zrób sobie seans filmowy, popatrz w gwiazdy, postój w oknie i zobacz, co się dzieje wokół siebie. Po prostu daj sobie chwilę odpoczynku. Nagradzaj się - przecież na to zasługujesz jak nikt inny.







Powodzenia,
E


czwartek, 17 listopada 2011
Napisała Edyta Zając

Zarządzanie czasem to coś więcej niż robienie list zadań do wykonania | dokument ułatwiający zarządzanie priorytetami i zadaniami

Od tygodnia zastanawiam się, jak ulepszyć swoje zarządzanie czasem. Mimo że Getting Thigs Done i Remember the Milk to systemy, które wyjątkowo skutecznie działają w moim przypadku, brakowało mi czegoś co przyczyni się do doskonałego zarządzania nie tylko czasem, ale i priorytetami. Cieszę się, gdy z mojej listy znikają kolejne pozycje, jednak od czasu do czasu mam wrażenie, że nie robię jednak tego, co najważniejsze dla mnie. Tak, robię pranie. Zadanie znika z listy. Depilacja. Zrobione. Umyć lodówkę. Zrobione. Spotkać się z Pauliną. Zrobione. Zrobić cotygodniowe zakupy. Załatwione. Za jakiś czas przypominam sobie o projekcie do zrealizowania, materiałach do przeczytania, o konieczności uzupełnienia CV. Na takie czynności jednak brakuje mi czasu. 





Doskonałe zarządzanie czasem jest możliwe jedynie gdy potrafimy dostrzec, co jest dla nas najważniejsze, co nas prowadzi do celu. Za często skupiamy się na wykonywaniu setek zadań, które angażują naszą uwagę na długie godziny - porządkowanie zdjęć, mnóstwo zabiegów pielęgnacyjnych, prace domowe, które można rozłożyć w czasie nieco inaczej, niekończące się spotkania ze znajomymi, znajomymi znajomych, wielogodzinne przeglądanie facebooka. 

Osoba, które potrafi z powodzeniem zarządzać swoim czasem planuje zadania według priorytetów, a nie stwierdza, które zadanie jest priorytetowe. Jeśli moim celem jest dojście do perfekcji w prowadzeniu szkoleń, wiem, że muszę realizować zadania, które mnie do tego doprowadzą. Jeżeli marzę o prowadzeniu inspirującego bloga, powinnam planować czas tak, aby zadania związane z ulepszaniem mojej strony były częściej w moim planie. Tak działają jasne i określone priorytety.


Przez długi czas jednak męczyłam się ze strategią przeciwnego rodzaju. Na mojej liście zadań znajdowało się mnóstwo czynności, które były pilne lub bardzo ważne. W zależności od mojej chęci, oznaczałam kolejne zdania jako priorytetowe.

Niedawno dostrzegłam, że takie podejście do zarządzania czasem nie służy mojej produktywności i realizacji najważniejszych dla mnie celów. Zamiast podejmować wyzwania związane z moimi największymi pasjami, starałam się nadążyć z realizacją tych najpilniejszych zadań. Działałam jak w amoku, próbowałam dotrzymywać terminów i z niechęcią spoglądałam na kalendarz. Zamiast działać "na zaś", działałam "na wczoraj", wzrastał stres, często wątpiłam w swoją siłę przebicia i czułam, że czegoś mi brakuje.


Myślę jednak, że znalazłam rozwiązanie, które pomoże także Tobie w pracy nad swoją efektywnością i realizacją swojej własnej życiowej misji. Spróbuj w ciągu najbliższych 4 tygodni zastosować system, który Ci zaproponuję za chwilę i sprawdź, czy Twoje życie jest coraz bardziej ekscytujące i spokojne :-) Przejdź przez kolejne kroki i zacznij działać w najważniejszych dla siebie strefach! Stwórz dokument tekstowy, który ci w tym pomoże.
  • Sprawdź dokument, który stworzyłam, aby ułatwić sobie zarządzanie moimi priorytetami, a w rezultacie sprawniejsze zarządzanie konkretnymi zadaniami. Ściągnij dokument na swój komputer i zacznij jego edycję:

  • tworzę takie dokumenty co 4 tygodnie. Dzięki temu regularnie określam najważniejsze dla mnie sprawy i podejmuję decyzje związane z konkretnymi zadaniami w odniesieniu właśnie do tych priorytetów. Coraz częściej też okazywało się, że nie zalegałam z żadnymi terminami i  realizowałam plany szybciej i lepiej. Zapisz więc dokument na swoim komputerze i nazwij go tak, abyś wiedział, do jakiego okresu czasu się odnosi.

  • wypełnij pierwszą tabelę "Moje priorytety" - to miejsce, w którym możesz zapisać swoje życiowe priorytety, ale i te związane z tym, co najważniejsze w Twoim życiu na dzień dzisiejszy np. część teoretyczna pracy magisterskiej, organizacja ślubu, przygotowanie się do świąt, oczyszczenie organizmu. W tej tabeli zapisz więc to, co jest dla Ciebie ważne.

  • Zastanów się nad tabelą "Gdzie chcę być 11.12.2011? Jakie projekty chcę zakończyć? Co chcę rozpocząć?" - wyobraź sobie, że nadszedł ostatni dzień Twojego produktywnego okresu. Pomyśl nad tym, jakie sprawy chciałbyś zamknąć do tej daty. Co chciałbyś zrealizować, ale i rozpocząć? W jakim miejscu swojego życia chciałbyś być? Może chciałbyś dostrzec jakieś zmiany? Ta tabela jest doskonałym miejscem na znalezienie odpowiedzi na takie pytania. Dzięki wypełnieniu tej tabeli, z łatwością rozplanujesz swoje działania w poszczególnych tygodniach - zrobisz to w odniesieniu do tej tabeli.

  • wypełnij ostatnią tabelę, związaną z celami i priorytetami na poszczególne tygodnie. Ważne jest, abyś dokonał rozróżnienia między tymi dwoma pojęciami. Priorytet jest to najważniejsza sprawa, najważniejszy obszar działań w Twoim życiu w danym tygodniu. Może to być praca magisterska, projekt w pracy, odbycie cyklu szkoleń, znalezienie pracy. Cel to natomiast efekt końcowy Twoich działań w danym tygodniu np. odbycie profesjonalnej rozmowy z promotorem, oczyszczenie organizmu, otrzymanie certyfikatu. Cel osiągniesz dzięki zadaniom jakie wykonasz w danym tygodniu. Jakich więc efektów oczekujesz po swojej pracy w tym właśnie tygodniu?


Zrób więc eksperyment i spróbuj bardziej strategicznie podjeść do planowania swoich działań i realizacji marzeń.



Brak planowania jest planowaniem porażki.



Pozdrawiam
Edyta 





niedziela, 13 listopada 2011
Napisała Edyta Zając

Podziękowanie i zaproszenie






Witam Was w ten ciepły (przynajmniej w moim domu) wieczór,
pracuję właśnie nad dwoma małymi projektami, które chciałabym wkrótce uruchomić na Life Skills Academy. Jeden dotyczyć będzie pisania pracy magisterskiej - zajmuję się właśnie czymś takim i moim celem jest zorganizowanie kilku spraw w taki sposób, aby ten cel został osiągnięty szybko i przyjemnie. Wiem jednak, że praca nad czymś tak istotnym jak obrona, jest czasochłonna i związana z ważnymi decyzjami. Każdy chce przejść przez pisanie z radością, a przez rozmowy z promotorem z klasą i profesjonalizmem. O tym właśnie jest mój projekt, którym się zajmuję.

Druga rzecz jest związana z zarządzaniem czasem. Przygotowuję właśnie arkusz, który ułatwi bardziej globalne (niż codzienne) podejmowanie decyzji i przyspieszy osiąganie celów. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu :-)


Coś, co jest dzisiaj dla mnie najważniejsze, nie dotyczy jednak bezpośrednio tych dwóch projektów. Chciałabym dzisiaj bardzo serdecznie podziękować wszystkim Sympatykom mojego bloga. W ciągu ostatnich tygodni otrzymałam mnóstwo maili, które uzmysłowiły mi, że to co robię nie dzieje się w pustce - ktoś jednak to czyta i stosuje. Dziękuję za te ciepłe słowa, wsparcie i za tę motywację, która wzrasta za każdym razem, gdy czytam te piękne rzeczy :-) Dziękuję też za komentarze, które częściej wpisujecie pod kolejnymi artykułami - to dla mnie bardzo ważne, dlatego zapraszam do dzielenia się refleksjami i zachęcam do zadawania pytań. Cieszę się szczególnie z tych maili i komentarzy, w których proponujecie konkretne tematy i zagadnienia, które mogłabym poruszyć- zrobię wszystko, aby wyjść na przeciw Waszym oczekiwaniom.

Dziękuję Wizażankom, które rozpoczęły w swoim wątku na temat prokrastynacji mój program 30 dni do zmiany - trzymam mocno kciuki za Was :) Czuję się maksymalnie doceniona i taka dumna!

Dziś także chciałabym zachęcić Was do odwiedzenia i polubienia mojej facebookowej strony Life Skills Academy - to tam wszystko się zaczęło, więc stronka jest dla mnie szczególnie ważna. Oprócz informacji o nowych postach, zamieszczam tam również ogłoszenia związane z moimi szkoleniami i projektami, do których zachęcam. Mam nadzieję, że wstąpicie, polubicie, a może nawet polecicie ją znajomym :-)
Wczoraj natomiast uruchomiłam Life Skills Academy na Twitterze - mam zamiar wrzucać tam informacje związane z nowinkami psychologicznymi, które dotyczą tematyki LSA :) Zapraszam serdecznie.




Dziękuję Wam.
Edyta Zając




piątek, 11 listopada 2011
Napisała Edyta Zając

Zrób to trochę inaczej! O magii przełamywania rytyny

Każdego dnia zmagasz się z niezliczoną liczbą obowiązków, obietnic do spełnienia, dokumentów do przeczytania, książek. Szukasz możliwości, które dołożą nawet niewielką cegiełkę do Twojego rozwoju, pracujesz, prasujesz, jesz, czasem gotujesz, spotykasz się z rodziną, także ze znajomymi. Wygląda na to, że jesteś prawdziwie zabieganym człowiekiem. Zdarza Ci się przecież pracować po godzinach lub realizować zobowiązania, których się podejmujesz od czasu do czasu. Pomagasz przyjacielowi, pamiętasz o urodzinach, rocznicach, prezentach i marzeniach. 


Czy jest tu miejsce na rytynę?

Rutyna jest powszechnym zjawiskiem, które pojawia się w chwili, kiedy nasze życie jest w miarę ustabilizowane. Wkracza do naszego domu gdy nauczymy się wspólnego życia z partnerem, mężem, żoną czy współlokatorem. Daje poczucie bezpieczeństwa, ponieważ dokładnie wiemy, co, jak i dlaczego wykonujemy. Kurczak z curry co czwartek, co piątek wyjazd do rodziców. Przyzwyczajenia ustalają nasz rytm dnia, tygodnia i miesiąca. To w odniesieniu do nich podejmujemy wiele decyzji. Przyzwyczajenia dotyczą wszystkiego - sposobu parzenia kawy, ulubionych programów w telewizji, preferowanych książek, sposobów spędzania wolnego czasu.


Niestety, mimo wszystko rutyna potrafi namieszać w naszym życiu psychicznym. Psychologowie wielokrotnie wypowiadali się na temat zgubnego wpływu nudnego życia, które często bywa synonimem rutyny. Minusy totalnie uporządkowanego trybu życia to między innymi:
  • ogranicza kreatywność - jeśli tkwisz w rutynie, prawdopodobnie na polecenie: "zrób dzisiaj coś wyjątkowego", odpowiesz: "ale co?". Ten niedobry stan powoduje, że dobre pomysły, i te związane ze spędzaniem wolnego czasu, jak i biznesowe, związane z karierą i sukcesem, trzymają się od nas z daleka. 
  • najbardziej ekscytujące czynności są wykonywanie mechanicznie - przestajemy rozkoszować się pysznym daniem, bliskością z ukochaną osobą, świetną muzyką czy dobrą książką. Nie doceniamy piękna, smaku, pasji i magii codzienności. 
  • siedzimy w domu - to skutek rutyny, związany bezpośrednio z innym - zniechęceniem. Osoby żyjące w kołowrotku rutyny i nudy, tracą energię i coraz częściej wspominają o stanie "nie chce mi się". Nie wychodzą na basen, bo.. nie dziś, może w przyszłym tygodniu. Nie idą do kina, bo przecież można obejrzeć ten film on line. Nie idą na randkę, bo przecież można wypić kieliszek wina w domu. Skutkiem siedzenia w domu jest natomiast brak energii, zwiększające się zniechęcenie i zahamowanie rozwoju. 
  • ogranicza emocjonalność i obniża nastrój. Jest to częsty skutek nudy. Osoby, które rutynowo przeżywają swoje dni, mają większą szansę na zły humor, są rozdrażnione i odczuwają negatywne emocje. Częściej wątpią w sens swoich działań i nie mają ochoty na przejawianie emocjonalnej inicjatywy - np. rzadziej spontanicznie przytulają czy całują partnera.


Ograniczenie rutyny powinno być jednym z celów człowieka sukcesu. Moja praca nad tym właśnie aspektem uporządkowanego życia rozpoczęła się podczas projektu 30 Days to Change. Podstawą działań podczas drugiego tygodnia zmian była właśnie walka z rutyną - Tydzień Próbowania Czegoś Nowego stał się pierwszym krokiem do zmian. Niestety, mam tendencję do zaszywania się w domu - oddaję się moim pasjom i całe godziny spędzam nad realizacją projektów. Lubię wiedzieć, co będzie się działo w kolejnych dniach, jakie wyzwania na mnie czekają i kocham zarządzanie czasem. Na szczęście jednak, dostrzegam, że przełamywanie rutyny nie musi wiązać się z wprowadzeniem chaosu do swojego życia. 

Wystarczy po prostu próbować czegoś nowego. Rozpoczynam więc intensywne prace nad próbowaniem czegoś nowego. Mam nadzieję, że dołączysz do mnie i podzielisz się ze mną swoimi inicjatywami. Zaczęłam wczoraj i nie mam zamiaru na tym poprzestać. 






Wczoraj odwiedziłam Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie. To cudowne miejsce, znajdujące się przy Fabryce, którą może pamiętasz z filmu "Lista Schindlera", mieści w sobie prawdziwie europejskie wnętrza, doskonałą urbanistyczną architekturę i wyjątkowe dzieła. Do muzeum wybrałam się późno - tuż po 18:00 i natrafiłam na wernisaż i otwarcie wystaw Akcjonizm wiedeński i Są we mnie wszystkie kobiety świata. Z zainteresowaniem przyjrzałam się wystawie zbiorowej MOCAK-u oraz propozycji Małgorzaty Markiewicz Tkaniny EU.








Przełamywanie rutyny nie musi wiązać się z wyjątkowymi działaniami, wielkimi inicjatywami czy wysiłkiem. Jeśli chcesz zmienić nieco swoją codzienność, dodać sobie trochę świeżości i urosnąć w siłę, wykonaj kilka kroków, które pozwolą Ci doświadczyć czegoś wyjątkowego. Zasada jest jedna: zrób to inaczej! Zdecyduj się na działania, które do Ciebie nie pasują, spróbuj czegoś nowego.


  • zostań fanem, zacznij subskrybować newslettery muzeów, teatrów, oper i innych miejsc kultury, w których doświadczyłbyś czegoś nowego. Dowiedz się, co się dzieje w Twoim mieście w najbliższym czasie - festiwale, koncerty, wystawy, wykłady, warsztaty czy prelekcje - to wszystko może być dla Ciebie źródłem nowych doznań. Nie ograniczaj się do tego, co już lubisz, co już znasz. 
  • czytaj prasę codzienną - oprócz ważnych informacji dowiesz się też, co warto zobaczysz, poznasz propozycje kin, dowiesz się, jakie płyty warto przesłuchać. Bez względu na to, co dotychczas Cię fascynowało, poznaj coś, czego wcześniej nie znałeś. Pozbądź się też stereotypów - a nóż znajdziesz coś, co Cię zafascynuje?
  • postaraj się dostosować do możliwości, które możesz sprawdzić. Mój wczorajszy dzień był kompletnie zakręcony, a jednak zrobiłam wszystko, aby zdążyć na wystawę i posmakować współczesnej sztuki. Warto było!
  • usuń ze swojego słownika kilka słów: nie chce mi się. To słowa osoby, która nie chce osiągnąć nic wyjątkowego w życiu. To słowa człowieka, który godzi się bez protestów na to, co dostaje od życia. To słowa osoby, która nie walczy o swoje szczęście. Pamiętaj więc, że tak, chce Ci się :-)
  • korzystaj z propozycji przyjaciół, dalekich znajomych i najbliższych. Wyjścia na imprezy, konferencje, spotkania, warsztaty, choć pozornie nieciekawe, mogą stać się najlepszym doświadczeniem w Twoim życiu.
  • wyjdź z inicjatywą. Zorganizuj coś ciekawego, zaproponuj wyjątkowe spotkanie. W przyszłym tygodniu organizuję Coctail Party - mam zamiar zamiast drinków na wejście przygotować pyszne i zdrowe owocowe koktajle. Goście już są zachwyceni, ja również, a w moich wspomnieniach listopad będzie pięknym i kolorowym miesiącem.
  • ugotuj coś dobrego
  • wstań wcześniej i zamiast porannej kawy wypij poranną herbatę
  • idź na basen, nie na siłownię
  • zrób sobie inną niż zwykle fryzurę
  • załóż tę sukienkę, która czeka w szafie na lepszy moment
  • idź na spacer w zupełnie inne miejsce
  • idź do pracy inną drogą
  • pomaluj paznokcie na nowy kolor




Wczorajsza wizyta w muzeum, a później spontaniczny seans z Listą Schindlera to najlepsze wydarzenie w ciągu minionego tygodnia. Przekonałam się bardzo mocno, że przełamanie rutyny wprowadza mnóstwo blasku w relacje, dodaje radości i wyzwala kreatywność. Nasz muzealna randka sprawiła, że nasze stresy związane z codziennością i ciężką pracą gdzieś zniknęły. Mąż z radością robił kolację, a ja pełna szczęścia prasowałam jego koszule :-)





Pozdrawiam ciepło,
Edyta



środa, 9 listopada 2011
Napisała Edyta Zając
Tag :

Pracoholik czy pasjonat?

Wyobraź sobie dzień pracy, podczas którego jesteś wyjątkowo efektywny. Bardzo szybko realizujesz kolejne punkty planu, z zadowoleniem i zaangażowaniem przechodzisz od jednego zadania do drugiego, intensywnie pracujesz i jesteś coraz bliżej swojego celu.

Taki dzień może stać się rzeczywistością - każdy z kolejnych dni w tym tygodniu może być świadkiem Twojej pracowitości, zaangażowania i pasji. Możesz poczuć moc, działać jak w amoku i rozwiązywać wszystkie problemy z dziecinną łatwością.



Pojawia się jednak jedno bardzo istotne pytanie:

Jesteś pracoholikiem czy pasjonatem?


Pracoholik zapomina o wszystkim gdy tylko znajduje się w miejscu swojej pracy. Właściwie.. jego miejscem pracy jest łóżko, autobus, samochód, kino, łazienka i kuchnia. W każdym miejscu myśli tylko o niej. O niej, czyli o projektach z miejsca zatrudnienia, problemach z przełożonymi, współpracownikami, ale też: o nauce języków, kursach, szkoleniach, pomysłach na biznes, książkach rozwojowych, udzielanych korepetycjach. To wszystko jest uznawane za pracę, ponieważ służy Twojemu wzrostowi kompetencji i niezależności finansowej.
Jeśli jesteś pracoholikiem, wydaje Ci się czasem, że mniej godzin pracy doprowadzi w końcu do porażki, zagrozi Ci w drodze do sukcesu lub opatrzy Cię etykietką "nieudacznik". Chciałbyś przetopić swoje hobby w złoto. Bardzo często myślisz o tym, co zmienić w swojej aktualnej sytuacji, zastanawiasz się też, czy dobrze wykorzystujesz czas. Zdarza Ci się rezygnować z rozrywki, aby jeszcze chwilę popracować. Pracujesz w czasie posiłków. Bywasz zirytowany jeśli Twoi bliscy proszą, abyś choć na chwilę zrezygnował z nadmiernych obowiązków i poświęcił czas relacjom z innymi. A może dziwi Cię, że dla innych ludzi istnieją ważniejsze priorytety niż praca? 
Pasjonat natomiast ma zupełnie inne podejście do wykonywanych zadań. Tak, myśli o nich. Tak, planuje je. Tak, angażuje się na 100% w ich realizację. Pasjonat nie odczuwa jednak irytacji i frustracji gdy odpoczywa. Nie martwi się, czego jeszcze nie wykonał - cieszy się raczej z tego, co udało mu się zrobić. Opowiada o swoich osiągnięciach najbliższym. Mówi z ekscytacją i szczęściem wymalowanym na twarzy - zaraża entuzjazmem każdą osobę, z którą rozmawia.

Pasjonat szczerze kocha to, co robi. Jeśli podejmuje dodatkowy wysiłek, jak nauka kolejnego języka, robi to dlatego, bo jest zafascynowany taką możliwością. Nie przelicza takich rzeczy na pieniądze - one przyjdą do niego tak czy siak, właśnie dzięki pasji, która towarzyszy mu każdego dnia.


Jeśli jesteś pracoholikiem, spróbuj przejść na drugą stronę mocy. Obudź się pewnego dnia jako pasjonat, znajdź sens w codziennym wysiłku i poznaj swoje cudowne możliwości. Oto kilka wskazówek związanych z tym, jak przeprowadzić taką metamorfozę:

Zacznij siebie cenić. Zawsze. Podczas negocjacji warunków umowy, pracy, ale i gdy określasz, ile czasu podejmujesz na konkretne zobowiązania. Nie zapominaj o tym, że każdy pasjonat odczuwa spokój ducha - między innymi związany z jego wolnością finansową. Dlatego uświadom sobie, bez zbędnej skromności, ile jesteś wart i żądaj tego (oczywiście w miły sposób). Każdy chętnie zapłaci Ci za doskonale wykonaną pracę i za wykorzystanie Twoich umiejętności. Będziesz zatrudniany nie dlatego, że proponujesz najniższe opłaty za swoje usługi, ale dlatego, bo jesteś profesjonalistą i jesteś najlepszy w tym, co robisz. Zacznij w to wierzyć.

Właśnie -  bądź profesjonalistą, nie pracoholikiem. Zrób wszystko, aby Twoja praca była doskonale wykonana, stawiaj sobie za cel najwyższą jakość i standard, bez względu na to, czym się zajmujesz. Dążenie do perfekcji w działaniach, które wykonujemy, zapewnia sukces i pozytywny odbiór społeczeństwa. Pamiętaj, że każde zadanie, w które włożysz serce i maksimum wysiłku, to cegiełka w Twojej reputacji eksperta. Nie bój się też inwestować w swoje strefy eksperckie (o ich określaniu przeczytasz w tym artykule). Zanalizuj swoje wydatki i zastanów się, czy dobrze nimi rozporządzasz - szukasz możliwości rozwoju Twoich zainteresowań? Poznajesz nowe miejsca? Doświadczasz? Oddaj się pasji, a zostaniesz profesjonalistą.



Korzystaj z okazji, aby wyrobić sobie opinię eksperta. Szukaj okazji, które pozwolą Ci na wykazanie się wiedzą i umiejętnościami, udowadniaj swoje kompetencje, startuj w konkursach. Dzięki działaniom, które stawiają Cię właśnie w takim świetle, nie tylko przekonasz innych, że jesteś znawcą. Sam zrozumiesz, jak wiele możliwości w Tobie drzemie i z radością i coraz większą łatwością uwolnisz swój potencjał. Zachowuj się więc jak zawodowiec - dumny ze swoich sukcesów, pewny swojej wiedzy - a będziesz czuł się jak zawodowiec.



Przyjmuj wyrazy uznania. Zawsze. Dziękuj za nie i NIGDY nie umniejszaj swoich osiągnięć! Osoby, które nie cieszą się ze swoich sukcesów mają predypozycje do zaszywania się w ciężkiej i wyniszczającej pracy. Dlatego Twoim pierwszym krokiem, który uwolni Cię z sideł pracoholizmu jest docenianie tego, co masz. Porozmawiaj z najbliższymi na temat kilku małych osiągnięć, które są Twojego autorstwa. Skup się na czymś drobnym - to jasne, że wielkie sukcesy omawiamy i chętniej celebrujemy. Zmień więc swoje nastawienie i postaraj się świętować drobne rzeczy, które cieszą Cię i budują Twoją pewność siebie. Udany artykuł? Pochwalny email? Dobre słowo od szefa? Podziel się tym z kimś bliskim, przygotuj sobie czekoladę na gorąco z chilli i uznaj dzień za udany.






Nie zapominaj o relaksie, odpoczynku, dobrym filmie, ciekawej (nie tylko rozwojowej!) książce, masażu stóp, doskonałej kawie.










Ciuchy "po domu" - no way! (nie tylko damskie refleksje)

Odwiedzasz zupełnie przypadkowo i nagle swoją znajomą. Akurat przejeżdżasz obok jej mieszkania i decydujesz: tak, wpadnę, zapytam co u niej i uciekam. Drzwi otwiera Ci ona. Zwykle zadbana kobieta, dziś wygląda jakby cały dzień przeleżała w łóżku. Ubrana jest "wygodnie" i "po domu". Włosy spięte w niedbały kucyk z tyłu głowy, chyba rozmazał jej się tusz. Jest dosłownie zdruzgotana Twoją wizytą. Wydaje Ci się, że musiała bardzo poważnie zastanowić się nad otwarciem Ci drzwi.


Znajomy obrazek?

Każdy z nas przynajmniej raz w życiu wskoczył po długim dniu pracy w ciuchy "po domu". Mamy ich mnóstwo - większość z nich to rzeczy, które już nie nadają się na spotkania bardziej oficjalne, z pewnością są wypłowiałe, nieładne, stare, niemodne. Każdy z nas je ma - wygodne dresy, lekko skulkowane, poszarzałe koszulki i t-shirty, poplamione spodnie, dżinsy, które straciły swój kształt, są postrzępione i brzydkie.

To wszystko jest cudowne, jednak tylko z jednej perspektywy - nie wyrzucimy przecież ubrań, które jeszcze się do czegoś nadają! Nie są aż takie złe!


Jednak obserwując przez ostatnie tygodnie osoby z mojego otoczenia zauważyłam, jak wiele negatywnych aspektów ma przywiązanie do tych właśnie rzeczy "po domu". Pamiętasz na pewno Kopciuszka, który w mgnieniu oka stawał się interesującą i pewną siebie osobą. Na pamiętnym balu Kopciuszek był podziwiany nie tylko przez Księcia, Gości, ale co najważniejsze - przez siebie. Po powrocie, kiedy Kopciuszek po raz kolejny miał na sobie rzeczy "po domu", znów wcielał się w rolę zahukanej i nieśmiałej dziewczyny.

Podobnie działa ubiór na każdego z nas (o interesujących badaniach związanych z nim napisałam w artykule Jeśli czujesz się piękna, za piękną będziesz uważana). Zakładając konkretne rzeczy przeistaczamy się albo w Kopciuszka, albo w jego przeciwieństwo. Zakładamy na siebie pewność siebie, otulamy się w pozytywny nastrój, wciskamy w dążenie do sukcesu.

Sposób ubierania to coś więcej niż wybór odpowiedniego stroju na uczelnię czy do pracy. Możemy z pewnością uznać, że styl to to, co robimy ze sobą właśnie w domu. Tak, jak piękne przedmioty otaczające nas w salonie czy kuchni, tak też ciuchy, które mamy na sobie mówią o naszym szacunku do siebie i o naszej osobowości. Jeśli dbasz o siebie także za zamkniętymi drzwiami, zapewnisz sama siebie (sam siebie), że jesteś godny szacunku, ważny i warto poświęcić czas na dopieszczenie siebie.


Osoba, która dba o siebie cały czas, szczególnie w domu, oddziałuje sama na siebie. Za każdym razem, kiedy spogląda w lustro widzi pewną siebie osobę, kogoś, na kogo warto spojrzeć. Zadbany osoba patrząca na nas z lustra przekazuje komunikat: świetnie wyglądasz, osiągniesz sukces, masz potencjał. Nie wierzysz? Spójrz na siebie! Wyobraź sobie teraz kogoś, kto cały dzień chodzi w zniszczonych ubraniach (bo przecież nigdzie nie idzie!), a jego włosy sterczą we wszystkie strony. Gdy taki człowiek spogląda w lustro wcale nie myśli o sobie jak o efektywnej i doskonale rokującej osobie. Częściej patrzy niepewnie, zauważa swoje niedostatki, traci pewność siebie i przestaje wierzyć w swoje możliwości.


Oto kilka wskazówek opracowanych właśnie po to, aby uniknąć tych chwil zwątpienia. Jak? Wystarczy czasem pomanipulować swoim wyglądem zewnętrznym :-)

  • zacznij w końcu wyrzucać! Bardzo dokładnie przeanalizuj swoją szafę. Sprawdź, jakie ubrania są ciuchami wyjściowymi, zdecyduj też, które nie nadają się na oficjalne spotkanie. Zajmij się teraz tą drugą kupką. Bądź bardzo krytyczna i zastanów się: jeśli otworzysz w tej bluzce lub tych spodniach drzwi Twojemu przyszłemu chłopakowi/pracodawcy to zrobisz dobre wrażenie? Jeśli rzecz nie spełnia tego kryterium - oznacza to, że ciuch wywołuje w Tobie negatywne odczucia i z pewnością źle będzie na Ciebie każdego "domowego" dnia.


    • wyrzuć wszystkie zniszczone rzeczy: poplamione, podarte, zniszczone. Bez względu na sentymenty czy wspomnienia. Jeśli będziesz chodzić w takich rzeczach nie tylko wywołasz negatywne wrażenie na innych ludziach, ale co gorsza, przekonasz sama siebie, że zasługujesz na to, co... niedbałe! Jeśli farbujesz włosy domowymi metodami masz taryfę ulgową - możesz mieć w domu jeden zniszczony podkoszulek. Reszta jest zbędna.


      • to jak wyglądasz "po domu" w dużym stopniu wpływa na Twoją efektywność i skłonnośc do realizacji celów. Nawet tych najmniejszych. Dlatego za każdym razem, kiedy wybierasz swój strój kieruj się podstawową zasadą: masz wyglądać dobrze, czysto i atrakcyjnie dla siebie. Decyduj się na to, co Ci się podoba, nie zapominaj o dodatkach, które podkreślą Twoją urodę.
      • bez względu na to czy wychodzisz gdziekolwiek danego dnia czy nie - dbaj o siebie. Przekonaj swój umysł, że warto Cię pielęgnować, także zewnętrznie. Pozytywne komunikaty wzrokowe działają w magiczny sposób - rozwijają samoświadomość, wzmacniają poczucie sprawstwa i mocy, zwiększają pewność siebie i samoocenę - czyli składniki sukcesu. 

      •  jeśli pracujesz w domu, ubierz się jak do pracy. Takie rady znajdują się w większości poradników związanych z efektywnością osobistą.Nasz umysł potrzebuje prostych komunikatów: czas na pracę, czas na sen, czas na romantyczny wieczór w domu. Dlatego, aby ułatwić sobie wykonywanie pewnych czynności powinniśmy założyć ładną bluzkę gdy zasiadamy przed ekranem komputera, ubrać piżamę lub odpowiedni strój na kolację przy świecach. Dzięki temu budujemy nastrój, a nasz umysł działa w błyskawicznym tempie. Dostosowuje się do sytuacji, która rozwija się tak, jak tego oczekujemy.







        środa, 2 listopada 2011
        Napisała Edyta Zając

        Technologia Blogger.
        Mój blog na temat odchudzania:
        eporady

        Zapisz się do newslettera

        Enter your email address:

        Delivered by FeedBurner

        - Copyright © Life Skills Academy -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -