Archive for październik 2011

Nie ogarniam! Jak poradzić sobie w chwili zwątpienia, nadmiaru spraw do załatwienia i przemęczenia

Wyobraź sobie taką sytuację: wracasz z pracy lub uczelni. Jest 18:00, za Tobą co najmniej 30 minut stania w korkach. Wchodzisz do mieszkania, włączasz światło w kuchni. To straszne. Ze zlewu dosłownie wylewają się brudne naczynia. Tak, nie było czasu na zrobienie tego wcześniej. Ostatnie kilka dni związane były tylko z obowiązkami, bieganiem z miejsca na miejsce, jedzeniem w drodze i pośpiechem. Gasisz światło, bo nie możesz patrzeć na to, co dzieje się w kuchni. Ściągasz płaszcz lub kurtkę, rzucasz niedbale na krzesło. Idziesz umyć ręce. Wchodzisz do łazienki i po raz kolejny przypominasz sobie: tak, muszę zrobić pranie, dziś rano wyjąłem ostatnie czyste skarpetki. Hmm... powinieneś też umyć brudny zlew i podłogę, która się lepi. Wracasz do kuchni, otwierasz lodówkę. Jest pusta! Tak, przecież miałeś zrobić zakupy w drodze do domu. Zapomniałeś. Nie masz jednak czasu na ponowne wyjście, więc wyjadasz co się da. Siadasz przy komputerze i zastanawiasz się, co masz do zrobienia. Przejrzeć projekt, napisać maila, do 22:00 masz wysłać pracę zaliczeniową. Są urodziny mamy. Pewnie jej nie ma w domu. Mogłeś zadzwonić wcześniej. Zastanawiasz się, który dzisiaj jest. Chyba minął termin zapłacenia rachunków za telefon. Ok, zrobisz to jutro. Zabierasz się więc za pracę zaliczeniową, jednak przerywa Ci telefon. Dzwoni znajomy: umówiłeś się z nim na spotkanie dziś na 18:00. Czeka już 45 minut, a Ciebie nie ma. Co się stało?


Czy zdarzyła Ci się podobna historia? Choć jeden dzień w życiu, kiedy wszystko po prostu runęło: nie masz na nic czasu, wokół Ciebie chaos, nieporządek, brudne naczynia, zagubione dokumenty i klucze. Mijające terminy, niezapłacone rachunki, zapomniane zobowiązania. Takie sytuacje mogą wytrącić z równowagi każdego z nas. Nie ma nic gorszego niż poczucie, że nie kontrolujemy niczego w naszym życiu, nie dotrzymujemy terminów i zapominamy o podstawowych rzeczach. Jeśli taki stan się przedłuża, obniża się nasza samoocena i poczucie sprawstwa. Nie jesteśmy skłonni do osiągania sukcesu, nie podejmujemy wyzwań i stoimy w miejscu. Nasz samorozwój jest zatrzymany.

Osoby, które zwyczajnie nie ogarniają najważniejszych i tych mniej istotnych spraw w swoim życiu postrzegają samych siebie (często podświadomie) jako nieudaczników. Trudno się temu dziwić - jeśli nie dotrzymuję terminów w pracy lub na uczelni, nie wierzę, że coś może mi się udać. Jeśli wciąż zapominam o rocznicach, urodzinach czy spotkaniach ze znajomymi - tracę dużo w ich oczach i jednocześnie w swoich.

Każdy z nas chciałby po prostu czuć, że może wszystko - każde wyzwanie jest do zrealizowania, bez względu na jego poziom trudności. Każde działanie prowadzi do sukcesu i jest źródłem satysfakcji. Każdy kontakt z drugim człowiekiem jest pozytywny - jesteśmy doceniani i uważani za kompetentnych, jesteśmy autorytetami, ludzie z łatwością obdarzają nas zaufaniem. Te aspekty poczucia mogę wszystko są nieodłącznie związane z umiejętnością realizowania swoich zadań, zobowiązań i obietnic. Potrzebujemy poczucia sprawstwa i wrażenia, że nic nam nie umyka - nawet drobiazgi.


Dziś chciałabym zaproponować Ci kilka technik, dzięki którym z łatwością poradzisz sobie w chwili zwątpienia, nadmiaru spraw do załatwienia i przemęczenia. Nie znam osoby, która nie przeżywa takich momentów od czasu do czasu. Niestety, niewiele osób szybko i energicznie wraca na tory efektywnego zarządzania swoim życiem. Wypróbuj te techniki i zadbaj o swoją wysoką samoocenę :-)


1. Bez względu na to, gdzie popadłeś w panikę, usiądź wygodnie. Potrzebujesz chwili spokoju, dlatego znajdź takie miejsce, w którym będziesz mógł się skupić i poradzisz sobie z przeciążeniem. 

2. Zrozum, że nie ważne jak ciężko będziesz pracować, zawsze będzie coś do załatwienia. Pomyśl o tych dniach, kiedy dawałeś z siebie wszystko. Nawet wtedy na Twojej liście zadań (nawet jeśli masz ją tylko w głowie) jest kilka tysięcy innych, drobnych i większych, spraw do załatwienia. Dlatego: przestań się przejmować tym, że niektóre rzeczy zrealizujesz później. Nie pozwól zadaniom i zobowiązaniom na to, abyś poczuł się źle ze sobą. To Ty jesteś najważniejszy. 

3. Weź kartkę papieru i zapisz wszystkie możliwe rzeczy, które powinieneś zrealizować w ciągu najbliższego tygodnia. Pamiętaj o jednej zasadzie: mają byc to dosłownie wszystkie sprawy do załatwienia. Pomyśl o projektach, nad którymi pracujesz, zastanów się, jakie niedokończone sprawy związane są z Twoim życiem zawodowym, najważniejszym związkiem, w którym jesteś, z przyjaźniami, relacjami w pracy. 

Co powinieneś załawić w domu lub dla domu? 
Jakie prace domowe Cię czekają? 
Czy trzeba coś koniecznie naprawić?
Zapłacić rachunki?



Jeśli wpadnie Ci do głowy zadanie, które nie jest związane z najbliższym tygodniem musisz je również zapisać na kartce. Jeśli tego nie zrobić, będzie powracać do Ciebie bezustannie, rujnując Twoją efektywność.


Jeśli używasz Remember The Milk, posegreguj zadania, które zidentyfikowałeś. Sprawdź artykuł Jak usprawnić swoje zarządzanie czasem? Dzięki temu szybko i bezproblemowo przejdziesz do kolejnego etapu radzenia sobie z przeciążeniem obowiązkami.


4. Zapisz teraz na osobnej kartce 5 najważniejszych obszarów, nad którymi musisz pracować w zbliżającym się tygodniu. Czy powinieneś skupić się na pracy zawodowej? Na uczelni? Na projekcie C? Na urodzinach mamy? Przy wybieraniu tych 5 obszarów kieruj się jedną ważną zasadą: wybierz te obszary, które doprowadzą Cię do sukcesu (a sukcesem może być albo awans, albo ukończenie studiów albo utrzymywanie fantastycznych kontaktów z rodziną). Określ czym jest dla Ciebie sukces i w korespondencji do tego wybierz swoje najważniejsze obszary.


5. Popracuj teraz nad najważniejszymi sferami w Twoim życiu. Każdy z nich to pewien istotny projekt - określ więc po 5 mniejszych zadań, które doprowadzą Cię do realizacji celów. Jeśli masz napisać pracę zaliczeniową, zdecyduj, co powinieneś zrobić, aby to się zdarzyło. Postaraj się określić to czasowo - co musisz zrobić najpierw, co później. Jednocześnie zdecyduj, kiedy dokładnie to zrobisz - dziś, jutro, około piątku?

Dzięki określaniu najbliższych możliwych działań z pewnością poczujesz, że realizacja celu jest coraz bliżej i wcale nie jest tak ciężka i nieciekawa. Nie do końca chodzi tutaj o standardowe rozkładanie zadań na mniejsze części - robisz coś więcej. Stwierdzasz co dokładnie musisz zrobić najpierw, aby dojść do celu. Krok po kroku. Co dziś, co jutro, co następnym razem.

6. Uporządkuj miejsce pracy. Nic bardziej nie niszczy efektywności jak nieporządek w miejscu pracy. Jeśli gonią Cię terminy, na samym początku zadbaj o swoje otoczenie, w którym będziesz dopinał wszystkie zobowiązania na ostatni guzik. Umyj blat biurka, usuń niepotrzebne rzeczy, wyrzuć śmieci, zaostrz ołówki, umyj ekran komputera, odkurz. Twoje otoczenie ma wyrażać szacunek do Ciebie - tylko w ten sposób sam będziesz miał w podświadomości jeden komunikat: zasługuję na to, żeby wszystko, co mnie otacza wyrażało szacunek wobec mnie. Jestem wartościowy. Wszystko mi się uda.


7. Zadbaj o siebie. Zanim przystąpisz do realizacji mijających już terminów, zadbaj o siebie. Zjedz kolację, weź prysznic, zrelaksuj się, wywietrz pomieszczenie, w którym będziesz pracować. Brak takich działań skutkuje narastaniem stresu i niszczy samopoczucie. Jeśli będziesz głodny - nie zrobisz nic efektywnego. Jeśli wciąż będziesz nosił na sobie zapach miasta, nigdy nie włączy się Twoja kreatywność ani dobre samopoczucie.

8. Pracuj! Jeśli jesteś na etapie paniki i nie ogarniasz niczego, widocznie w przeszłości zaniedbywałeś niektóre sprawy. Nie pozwól sobie na to. Skorzystaj z kilku rad, dzięki którym odzyskasz utracony czas i podążaj w stronę sukcesu :-)








piątek, 28 października 2011
Napisała Edyta Zając

Kilka technik, dzięki którym zbudujesz bliskość z innymi i uzyskasz to, co chcesz

Od kilku miesięcy z wielkim zainteresowaniem sprawdzam przeróżne techniki komunikacyjne, które poprawiają relacje, umacniają więzi i.. tworzą te więzi. O wiele łatwiej jest radzić sobie w różnych sytuacjach, jeśli bez problemu korzystam ze strategii, które poprawiają mój kontakt z rozmówcą. Przekonałam się o tym mnóstwo razy - bank i wszystkie inne urzędy to miejsca, w których sprawdzałam te techniki najczęściej.

Okazuje się na szczęście, że kontakt z drugim człowiekiem wcale nie zależy od okoliczności, miejsca czy czasu. Jest on silnie związany z tym, w jaki sposób mówimy o swoich potrzebach, co pokazujemy swoimi gestami, co sugerujemy tonem głosu lub minami. 


Każdy udany kontakt z drugim człowiekiem opiera się na jednej podstawowej zasadzie: łatwiej nam uzyskać cokolwiek od drugiej osoby gdy stworzymy wrażenie bliskiego związku, który nas łączy. Pomyśl, jak często spełniałeś prośby swoich przyjaciół lub bliskich osób. A teraz zastanów się, jak często zgadzasz się na propozycje kompletnie obcych osób? Jeśli mamy wrażenie, że druga osoba jest nam przyjazna, bliska, łączy nas z nią wiele, czujemy się bezpiecznie. Wiemy, że nic nam z jej strony nie grozi, dlatego chętnie zgadzamy się na wszystko.


Dziś chciałabym zaproponować kilka technik, które doskonale sprawdzają się w kontaktach międzyludzkich. Dzięki ich wykorzystaniu zbudujesz wrażenie bliskiego związku, który łączy Cię z rozmówcą - wasz kontakt będzie łatwy, przyjemny i z pewnością będzie miał pozytywne skutki.

  • dostosuj swój nastrój do nastroju rozmówcy. Podręczniki związane z psychologią społeczną, wywieraniem wpływu i komunikacją bombardują nas słowami o sile niewerbalnego dostosowania się do partnera rozmowy. Tak, to bardzo ważne - nawiązanie relacji z drugim człowiekiem musi polegać na podobnej mowie ciała, podobnych gestach, podobnym uśmiechu. Dostosowanie się do partnera jest ważne, jednak bardzo często zapominamy o ważnym jego aspekcie jakim jest dopasowanie do nastroju rozmówcy.
Istnieje wiele takich sytuacji w moim życiu, które niezmiennie mnie irytują. Przedłużające się spotkanie, które ma zakończyć mój tydzień pracy. Rozmowa, która mnie męczy, bo jest jakby za głośna, zbyt energiczna, uwierająca. Akurat wtedy chciałabym być na chwilę cicho. Irytuje telefon, który przerywa ciężką, ale efektywną pracę lub nijaka pogawędka w ruchliwej restauracji. Elementem, który łączy wszystkie te sytuacje jest jedno: osoby, z którymi aktualnie rozmawiałam nie dostosowały się do mojego nastroju. Raz chciałam się zrelaksować, nie miałam ochoty na poważne rozmowy. Innym razem marzyłam o zwykłej ciszy, nawet najmniejszy dźwięk mnie rozpraszał. Byłam w pracowitym nastroju. Chciałam śmiać się i żartować. Podczas rozmowy z tymi osobami czułam po prostu, że coś mi nie pasuje.

Doskonałym rozwiązaniem, które budzi zaufanie, buduje kontakt i relacje i jest podłożem do interesującej rozmowy jest zwykłe dostosowanie się do partnera. Daj sobie chwilę na to, aby wczuć się w to, jak mówi do Ciebie Twój partner. Zastanów się - jest smutny, nakręcony pozytywną energią czy może zniecierpliwiony? Dowiedz się tego, a następnie dostosuj swoje słowa i głos do tego, co on mówi. Wczuj się w jego smutek, energię lub zniecierpliwienie i okaż podobne emocje. Jeśli jest przygnębiony - ścisz głos i wolniejszym tonem powiedz pierwsze słowa. Jeśli rozsadza go energia - bądź energiczny i pozytywnie nastawiony. Jeśli jest zniecierpliwiony - krótki komentarz w tym samym tonie wywoła niezwykłe skutki.

Efekt będzie natychmiastowy - jeśli Twój rozmówca usłyszy i poczuje ten sam nastrój w Twoim głosie, zrozumie, że łączy was bardzo dużo.





  • zostań papugą. Spójrz na ptaka, który znajduje się na fotografii poniżej. Jest piękny. Teraz wyobraź sobie, że jest obok Ciebie, żywy, prawdziwy. Mówisz do niego proste zdanie, przedstawiasz mu się, a on od razu powtarza dokładnie to, co powiedziałeś. Zastanów się - odszedłbyś w takiej sytuacji od razu, czy może powiedziałbyś coś jeszcze, żeby tylko usłyszeć swoje słowa w.. dziobie papugi?

Na tym polega właśnie ta prosta technika komunikacji, która wzmacnia poczucie więzi. Osoba, która ma tendencję do subtelnego powtarzania słów, które mówi jej rozmówca, jest zwykle przez niego uwielbiany. Każdy z nas kocha poczucie, że słowa trafiają do uszu innych ludzi, a nie w pustkę. Postaraj się więc zachowywać jak tropikalny ptak. Opórcz zwykłego dostosowywania się do rozmówcy (wykonując podobne ruchy jak on, przechylając głowę w tę samą stronę lub wykonując niemal identyczne gesty), powtarzaj kilka ostatnich słów jakie wypowiedział. Jeśli opowiada Ci o nudnych zajęciach na uczelni, powtórz: "były nudne?". Jeśli wspomina, że chętnie wybrałby się na wakacje, powiedz "na wakacje?".
Błyskawicznie zauważysz zmiany - osoba, z którą chcesz nawiązać więź, zacznie opowiadać o sobie i poczuje do Ciebie wielką sympatię (któż z nas nie lubi ludzi uważnie słuchających?).





  • nie uśmiechaj się za często. Oczywiście - pozytywny wyraz twarzy jest fantastycznym rozwiązaniem podczas budowania kontaktów, jednak nie jestem przekonana, czy uśmiech do każdej osoby, w każdej sytuacji, w każdym czasie jest odpowiedni. Oczywiste jest, że zależy nam na wywoływaniu pozytywnego wrażenia na większości osób z naszego otoczenia. Nie z każdym jednak chcemy nawiązać bliską więź, nie każdy jest doskonałym materiałem na przyjaciela. Duża część naszych kontaktów jest jednak ważna i warto skupić się na obdarzaniu tych istotnych dla nas osób wyjątkowym rodzajem uśmiechu.
Przypilnuj swojego uśmiechu. Nie uśmiechaj się od razu gdy spotykasz tę ważną osobę - partnera biznesowego, kandydata na przyjaciela czy kogokolwiek innego. Jesli zareagujesz błyskawicznie - Twój uśmiech straci na wartości, będzie jak ogólnodostępny produkt. Zamiast tego spójrz na twarz swojego rozmówcy. Wystarczy sekunda zastanowienia i dopiero wtedy - niech Twój szczery uśmiech wyrazi wielkie zadowolenie, że widzisz przed sobą właśnie tego człowieka.

Efekt jest niewiarygodny. Osoba przywitana właśnie w taki sposób reaguje tak, jakby zanurzyła się w ciepłej, relaksującej kąpieli. Czuje się doceniona, adorowana i uwielbiana - nic tak nie buduje wrażenia bliskiego związku. Spóźniony uśmiech to towar deficytowy, każdy z nas chciałby mieć go tylko dla siebie.





  • reflektory na Twojego rozmówcę! Budowanie udanego kontaktu niestety nie jest w ogóle związane z mówieniem o sobie. Najlepiej przeprowadzona rozmowa to taka, podczas której Twoja uwaga jest w stu procentach na Twoim partnerze. Dzięki temu wzbudzisz jego zaintersowanie sobą (paradoksalnie), a co więcej: wywołasz pozytywne wrażenie. Na taki typ rozmowy zgadzają się jedynie osoby pewne siebie - warto, abyś wykorzystał tę technikę również w tym celu.
Zadziałaj tak, jakby Twój rozmówca znajdował się na scenie. Wszystkie reflektory zwrócone są na niego - pozwól mu mówić, zadawaj dodatkowe pytania, a gdy poczujesz, że reflektory powoli kierują się ku Tobie - wróć w rozmowie do Twojego partnera.





środa, 26 października 2011
Napisała Edyta Zając

Magiczny wpływ odpowieniej postawy ciała... na nas! Jak wywoływać wpływ na siebie przy komputerze, na spotkaniu i w kawiarni?

Zastanówmy się... ile razy w życiu słyszałeś: nie garb się? Jak często opowiadano Ci, że istnieje coś takiego, jak odpowiednia postawa ciała. Wyprostowane plecy, głowa lekko uniesiona i brak pośpiechu wywołują pozytywne wrażenie. Ludzie z naszego otoczenia mają przeświadczenie, że jesteśmy godni zaufania, spokojni, pewni siebie. Łatwiej nam też wpływać na innych i uzyskiwać od niemal każdej osoby dosłownie to, co chcemy. Wystarczy tylko się wyprostować.


Takie mądrości słyszałam już mnóstwo razy i rzeczywiście - wielokrotnie przekonałam się, jak wiele pozytywnych skutków daje chodzenie z prostymi plecami, unikanie wiercenia się i spokojny chód. Otoczenie odbiera nas bardzo dobrze - łatwiej przekonać Panią z banku, że warto zrobić dla nas coś niestandardowego czy przepuścić w kolejce.

Jednak warto zastanowić się, co tak naprawdę kryje się za magiczną mocą wyprostowanej sylwetki. Czy ten niezwykły wpływ to skutek uniesionej wyżej głowy? A może to po prostu wynik tego, co dzieje się w naszej głowie gdy plecy są proste?



Badania naukowe przekonują nas niezmiennie o sile ludzkiej psychiki. Niemal każdy słyszał o sile pozytywnego myślenia, wielu z nas wierzy, że korzystając z silnej woli można pokonać najgorsze choroby, osiągnąć największy sukces i zdobyć idealną miłość. Tak, ja też w to wierzę, jednak równie wyraźnie dostrzegam moc auto-manipulacji.



Wyprostowane plecy, lekko uniesiona głowa, spokojny krok i brak wiercenia się i nerwowych ruchów wywierając niezwykły wpływ na nas samych. Za każdym razem, kiedy świadomie wracamy do takiej postawy, walczymy z kurczącym się ciałem siedzącym przed ekranem komputera, oddziałujemy na naszą psychikę:
  • niwelujemy fizyczne reakcje związane ze stresem. Za każdym razem, kiedy się garbimy, siedzimy jak przykurczone stworzenia i opuszczamy ramiona, do naszego mózgu dociera informacja, że coś jest nie tak. Taka pozycja świadczy o stresie - chowamy się w sobie. Rozpoczyna się standardowe błędne koło: garbimy się - mózg odbiera to jako reakcję na stres - mózg stymuluje reakcje stresowe - my przeżywamy stres realnie.
Dlatego przyjmowanie pozycji odmiennej, związanej z prostymi plecami niweluje takie reakcje. Oddziałujemy na swój mózg, mówiąc mu: wszystko jest w porządku, nie ma powodów do obaw.

  • poprawiamy jakość naszego głosu. Dzięki odpowiedniej postawie ciała poprawiają się również nasze możliwości związane z emisją głosu. Osoby, które chodzą wyprostowane, oddychają w sposób prawidłowy, aktywizowane są dolne partie oddechowe, dzięki czemu głos jest bardziej dźwięczny, słyszalny i brzmi w sposób naturalny.
  • wyglądamy lepiej, lepiej się czujemy. Osoba wyprostowana zwykle jest odbierana jako atrakcyjna. Podobnie się też czuje - mamy wrażenie, że jesteśmy wyżsi i lżejsi, a także, że bardziej podobamy się innym ludziom. Jest to wynik istnienia w naszym umyśle pewnych kanonów urody. Kiedy więc i my odpowiadamy takim kanonom - czujemy się bardziej atrakcyjni. Badania wykazały, że wyprostowana sylwetka w znaczący sposób wpływa na przebieg kontaktów damsko-męskich. Kobiety, które zachowywały odpowiednią postawę ciała były wyżej oceniane przez mężczyzn, jak również przez inne kobiety. Ich wewnętrzne poczucie własnego piękna było bardzo wyraźne.
  • odczuwamy siłę. Osoby wyprostowane traktowane są jako osoby energiczne, pełne sił i mocy. Rzeczywiście tak jest - wpływając na swoje reakcje fizyczne, działamy na nasz mózg, który oprócz niwelowania stresu wpływa doskonale na poczucie własnej wartości i samoocenę swoich możliwości. 




Dlatego też zachęcam do wywierania wpływu na siebie, nie tylko na otoczenie. Przyjmowanie wyprostowanej sylwetki każdego dnia, o każdej porze, nawet podczas pisania artykułów na bloga czy maili do przyjaciół, wzmocni Twoją wewnętrzną moc. Poczujesz, że osiągniesz sukces we wszystkim, co robisz. Będziesz mieć w głowie niezmienny komunikat: mogę wszystko, jestem fantastyczny w tym, co robię. Bez względu na to, co robisz akurat teraz: wyprostuj się i pokaż swoją moc :-)
wtorek, 25 października 2011
Napisała Edyta Zając

Przetrwają najsprytniejsi!

Umiejętna komunikacja kluczem do sukcesu
 
Warsztaty biznesu, szkolenia związane z prowadzeniem firmy, lekcje savoir-vivre czy nawet degustacje wina dostarczą Ci wielu wskazówek  na temat sukcesu w życiu zawodowym. Jak sądzisz, co gwarantuje zyski, wyjątkowych klientów, powodzenie w marketingu, świetne kontakty z przedsiębiorcami? Uroda? Wykształcenie? Ciężka praca? Jeśli to byłoby kluczem do sukcesu wiedz, że tylko najpiękniejsi na świecie mogliby spać na milionach. Jeśli to byłoby kluczem do sukcesu najbogatsi ludzie świata byliby jednocześnie najbardziej urodziwymi…[1]
                Skończone fakultety również nie gwarantują nikomu bogactwa ani nawet przyzwoitej pracy, nie mówiąc o jakimkolwiek biznesowym życiu. Rozejrzyj się dookoła i zastanów się, jaka część Twoich przedsiębiorczych znajomych to osoby z wyższym wykształceniem i kilkoma skończonymi kierunkami? Ile osób natomiast narzeka, że zakończenie edukacji na wyższym poziomie nie gwarantuje niczego? Jak widzisz wykształcenie nie pomoże Ci bezpośrednio ani w zdobywaniu pieniędzy, nie zwabi do Ciebie wielu klientów, nie wpłynie na działalność marketingową ani na ilość kontaktów..
Co jest źródłem sukcesu zawodowego? Ciężka praca? I w tym przypadku targają mną wątpliwości. Taki wysiłek nie można łatwo zdefiniować – ciężka praca może dotyczyć zajęć fizycznych, pracy na budowie czy w fabryce ołówków, jak również pracy nad artykułem. Każda profesja może być związana z trudem. Uważam jednak, że gdyby właśnie ciężka praca gwarantowała sukces, najwybitniejsze osobistości biznesu chwaliłyby się wypaleniem zawodowym.
                Jak dla mnie sprawa wydaje się prosta – jedynie umiejętna komunikacja z drugim człowiekiem może być gwarancją sukcesu w Twojej działalności. Jeśli tylko opanujesz kilka zasad utrzymywania kontaktów interpersonalnych, zwrócisz uwagę na niektóre aspekty funkcjonowania Twoich rozmówców – nie straszne Ci będą największe przedsięwzięcia. Musisz wiedzieć, że psychologia sukcesu jest psychologią kontaktów społecznych, a pogłębianie wiedzy z tego zakresu powinno stać się dla Ciebie elementem samodoskonalenia.
                Chciałabym zachęcić Cię do eksperymentu, który sprawi, że w dwa miesiące poprawisz swoją sytuację zawodową. Chcesz zwabić do siebie klientów? Zwiększyć zainteresowanie innych ludzi swoją działalnością? Znaleźć wartościowych współpracowników? Czego chcesz – powiedz to na głos. Możemy zrobić wszystko. Eksperyment jest bardzo prosty. Obiecuję Ci osiągnięcie celu, jeśli w ciągu dwóch najbliższych miesięcy zastosujesz się do moich wskazówek. Rozwiń skrzydła. Zaskocz innych. Zaskocz siebie. John D. Rockefeller powiedział kiedyś: „Umiejętność postępowania z ludźmi jest takim samym towarem handlowym jak cukier czy kawa. I zapłacę za tę umiejętność więcej niż za jakąkolwiek inną pod słońcem.” Dziś zainwestuj w tę umiejętność jedynie swój czas.
  
 

Oto wskazówki, które mogą zmienić Twoje życie:
Buduj bliskość z innymi ludźmi.
Nie będę owijać w bawełnę. Sukces zawodowy nie zawsze jest związany z mówieniem najgorszej prawdy prosto w oczy. W biznesie nie zawsze opłaca się przyznawać do swoich sympatii lub antypatii, rozmawiać o wadach innych osób. Prawda jest brutalna i brzmi bardzo jasno: czasem trzeba poudawać. Jeśli chcesz ujrzeć zmiany w swoim życiu zawodowym, buduj bliskie relacje i walcz o sympatię. Nawiązuj kontakty oparte na prywacie, nie wzbraniaj się przed składaniem życzeń urodzinowych, pytaniem o małżonków czy ostatnie wakacje Twojego współpracownika. Pomimo ogólnie panującego poglądu, że profesjonalizm (czyli: jedynie zawodowe tematy rozmów) może wspomagać sukces, badania naukowe pokazują zupełnie inną rzeczywistość.
Robert Cialdini w swojej fantastycznej książce Wywieranie wpływu na ludzi przedstawił sylwetkę Joe Girarda[2]. Ten właśnie człowiek zbudował swój sukces oraz trafił do Księgi Guinessa właśnie dzięki zastosowaniu zasady przyjaźni w biznesie. Oprócz towaru, jakim były samochody marki chevrolet, mężczyzna ten oferował swoim klientom siebie – osobę, którą trzeba po prostu lubić. Chcesz zostać polskim Girardem? Nic prostszego!
1.       manipuluj swoim wyglądem
Nie chcę namówić Cię do operacji plastycznych, zmian wizerunku czy jakichkolwiek ingerencji w Twoją osobowość. Pragnę tylko przypomnieć Ci jak ważne jest to, abyś tworzyła takie sytuacje, w których Twój rozmówca (ten, który może pomóc Ci w odniesieniu sukcesu) uważał, że jesteś do niego podobna. Najprościej pomanipulować swoim ubiorem. Postaraj się, aby podczas spotkania biznesowego dopasować Twój wygląd do osoby, z którą rozmawiasz. Zainwestuj trochę czasu w wyobrażenie sobie jej. Jest artystą? Jeśli tak, nie występuj w zupełnie eleganckim kostiumie i w koku. Pozwól sobie na odrobinę luzu, pokaż swoją indywidualność. Masz spotkać się z poważnym adwokatem? Styl smart jest tu jak najbardziej na miejscu.
 
2.       metoda „szybkie my”
Według Leil Lowndes mistrz komunikacji przekracza poziomy komunikacji. Najbardziej zdystansowanym kontaktem jest taki, który znajduje się najniżej: osoby rozmawiające ze sobą posługują się frazesami, nic nie znaczącymi zdaniami. Wyobraź sobie osoby, które przed kilkoma minutami zasiadły w przedziale w pociągu i po raz pierwszy rozpoczynają rozmowę. Wymieniają się nudnymi zdaniami, takimi jak: „Popadało trochę” itp. Myślisz, że któraś ze stron tej konwersacji czuje bliskość i komitywę? Wątpię.
Drugi poziom komunikacji  jest charakterystyczny dla osób, które już się znają jakiś czas, ale właściwie nie mają tematów do rozmów. Informują się nawzajem o faktach, takich jak zdanie matury, informacje o wyjeździe za granicę lub skutkach sprzedaży. Często wymiana faktów obowiązuje w biznesie i gwarantuję Ci, że takie rozmowy są najbardziej nudnymi, jakie można przeprowadzić w tak fascynującym życiu zawodowym. Twoim zadaniem – celem mistrza komunikacji – będzie przejście na poziom odczuć oraz osobistych pytań (3) oraz zdań ze słowem „my” (4). Rozmawiając ze swoim klientem, potencjalnym partnerem biznesowym czy nawiązując kontakty, które w przyszłości mogą być przydatne, nie wstydź się tego, że masz uczucia. Przedstawię Ci to na przykładzie rozmowy o pogodzie, która może być nudna i pełna dystansu lub też ciepła i zachęcająca: 
 
A: Och, uwielbiam takie słoneczne dni jak dzisiejszy. Wydaje mi się, że mogę wszystko. A jak jest z Tobą? Wolisz pracować w słoneczny dzień czy nie?
B: Słoneczny dzień mnie zniechęca do pracy. Dzisiaj mam ochotę raczej na wakacje niż na wysiłek umysłowy. Gdzie spędzasz wakacje?
 
Ten przykład pokazuje w prosty sposób na czym polega działanie na poziomie trzecim. Rozmowy mogą być ciekawsze bez względu na ich tematykę. Zadbaj o nie!
Najwyższy poziom bliskości w rozmowie to ten czwarty. Przyjaciele rozmawiają używając słowa „my” – pójdzieMY, musiMY, zrobiMY, rozwiążeMY. Jeśli chcesz, aby Twój rozmówca stawiał każde przedsięwzięcie na pierwszym miejscu listy priorytetów, zastosuj to małe, ale ważne słówko.
 
3.       podnoś samoocenę innych ludzi
Metoda niezawodna, która sprawi, że otoczenie będzie ceniło Cię wysoko. Stosuj technikę uznaniową – unikaj podlizywania się, nieszczerych komplementów. Twoim orężem niech będzie docenianie sukcesów innych ludzi. Zauważaj czyjeś pozytywy, nie wstydź się okazywania aprobaty, uśmiechaj się z zadowoleniem, gdy widzisz kogoś, kto osiąga swoje cele. Na tej podstawie budujesz swój wizerunek – obiecuję Ci teraz, że dzięki pozytywnemu podejściu do innych osób będziesz uchodziła za osobę wyjątkową i przede wszystkim… szczerą! Docenianie innych ludzi sprawi, że otoczenie uzna, że jesteś pewna siebie (bo niczego nie zazdrościsz!). Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo może to zmienić Twoje życie.
 
A na koniec… Nie narzekaj. Nie zapominaj o tym, że każdy człowiek na świecie, pomimo deklaracji i zarzekania się, uwielbia towarzystwo szczęśliwych osób. Bądź szczęśliwy. Kochaj swoje życie. Doceniaj siebie i własne plusy. Jeśli masz powód do narzekań – zmień swoją sytuację, ale nigdy nie zatruwaj atmosfery swoich spotkań z ludźmi własnym niezadowoleniem. Badania naukowe wykazały, że osoby, które narzekają na swoją sytuację (w jakimkolwiek aspekcie!), nie osiągają sukcesów, mają mniej przyjaciół i wąskie grono znajomych. Narzekanie może być powodem odrzucenia Ciebie przez wpływowe grono ludzi. Chcesz tego? Nie sądzę. Walcz o swój sukces.
                              
Jeśli Cię przestrasza praca, wspomnij na nagrodę.
Św. Augustyn


[1] sprawdź proszę ranking Forbesa i zastanów się czy uroda tych ludzi mogła w czymkolwiek pomóc..
 
[2] Upewnij się, że znasz jego stronę internetową! http://www.joegirard.com/



 
piątek, 21 października 2011
Napisała Maciek

Zarządzanie reputacją




czwartek, 20 października 2011
Napisała Edyta Zając

Radzenie sobie z szalonym życiem towarzyskim i jednoczesne osiąganie wielkich sukcesów w życiu bardziej... zawodowym

Wyobraź sobie tydzień najbardziej ciężkiej pracy w Twoim życiu. Może to być sesja egzaminacyjna, przygotowanie do obrony, gorący okres w biurze, czas tuż po urodzeniu dziecka, przygotowania świąteczne. Masz na głowie mnóstwo obowiązków, nie jesteś pewny czy uda Ci się wyspać, więc zdecydowanie odkładasz na bliżej nieokreślone "później" utrzymywanie kontaktów ze znajomymi. Czujesz, że wiele rzeczy Cię przytłacza, więc raczej nie znajdziesz czasu na relacje.



Błąd - jeśli tak jest, oznacza to, że źle zarządzasz swoim czasem. Osoba perfekcyjna w planowaniu i realizacji swoich zamierzeń, działa w kilku obszarach swojego życia:




Jak widać, to kim jesteśmy określa to, jak dysponujemy naszym czasem. Jednak gdy skupiamy się jedynie na jednym z obszarów naszego życia, a inne są pomijane, życie staje się jednostajne, a my się wypalamy. Wypalenie życiowe związane jest z poczuciem pustki i braku sensu. Każdy pracoholik od czasu do czasu czuje, że się dusi, prowadząc taki tryb życia. Każdy imprezowicz od czasu do czasu żałuje kolejnej imprezy. Każda gospodyni domowa od czasu do czasu gorąco pragnie odmiany.


Dziś proponuję przyjęcie roli pracoholika lub innej osoby niezwykle zajętej i zdecydowanej na osiągnięcie życiowego sukcesu. Jeśli czujesz, że Twoje życie towarzyskie jest już nudne, rzadko spotykasz się ze znajomymi, nie znajdujesz czasu na wyjścia, randki, nie masz czasu na celebrowanie rocznic, urodzin i innych wydarzeń, spróbuj nieco odmienić swoje życie, korzystając z wskazówek.
  • stwórz na Remember The Milk kilka osobnych list, dzięki którym Twoje życie towarzyskie wróci na normalne tory: relacje (odwiedzić), relacje (zaprosić do siebie), żelazne daty w roku, mój związek/życie małżeńskie/moja przyjaźń. Każda z tych list będzie pomagać Ci w zarządzaniu swoim życiem prywatnym i kontaktami z ważnymi dla Ciebie osobami. Zapełniaj je w razie potrzeby. Teraz uzupełnij poszczególne listy tak, aby ruszyć do przodu z Twoimi relacjami.

Relacje (odwiedzić) - jest to lista Twoich odwiedzin. Z pewnością obiecywałeś różnym ludziom spotkania, przysięgałeś, że w końcu zobaczysz ich mieszkanie, dziecko, nowy obraz w salonie. Zapełnij tę listę nazwiskami osób, które masz odwiedzić, jak również nazwiskami osób, które chętnie odwiedzisz, ale jeszcze nie rozmawiałeś z nimi na ten temat.

Relacje (zaprosić do siebie) - lista bardzo ważna przede wszystkim ze względu na to, że każdy z nas od czasu do czasu wspominał swoim znajomym: koniecznie musisz do mnie wpaść, przygotujemy grilla, robię dobre gołąbki, musisz zobaczyć moją nową roślinkę. Niestety, bardzo często pozostaje to w sferze obiecywanek. Takie zaproszenia, szczególnie gdy się powtarzają, sprawiają, że przestajemy być wiarygodni. Dlatego zapisz na tej liście wszystkie osoby, które obiecałeś zaprosić do siebie, jak również inne, z którymi chętnie się spotkasz. 

Żelazne daty w roku - to jedna z najważniejszych społecznie list. Zapisz tu daty urodzin, imienin, rocznic, o których powinieneś pamiętać. Nie o wszystkich żelaznych datach w roku przypomni Ci facebook, dlatego jeśli chcesz sprawić komuś przyjemność, zapisz je na tej liście i (ustawiając przypomnienia klawiszem "^") rozpocznij celebrowanie tych wydarzeń.

Mój związek/życie małżeńskie/moja przyjaźń - jakkolwiek nazwiesz tę listę, pamiętaj, że powinna być związana z najbliższą relacją, w jakiej aktualnie jesteś. Na tej liście powinny znajdować się pomysły, dzięki którym Wasz związek będzie rozkwitał. Dlatego zapisz tam dosłownie wszystkie, nawet najbardziej szalone wyobrażenia na temat wspólnego spędzania czasu. Potem po prostu będziesz wykreślać zrealizowane pomysły.


  • ustal tygodniowy plan życia towarzyskiego. Aby relacje rozkwitały ważne jest, aby podjąć decyzję, jak będzie wyglądał nasz tygodniowy harmonogram zajęć towarzyskich. Jeśli w Twoim planie dnia będzie z góry ustalony spacer z ukochanym czy kolacja z przyjaciółmi, wykonasz swoje zobowiązania tak, aby zdążyć na umówione spotkanie. Jest to najlepszy czynnik motywacyjny - jeśli pod koniec dnia czeka na nas coś miłego, realizujemy plany i pomysły szybciej i bardziej efektywnie. 
Zdecyduj więc, że co najmniej raz w tygodniu spotkasz się (poza domem!) z najbliższą osobą. Może to być spacer, wyjście do kina, kolacja lub jakakolwiek forma spędzania czasu.
Zdecyduj, że co najmniej jeden wieczór w tygodniu poświęcisz na rozwijanie relacji z najbliższą osobą w domu. Przygotujcie sobie wieczór spa, wieczór filmowy, a nawet zagrajcie w bierki. Zróbcie coś ciekawego, co napełni Was pozytywną energią.

Zdecyduj, że co najmniej dwa razy w tygodniu odezwiesz się do bliższych znajomych. Zapytaj, co u nich, wyślij coś miłego, zadzwoń - rodzaj kontaktu jest dowolny. Po prostu pokaż zainteresowanie i zaangażowanie w Waszą relację. Brak takich kontaktów, nawet jeśli to jest wysłanie linka z ciekawą muzyką, dla wielu osób oznacza brak chęci kontaktów. Zadbaj więc o znajomych i przyjaciół.


  • Zacznij realizować listy "Relacje - odwiedzić", "Relacje - zaprosić do siebie". Zastanów się, jak możesz urozmaicić kontakty z osobami, z którymi masz się spotkać. Zaproponuj wieczór drinków, wieczór koktajli owocowych lub jesienne spotkanie przy cieście z dyni. Spotkania tematyczne wywołują wyjątkowy wpływ na relacje z osobami, które nas otaczają. Wzbudzają kreatywność, zapobiegają rutynie i zachęcają do głębszych i bardziej intensywnych kontaktów. Jeśli potrzebujesz, swoje inspiracje i tematy takich spotkań możesz stworzyć tak jak ja na innej liście zadań na RTM (moja lista to "Inspiracje Eventowe"). Kreatywność budzi się podczas zapisywania pomysłów.


  • przeglądaj listę "Żelazne daty w roku" co najmniej raz w tygodniu (np. podczas przeglądu tygodniowego w piątek). Dzięki temu będziesz mieć szansę na przygotowanie się do wydarzeń z życia Twoich bliskich - zastanów się nad formą życzeń ("sto lat" nie wyraża zaangażowania!), nad prezentem. Być może masz ochotę przygotować coś wyjątkowego z okazji zbliżającego się święta? Kontakty z innymi ludźmi są esencją życia, dlatego jeśli okażesz swoje zainteresowanie innymi ludźmi, szybko dostrzeżesz magię i wpływ życia towarzyskiego na swoje życie.

  •  zacznij pomagać. Często otrzymujemy od różnych ludzi prośbę o wsparcie. Jeśli więc nie ucierpisz na realizacji takiej propozycji - postaraj się dać z siebie wszystko, aby wspomóc czyjś projekt czy pomysł. Oferowanie pomocy (także bez żadnej prośby) jest jednym z najważniejszych działań przy budowanie trwałej i interesującej relacji. Poświęcanie nawet niewielkiej ilości czasu, przekazanie wiedzy, udzielenie wskazówek czy wsparcia jest cenione na długo. Często nawet najdrobniejsza przysługa może nie tylko rozwinąć Twoją relację z tą osobą, ale patrząc długodystansowo, może zapewnić Ci więcej korzyści - autorytet, poważanie, wielkie zmiany w Twoim życiu, nową pracę, wielką miłość. Nie wiesz, co kryje się za prośbą o pomoc.

  • zastanów się, jak możesz łączyć innych ludzi ze sobą. Budowanie ciekawego życia towarzyskiego nie jest związane tylko z relacją: ja - znajomy. Bardzo często zapominamy o tym, że nasze kontakty towarzyskie mogą usprawnić życie innych ludzi. Dlatego połącz ludzi ze sobą - jeśli wiesz, że jedna osoba potrzebuje pomocy - znajdź jej pomocnika. Twoje działanie będzie docenione i z pewnością zbudujesz szeroką sieć kontaktów.



Wyobraź sobie teraz najbardziej ekscytujący tydzień w Twoim życiu :-)
środa, 19 października 2011
Napisała Edyta Zając

Niezbędnik Zwycięzcy | Asertywność

Asertywność jest najważniejszą umiejętnością człowieka sukcesu. Często wydaje nam się, że osoba, która osiąga najwięcej to ta, która dąży do niezdrowej manipulacji innymi ludźmi, ta, która działa agresywnie, domagając się od otoczenia uległości i spełniania jej, wygórowanych często, wymagań. Okazuje się jednak, że asertywność to jedyny skuteczny sposób na sukces. Osoba asertywna otwarcie wyraża swoje myśli, nie lekceważy odczuć innych osób, walczy o szacunek – zarówno do siebie, jak i do ludzi ze swojego otoczenia. Jeśli zarządza projektami – robi to w sposób wyjątkowy – rozumie, że jej podwładni mają swoje prawa, także prawo do odmowy. Nie wymaga od kogokolwiek spełniania jej wymagań – z szacunkiem proponuje określone rozwiązanie. Asertywność jest więc umiejętnością nie tylko związaną z naszym światem wewnętrzym (obrona własnych wartości, szacunek do siebie, otwartość w wyrażaniu siebie), ale i istotną zdolnością do życia społecznego. Osoba asertywna wzbudza pozytywne odczucia, jest obiektem zaufania i krok po kroku staje się autorytetem w wielu dziedzinach. Osoba agresywna natomiast działa brutalnie – w rezultacie traci znaczenie i nie jest lubiana. 




Człowiek sukcesu to wzór asertywności. Aby każdego dnia rozwijać tę istotną umiejętność, zastosuj kilka kroków i ciesz się szacunkiem i doskonałą reputacją.


weź na siebie odpowiedzialność za swoje życie. Gdziekolwiek jesteś teraz, nie wmawiaj sobie, że wydarzenia w Twoim życiu są wynikiem takich, a nie innych okoliczności, działania innych osób, Twojej sytuacji rodzinnej czy materialnej. Za każdym razem kiedy uznajesz, że negatywne (lub pozytywne!) doświadczenia w Twoim życiu są dziełem przypadku, a nie wynikają z tego, co sam robisz – oddalasz się od sukcesu. Osoba asertywna bierze odpowiedzialność za to, co przeżywa. Wierzy w to, że może zmienić swoje życie i jest w stanie powiedzieć „nie” nieciekawej rzeczywistości.




zacznij przyjmować komplementy. Ile razy w życiu na słowa: „nieźle wyglądasz”, odpowiadałeś: „No co ty, jestem taki zmęczony” lub „Dobrze, że tak mówisz, bo czuję się źle. Mam taką brzydką cerę ostatnio”? Takie odpowiedzi – zwracające uwagę na nasze niedostatki, zamiast wyrażania radości z usłyszanych słów – to oznaka braku asertywności. Dlatego teraz, w chwili kiedy decydujesz się na zmianę podejścia, naucz się jak przyjmować komplementy. W krótkim czasie nie tylko wzrośnie Twoja pewność siebie, ale i wzbudzisz szacunek i pozytywne odczucia ludzi w Twoim otoczeniu. Osoba asertywna potrafi powiedzieć: „Dziękuję, że to zauważyłeś”, „Miło mi to słyszeć”. Dodaj uśmiech i pozwól sobie na radość z usłyszanych słów.



cokolwiek ustalasz w życiu – upewnij się, że nie ograniczasz praw innych ludzi. Błędem ludzi mało asertywnych jest uparte dążenie do podporządkowania sobie całego świata. Taki człowiek bez żadnych przyczyn usilnie dąży do ustalenia terminu spotkania w czasie, który jedynie jemu pasuje. Nie zgadza się na wyjazd w określone miejsce „bo nie”. Dąży jedynie do realizacji swoich pomysłów. Na szczęście jednak bardzo szybko można zmienić swoje nastawienie. Dlatego postaraj się teraz, jako człowiek asertywny, ustalać różnego rodzaju wydarzenia tak, aby nie ucierpieli na tym inni ludzie. 


mów otwarcie o swoich odczuciach. Jestem przekonana, że jeśli jeszcze nie przywykłeś do wyrażania tego, co myślisz i czujesz, nie będzie to łatwe na początku. Dlatego postaraj się mówić wprost (ale nie agresywnie!) o tym, co myślisz o danej sytuacji. Jak ją odbierasz? Co ona dla Ciebie znaczy? Jakie są jej konsekwencje? Gdy już przyzwyczaisz się do wyrażania swoich myśli, zacznij mówić o swoich odczuciach. Jak czułeś się w danej chwili? Jak prawdopodobnie będziesz się czuł później? Jak sądzisz, co czują inni? Osoby, które nie boją się mówienia o swoich emocjach są odbierane przez swoje otoczenie jak ludzie pełni zaufania, szczerzy i prawdomówni.
 

popracuj nad swoim głosem – osoby agresywne nie są pozytywnie nastawione do innych ludzi. Można to z łatwością zauważyć – szczególnie wsłuchując się w to, jak zwracają się do różnych osób. Bardzo często można usłyszeć w ich głosie kpinę, cynizm lub sarkazm. Zdarza się im też mówić tonem grożącym. Jeśli pragniesz być osobą asertywną, pozbądź się od razu takich nawyków – ironia w głosie wywołuje negatywne nastawienie otoczenia i to nie ze względu na to, że budzimy czyjś lęk (któż z nas lubi, gdy słyszy kpiny na swój temat?). Otoczenie przestaje nas darzyć szacunkiem i sympatią. 

działaj na zasadzie „wygrany-wygrany”. Pamiętaj, że każdy problem, który masz rozwiązać w swoim życiu, każdy konflikt i nieporozumienie powinno zostać rozwiązane tak, aby obie strony były zadowolone. Można nazwać taką sytuację kompromisem – pozwalamy drugiej osobie wyrazić swoje zdanie, my wyrażamy własne, a następnie wybieramy takie rozwiązanie, które zadowoli każdą ze stron.


zmień swoje zachowanie podczas konfliktu. Zamiast mówić „Ty jesteś zły”, „Nie rozumiesz mnie”, „Powinieneś się domyślić”, zastosuj Model Rozwiązywania Konfliktu:


  1. opisz sytuację lub zachowanie innej osoby             
  2. wyraź (bez oceniania!) swoje myśli i odczucia związane z zachowaniem tej osoby lub z sytuacją                
  3. podaj jedną lub dwie zmiany zachowania, których oczekujesz od danej osoby
  4. sformułuj skutki tych działań dla danej osoby, określając, co Ty wtedy zrobisz

piątek, 14 października 2011
Napisała Edyta Zając

White office needed - details!

Białe biuro staje się powoli biurem moich marzeń. W krótkim fotoartykule Zarządzanie przestrzenią - white office needed przedstawiłam kilka interesujących możliwości urządzenia miejsca do pracy, które zachęca do wysiłku umysłowego i rozwija kreatywność. Białe biura, doprawione kilkoma mocnymi kolorami są idealnym miejscem do rozpoczynania nowych projektów. Jeśli chcesz dokonać zmian w swoim życiu, postawić sobie nowe cele czy wzmocnić swój sukces - stworzenie swojego (również domowego!) białego biura jest doskonałym wyjściem.

Dziś proponuję kilka detali, które mają duże znaczenie w zarządzaniu inspirującą przestrzenią. Odpowiednie krzesła, rośliny, lampy czy inne dodatki działają idealnie - wyzwalają nas z rytuny i nudy i zapewniają wiele nowych pomysłów.


Który kolor (oprócz białego-bazowego) będzie kolorem dominującym w tym pomieszczeniu? Jeśli tworzymy domowe biuro, często łączymy je z sypialnią lub salonem. Dlatego warto motyw koloru powtarzać w całym pokoju. Każy segregator, marker, ołówek, a nawet kubek może pasować kolorystycznie do całego pokoju. Wzmacniamy dzięki temu wrażenie uporządkowania, dzięki czemu nasz umysł pracuje spokojniej. Chaos ogranicza natomiast możliwości naszego mózgu. Poniżej kilka zdjęć, które absolutnie zainspirowały mnie do stworzenia mojego własnego idealnego domowego biura.






Dobór dominującego koloru powinien przede wszystkim zależeć od tego, co lubimy najbardziej. Moim marzeniem jest stworzenie biało-fioletowego miejsca do pracy, ponieważ fiolet mnie odpręża i zawsze wywołuje dobre wspomnienia. Dlatego zanim podejmiemy decyzję o kolorze numer 2, słuchamy swojego serca. Nie zachęcam do sugerowania się podręcznikami do kolorystyki czy aranżacji wnętrz. Okazuje się, że różni ludzie odbierają poszczególne barwy w bardzo odmienny sposób. Jeśli kolor czerwony nas odpęża, wzbudza miłe odczucia i zachęca do pracy, nie ma sensu sugerować się opiniami tych, którzy określają ten kolor jako wzbudzający agresję. To od nas zależy to, co uwielbiamy.


Stworzenie tablicy inspiracji jest fantastycznym rozwiązaniem dla tych, którzy pielęgnują swoją kreatywność i są otwarci na nowe rozwiązania. Dziś moja tablica inspiracji wygląda bardziej ubogo niż te, które przedstawiam poniżej jednak trzymam się podstawowej zasady: umieszczam na niej wszystkie rzeczy, które pozytywnie na mnie oddziałują. Przyczepione zdjęcie z wakacji, plakietka z konferencji, która wiele zmieniła w moim życiu, bilety do kina na przyszły piątek, stylizacja, którą chciałabym stworzyć, cytat, który nieustannie mnie inspiruje. Taka tablica, oczywiście jeśli jest utrzymana w jakiejś uporządkowanej formie, staje się często bodźcem do nowych planów i projektów. Uspokaja w chwilach braku koncentracji i przypomina o tym, co najważniejsze. Ważne jest, aby tablica inspiracji znajdowała się w zasięgu wzroku tak, aby podczas pracy wystarczyło zerknięcie w jej stronę. 





Wybór krzesła również nie powinien być kwestią przypadku. Każdy detal pojawiający się w naszym biurze powinien wyrażać naszą osobowość i zachwycać! Oczywiście przede wszystkim powinien podobać się nam, wzbudzać w nas ekscytację i zachęcać do pracy. Wygoda, funkcjonalność i wygląd są bardzo istotne. Któż nie chciałby ciężko pracować w takich fotelach i krzesłach?






Mam nadzieję, że te zdjęcia zainspirują Cię do nawet małej zmiany w Twoim miejscu pracy :)


czwartek, 13 października 2011
Napisała Edyta Zając

Rozwiń swoją życiową kreatywność!

Kreatywne życie jest życiem wymarzonym większości z nas. Któż nie chciałby spędzać swoich dni w fascynujący sposób, rozwijać się, próbować nowych rzeczy, a przede wszystkim - kto nie chciałby być osobą pomysłową, innowacyjną, nieszablonową? Na szczęście wielu z nas nie myśli o kreatywności jedynie w kontekście zawodowego sukcesu. Rozwijajmy te umiejętność każdego dnia (także wolnego!).




Zacznij żyć kreatywnie



doświadczaj – idź na kurs tańca, naucz się garncarstwa, sprawdź czy łowienie ryb jest nudne, zdecyduj się na jazdę na rowerze. Wszystko co robisz wzmaga Twoją kreatywność i powoduje, że coraz częściej dostrzegasz rzeczy, które wcześniej nie były dostrzegalne. 
rozmawiaj – kreatywność wynika z ćwiczeń, także podczas rozmów z innymi ludźmi. Kiedy tylko możesz, nawiązuj kontakt z różnymi osobami, sprawdź czemu są interesujące, aktywnie słuchaj.  Nie zwracaj na kolor skóry tych ludzi, ani na ich styl ubierania się – odrzuć stereotypy.



szukaj nowych dróg – już po raz 50 robisz daną rzecz w ten sposób? Zmień to! Znajdź inne mozliwości dotarcia do celu podróży, zdobycia notatek z wykładów, ułożenia włosów czy nauczenia się do egzaminu. Rutyna zabija kreatywność.





Dbaj – o siebie przede wszystkim. Zdrowy tryb życia, odpoczynek, regeneracja wzmagają kreatywność. Pamiętaj, że jedynie zdrowy i silny organizm ma ochotę na pracę umysłową.



Nie bój się burzy – mózgów. Nie zapominaj o wielkiej sile grupowego rozwiązywaia problemów, szukania pomysłów. Pozwól sobie na burzę mózgów co jakiś czas – zbierz potrzebne Ci osoby i znajdzie najwięcej możliwych rozwiązań sytuacji.



Zatrzymaj się – mówi się, że gdy w życie wkracza nadmierna ambicja, umiera kreatywność – nie pozwól sobie na to! Czasem zapomnij o swoich celach, nawet tych najbardziej istotnych i zastanów się nad tym, czego chciałbyś od życia TERAZ – kosza truskawek? Przejechać się rajdowym samochodem? Dowiedz się tego, zapisz to i zrealizuj!




Dowiedz się – ale najpierw stań się człowiekiem bez wiedzy. Jeśli wydaje Ci się, że coś doskonale znasz – pozwól sobie na chwilę refleksji. Zacznij zadawać sobie pytania – nawet te najbardziej podstawowe – po co? Dlaczego? Czy to jest potrzebne? Jak można to zrobić najszybciej? Jak można to zrobić najdokładniej? Bądź uczniem i mistrzem w jednej osobie. Zobaczysz jak wiele nowych rozwiązań pojawi się w Twojej głowie!


Oszalej – znajdź najbardziej dziwne i szalone rozwiązania Twoich problemów. Niepoważne wyjścia z sytuacji. Nieostrożne działania. Ryzykowne. Dziwne. Może któreś z nich będzie tym jedynym, najlepszym?


Próbuj – nie bój się porażki – pozwól sobie na nią. Zastosuj metodę prób i błędów – w trakcie ich popełniania rozwiążesz wiele spraw dodatkowo!


Bądź niezależny – nie sugeruj się tym, co wciąż słyszysz od innych. Spróbuj samodzielnie dochodzić do rozwiązań, zaufaj intuicji, rozwijaj się. Bądź pewny, że droga, którą kroczysz jest Twoja, odpowiada Twojej wizji – tylko wtedy obudzi się w Tobie prawdziwa kreatywność.


wtorek, 11 października 2011
Napisała Edyta Zając

Technologia Blogger.
Mój blog na temat odchudzania:
eporady

Zapisz się do newslettera

Enter your email address:

Delivered by FeedBurner

- Copyright © Life Skills Academy -Metrominimalist- Powered by Blogger - Designed by Johanes Djogan -